Jump to content
Forum Śląskich Motocyklistów

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/23/2021 in all areas

  1. Zakładki nie działają . Jak widzę woda nie tylko mnie ostatnio wciąga ? ,pociąga ? . W tym sezonie nową zajawkę dzieliłem z tą motocyklową Szkoda ,że z powodu uwielbienia ciepełka ,przez cała zimę mam ... flautę . Link do tegowakacyjnej przygody . https://photos.app.goo.gl/DotFnhbyy9tSBLcC6
    3 points
  2. Dzień 2 Pakujemy kufry i o 9 ruszamy w kierunku Branny, by obejrzeć dopołudniowe wyścigi. Mając jeszcze przed sobą ponad 400 km by dojechać do Passau, nie możemy zostać do końca zawodów. Około 12.30 ruszamy więc w kierunku Niemiec. Po drodze tankujemy, jemy obiad, oraz zatrzymujemy się przy elektrowni atomowej w Temelinie, by zrobić kilka zdjęć. Zawsze ciekawiło mnie jak wygląda taka elektrownia, tu mogłem zobaczyć ją z bliska. Przyznam że robi wrażenie. Do Passau zostało nam jeszcze ponad 130 km, gdzie docieramy przed godz. 21, przejeżdżając w sumie 442 km. Tu spotykamy się z Markiem i Martyną, z którymi już dalej wspólnie będziemy podróżować. Pogoda dopisywała nam przez cały dzień, było słonecznie z niewielkimi chmurami, ale bezdeszczowo.
    2 points
  3. Takie tam, w starym kamieniołomie🙂 Zdjęcia niestety robione telefonem.
    2 points
  4. Perkusista i jednocześnie solista
    2 points
  5. Moje zeszłotygodniowe odkrycie, w sam raz do siodła
    2 points
  6. Zapowiedziana relacja z siedmiodniowej rajzy po Austrii, Czechach, Niemczech. Po kolei będę wrzucał kolejne dni. Wszystko zaczęło się ponad rok temu, gdy ograniczenia Covidowe zniknęły zaczęliśmy planować wyjazd na Grossglockner, a przy okazji zobaczyć jeszcze kilka ciekawych miejsc.Uznaliśmy iż samotnie trochę nudnie, a i w razie potrzeby zawsze można wzajemnie pomóc, dlatego postanowiliśmy zaproponować wspólną rajzę znajomym. Z wielu znajomych motocyklistów tylko Marek z Martyną wyrazili chęć jazdy. Niestety początkowo problem z urlopem, a następnie Covid popsuły nam plany które musieliśmy przełożyć na następny 2021 rok. Dzień 1 Po dograniu urlopów z prognozą pogody ruszamy 11-9-2021r ok. 8.00 rano. W ten weekend odbywają się zawody motocykli zabytkowych w Brannie w Czechach, na które już od kilku lat planowałem się wybrać. Ruszamy sami, Marek po nocce musiał zrezygnować z Branny. Ustalamy że spotkamy się następnego dnia w drodze do Passau Ruszamy więc w kierunku Branny w Czechach gdzie w Ramzovej mamy pierwszy nocleg. Jedziemy przez Racibórz, Krnov, Jesenik. Drogi w Czechach to inny świat, w porównaniu do Polskich, równe, bez dziur, dobrze wyprofilowane. Meldujemy się ok. południa, zrzucamy bagaże i ruszamy w kierunku Dolni Morava na "Spacer w chmurach". Przejeżdżając przez Brannę, zatrzymujemy się by popatrzeć na treningi przed jutrzejszymi zawodami. Po ok. godzinie ruszamy dalej. Pogoda cały czas dopisuje, słońce, gdzie niegdzie chmury, ale nie pada. Około 5 km przed Dolni Morava pojawiają się pierwsze krople deszczu, które są coraz intensywniejsze. Widząc że to tylko przelotne opady decydujemy się przeczekać pod drzewem, co trwało ok. pól godziny aż padać całkowicie przestało. Ruszamy dalej i po ok. 1 km droga nagle jest sucha. Wystarczyło wyruszyć 2 minuty wcześniej i deszcz w ogóle by nas nie dopadł. No cóż ponieważ jest już ok. 14. decydujemy się na obiad przed wyjazdem kolejką na górę by pospacerować w obłokach. Parkujemy pod dolną stacją kolejki, i za chwilę wjeżdżamy do góry, by za chwilę wejść na niezwykłą konstrukcję zwaną "Ściżką w chmurach" i podziwiać widoki. Nasz spacer trwa ok. 1 godziny i 20 minut, po czym schodzimy, następnie zjeżdżamy na dół, i wracamy do bazy, nieco inną drogą. Mijając Brannę widzimy jeszcze ostatni trening przed zawodami. Są to sajdkary. Wieczorem meldujemy się w bazie mając przejechane 246 km.
