Jump to content
Forum Śląskich Motocyklistów

Piotrek.

Użytkownicy
  • Posts

    232
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    20

Piotrek. last won the day on April 19

Piotrek. had the most liked content!

Recent Profile Visitors

2,493 profile views

Piotrek.'s Achievements

Contributor

Contributor (5/14)

  • Reacting Well Rare
  • Conversation Starter Rare
  • Dedicated Rare
  • First Post Rare
  • Collaborator Rare

Recent Badges

66

Reputation

  1. Ja mam podłączone pod światła postojowe i jest Ok.
  2. Wygląda na to że ze względów losowych wyprawę na Nordkapp będę musiał przełożyć na kolejny rok. Po prostu mogę nie mieć tak długiego urlopu jak to sobie wcześniej zakładałem. Samej Norwegii nie zamierzam jednak odpuścić i być może pogonię tylko na południową część kraju. Na południu drogi już teraz są przejezdne. Informacje mam z pierwszej ręki bo właśnie jestem w Norwegii, niestety bez motocykla. Na zachętę wklejam fotkę z drogi zrobioną wczoraj jakieś 100 km od Bergen 😊
  3. No i jeszcze Czerwonohorskie w Czechach 😅
  4. Jeżeli w Bełchatowie zamknęli obwodnicę obok punktu widokowego na wyrobisko to geneza powstania problemu jest podobna, z tym że tu nie o krętą drogę chodzi a o tor wyścigowy po prostej. Byłem tam parokrotnie i widziałem na własne oczy że niestety jest to miejsce do wyścigów lokalnych bajkerów. Z tego co pamiętam to były tam znaki zakazu jazdy motocyklami. Każdy z nas ma swoje grzechy na drodze i podejmuje jakieś ryzyko. Jeden tylko nieznacznie przekroczy prędkość a innemu włącza się nieśmiertelność przy 250 km/h i potem są takie skutki. Nie to żebym sam był święty ale wystarczy pomyśleć co musi czuć kierowca puszki (matka, córka, pan po 70-tce) kiedy jadąc 70 km/h zostaje wyprzedzany przez kilku ścigantów z przebitymi tłumikami a różnica prędkości wynosi prawie 200 km/h. To nie są w ruchu miejskim normalne sytuacje tylko patologia i tak właśnie Panowie i Panie opinie na nasz temat nie biorą się z kosmosu tylko z życia i przeważnie sami sobie jesteśmy za to winni. A co do moich osobistych doświadczeń z policją to z czystym sumieniem mogę powiedzieć że zawsze kiedy dostałem jakiś mandat to zasłużyłem sobie na to. Nie spotkałem się też nigdy z żadną dyskryminacją z powodu mojego hobby ani na drodze ze strony kierowców puszek ani poza nią . Głowy do góry! sezon tuż tuż 😊
  5. Akurat tak się składa że mieszkałem w okolicy wspomnianej drogi w górach Taunus niedaleko Frankfurtu. Sam co weekend jeździłem tam motocyklem na szczyt. No i tak mi się przypomniało co mogło ich skłonić do częściowego zamknięcia tej drogi. Prawda jest taka że sami motocykliści się do tego przyczynili. Frankfurt nad Menem jeżeli ktoś tam był to wie że jest to potężna aglomeracja miejska. I motocykli jest tam bardzo dużo. Jako że góry Taunus są rzut kamieniem od tej wielkiej zabudowy, więc miejscowi motocykliści którym nudzi się zapier…… po autobanie latają po jedynej krętej drodze po okolicy w sposób który przypomina raczej wyścigi niż oglądanie widoków. A jako że poziom umiejętności bajkerów jest różny to gleby, dzwony i paciaki są tam zwyczajnie normą i nie pamiętam weekendu w którym botanika nie byłaby naruszona a jakiś gruz nie byłby zbierany z pobocza. Niestety ta sławetna droga służy także pozostałej części społeczeństwa do dojazdu w różne piesze szlaki w okolicy. Pewnie miejscowe władze starają się jakoś pogodzić odmienne interesy różnych grup swojego społeczeństwa i stąd te zakazy. Osobiście sądzę że to żadna strata bo na świecie jest gdzie pojeździć i jest sporo miejsc w których prawie wszystko wolno i nikt co kawałek z radarem nie stoi.