    1 point
  7. To proszę, specjalnie dla was i nie tylko. Dzień 3 Dziś planujemy dotrzeć do naszej głównej bazy, w wiosce Uttendorf obok Zell am See, która przez następne 3 dni, będzie naszą bazą wypadową. Przed nami ok. 330 km. Po drodze zaplanowaliśmy zwiedzanie Hangar 7 w Salzburgu, oraz miasteczka Hallstatt. Zaczynamy od wędrówki po Passau wzdłuż Dunaju, przechodzimy Luitpoldbrücke by od strony Ilz zobaczyć miejsce gdzie Ilz i Inn wpadają do Dunaju. Kilka zdjęć i wracamy przez stare miasto w rejon Franz-Josef-Strauss-Brücke gdzie zaparkowaliśmy motory. Ruszamy ok. południa, jest ciepło i słonecznie. Kierujemy się na południe wzdłuż granicy z Austrią, którą przekraczamy w Braunau am Inn, dalej prosto do Salzburga, gdzie dziwi nas skierowanie przez nawigację na kilka kilometrów autostrady A1, mając zaznaczone unikanie odcinków płatnych. W Salzburgu, zwiedzamy Hangar 7. Widzimy tu m.in. współczesne bolidy Formuły 1, samoloty, helikoptery, wszystkie powiązane z firmą Red Bull. Zwiedzanie Hangaru jak i parking są darmowe. Po niecałej godzinie ok. 15 ruszamy dalej w stronę miasteczka Hallstatt gdzie docieramy ok. 17. Spacer po tym urokliwym miejscu, znanym z wielu publikacji, wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO, zdjęcia i wreszcie obiad. Ciekawostką jest iż w 2012 roku Chińczycy zachwyceni tym miejscem, skopiowali go u siebie w miejscowości Huizhou w prowincji Guangdong. Nas czas goni, i po godz. 19 ruszamy na południowy zachód do Uttendorf, gdzie docieramy po 21, jadąc ok. 1,5 godziny po zmroku. Licznik pokazał 338 km, przez cały dzień było ciepło i słonecznie, jutro ma być jeszcze cieplej i bezchmurnie, więc planujemy atak na Grossglockner, oraz zahaczenie o Dolomity.
    1 point
  8. A moim zdaniem to egocentryzm i "przyśpieszenie ziemskie". Mocno zmieniło się pokolenie mentalnie i nie mam na myśli jedynie IQ. Wszędzie bombardują kiczem i tandetą mówiąc, że takie są trendy a my cieszymy się miernością. Włączasz FB a tam Rozenek, otwierasz lodówkę a tam Doda i niestety takie osoby się lansuje i są później przykładem dla innych. Im większą głupotę pokarzesz tym jesteś bardziej na topie itd. Poza tym wszystko przyśpieszyło na tyle, że nie ma czasu na przedstawianie się, pisanie; jest problem to piszę, inni mają problem to się cieszę, bo nic nie cieszy Polaka jak sąsiad, który ma gorzej. Zapewne widzicie sami jak wpada na forum "nowy" bo ma problem, odświeża swój post z pytaniem przez 15 min. i tyle Go widzieli. Jakkolwiek to brzmi; społeczeństwo stało się aspołeczne. Poza tym kiedyś trzeba było radzić sobie samemu i na forach szukało się faktycznie pomocy jednocześnie poznając osoby, które swoją wiedzą się dzieliły. Dzisiaj jedziesz do salonu, kupujesz nowy sprzęt a w razie gdy nie nowy to stawiasz do serwisu i nie musisz poznawać mechanika - po co Ci to. Dodatkowo sądzę, że jest wielu motocyklistów nie potrafiących wymienić świecy, o ile wiedzą czym jest ta świeca bo Im ta wiedza jest zbędna. Jest nas więcej ale jakość niestety spada. A tak dzisiaj na szybko i trochę gorzko wyszło.
    1 point
  9. No to jak tam byłeś, jest piękny i uszanowany,a ty jesteś napalony, to może zadzwoń do Suzuki i zapytaj, co to za jednoroczny unikat i co to za silnik?? 😁
    1 point
  10. Moto jest faktycznie ładne i z jednej strony "in plus" to, że tego tak mało. Co do samego "Intrudera" to sprawdź tabliczkę, bo według wszelkich danych to powinien być Maruder; może zbiornik albo samo logo podmienione ? 🤔 Jak masz możliwość to się przejedź tym motocyklem bo możesz się rozczarować zmianą pozycji, masą i zwrotnością ciągnika siodłowego.