  6. Mi się przypominają Piekielne Doły w Czechach. Może nie każdy zna to miejsce ale nie tylko można tam wejść w ciuchach motocyklowych lecz także wjechać na motocyklu. Nie wiem czy w czasie świrusa jest to otwarte ale mi osobiście jakoś to miejsce zapadło w pamięci.
  7. Prawdę mówiąc to mi Tenera 700 chodzi już od jakiegoś czasu po głowie. Muszę się kiedyś do niej przysiąść. Opis fajny jak poprzedni. Czy Miałeś jeszcze jakieś inne wypady motocyklowe?
  8. W tym roku chcę jechać do Norwegii. Mam nadzieję że sytuacja z covidem nie pomiesza mi planów. A jeżeli tam nie wyjdzie to wybiorę jakiś inny kierunek.
  9. Dzięki za info, widzę że ceny podobnie jak we Włoszech. W dalszej przyszłości też mi chodzi po głowie Francja i Hiszpania ale w tej chwili mam inny azymut w głowie. Fajny zrobiłeś opis, powiało świeżością. W ostatnim czasie tylko jedni i ci sami coś piszą . Szerokości w nadchodzącym sezonie no i liczymy na kolejne relacje 😄
  10. Szacun za wyprawę i wytrwałość w pisaniu 👍 A czy mógłbyś coś napisać o cenach noclegów we Francji/Hiszpanii ?
  11. Cześć, fajne to Twoje hobby!
  12. Moim zdaniem temat wież jest całkiem fajny. Na kilku byłem i mam z tych przejażdżek pozytywne odczucia. Krótki spacer w sumie dobrze robi po dupogodzinach w siodle 😄
  13. Dzięki Wicher, temat zgłębiam i jak na razie to doszedłem do wniosku że skupię się głównie na Norwegii i to na północnej części kraju. Spodobała mi się perspektywa 18 dróg widokowych z Twojego poprzedniego posta i tak sobie planuję że postaram się przejechać jak najwięcej z nich, tym bardziej że większość założonych przeze mnie wcześniej miejsc i tak się z nimi pokrywa. Im bardziej wchodzę w temat tym bardziej myślę że na jednym wyjeździe się nie skończy bo nie chciałbym przelecieć tych miejsc jak na wyścigach tylko trochę tam pobyć i zapamiętać jak najwięcej z podróży. Zdaję sobie też sprawę z tego że lekko pewnie nie będzie bo według założeń ma to być mój najdłuższy trip a dobrze pamiętam jak czułem się po poprzednim pomimo spania w łóżku pod dachem a nie w warunkach polowych 😅 Biorąc pod uwagę to że chętni na tripa jak zwykle walą drzwiami i oknami, namiot pozostaje najtańszą opcją a do jazdy samemu na szczęście zdążyłem już przywyknąć 😉
  14. Dzięki Wicher, o niektórych drogach nie wiedziałem a tak będzie coś nowego do objechania. Staszku, urlopu mam dużo ale jeżeli czegoś nie objadę albo w danym miejscu pogoda nie dopisze to zawsze mogę tam wrócić w kolejnych latach.
  15. W tym roku chciałbym pojechać do Skandynawii. Może znalazłby się ktoś kto nie wie co zrobić z zaległym urlopem i też chciałby powłóczyć się trochę po fiordach? Wstępny plan mam na czerwiec/lipiec i tutaj trochę będę się kierował pogodą. Przynajmniej w jedną stronę chcę pojechać lądem przez Danię. Sama Norwegia to głównie wybrzeże ze wszystkimi znanymi trasami motocyklowymi, Lofoty i Nordkapp. Trasa powrotu do ustalenia. Biorę 4 tygodnie urlopu i namiot. W związku z tym że nie chcę wydawać na to milion pieniędzy, częściowo zamierzam spać na dziko. Oczywiście wszystko zależy od sytuacji na świecie, jeżeli będą konieczne jakieś kwarantanny i tym podobne to cały plan bierze w łeb. Trip jest dość poważny i wymaga wcześniejszych przygotowań choćby z zaplanowaniem urlopu więc piszę odpowiednio wcześniej. Miłych przemyśleń 😊.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.