    1 point
  11. Coś mi tu brzydko pachnie, reklamowym wrzuceniem linku 🤮
    1 point
  12. Kazdy dobry song nie jest zly
    1 point
  13. Spoko ziomki Jak się nie mylę, to już zaistnieli w tym dziale (możliwe, że jak Ciebie tu jeszcze nie było) Znam ich z audycji "Trójkowy Ossobowy"
    1 point
  14. Zapadasz w sen zimowy ? Ps.Jesli jeszcze ty wylaczysz sie tu z ruchu , to juz calkowicie tutaj bedzie cicho , jak w rodzinnym Grobowcu!
    1 point
  15. Dobry wieczór. Menu na sobotę, czyli propozycja krótkiej przejażdżki po okolicy. Facebook:https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=3228655780735451&id=1950705531863822 Google:https://photos.app.goo.gl/4sZDDnxvDwhJTuY97 A po niedzielnym, sytym obiadku z dwóch dań, można udać się ze świagrem na taką rundkę Facebook: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=3228701024064260&id=1950705531863822 Google: https://photos.app.goo.gl/bSw49Sx8Sx9BzYb37 Pozdrawiam i być może do zobaczenia w przyszłym sezonie.
    1 point
  16. Kolega przesłał i nie mogłem się nie podzielić
    1 point
  17. W poszukiwaniu Kasztanki......czyli traska typu zapchaj dziura. Pogoda dopisała, więc postanowiliśmy sprawdzić nowe, nieznane nam miejscówki. Finalnie okazało się, że miejsca mało atrakcyjne pod względem eksploracji/oglądania ze względu na fatalny stan zachowania lub niedostępność...... Odwiedziliśmy: -Dwór Zdziechowskich w Rzędowicach -Ruiny dworu w Czaplach Małych. Podobno stąd pochodzi najsłynniejszy koń międzywojennej Polski -Most kolejowy w Polanowicach -Zespół dworski w Pisarach Po drodze jeszcze odwiedziliśmy Zamek Mirów w Książu Wielkim oraz Zamek Tenczyn w Rudnie, ale o tym już kiedyś było. GOOGLE:https://photos.app.goo.gl/osvDVVUExLDDiJYx8 FACEBOOK:https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=3223440597923636&id=1950705531863822
    1 point
  18. To jeszcze raz Szturm Vivaldiego w nieco innym skladzie
    1 point
  19. Nie potrafię dostrzec ani grama artyzmu w moich zdjęciach i uważam, żem nie godzien tego tematu, bo niektórzy dali tutaj swoje próbki najwyżej próby czy tam lotów i wypadam przy nich gorzej niż blado Od kilku lat w ogóle nie przykładam się do tego tematu. Nawet aparat sprzedałem. Tryb AUTO, wyceluj, je*nij w przycisk migawki i lecim dalej.... Teraz nastał taki czas, że mniej sobie latamy z żonką po okolicy bliższej i dalszej, to stare foteczki sobie przeglądam, wertuję i kataloguję, jakieś wspomnienia tez mnie doganiają i ludzie, których dawno nie widziałem, zapomnieliśmy o sobie przez te lata minione. Wrzucem kilka żeby zaniżyć poziom......... Fotki z google, więc jakość obcięta.... Nijak ma się do tematu wiadomo, ale chciałbym zaznaczyć, że w 2005 roku starałem się godnie reprezentować to forum na norweskiej ziemi, i jak tylko było to możliwe, to wszędzie nosiłem forumowe barwy Nato Days 2012. Nic szczególnego, ale lubię to zdjęcie, bo przypomina mi czasy, kiedy ta impreza była w rozkwicie...... To chyba jakaś stara Gilera(jej zbiornik ), którą mój znajomy wyciągnął z szopy i wystartował nią w rajdzie Klamot w 2013 roku.... Wichrowe czasy off roadowe. Jedna z ekip na trasie, któregoś rajdu Choinki.....2014. Nazwa była adekwatna do stylu ich jazdy. Zawsze na pełnej kicie Czasy Beemwjuuu.....Nie wiem co ta fota miała przedstawiać, czy wyrażać. Może to, że Beemwju nie wygląda dobrze w czerni i bieli? Człowiek, kontra Bieszczady. Mój dawno niewidziany kolega, z którym potrafiliśmy wiele wychlać i wiele wypalić Jak przeglądam stare fotki z wyjazdów w Biesczad, to mam nieodparte wrażenie, ze trzeźwi byliśmy zazwyczaj w momencie przyjazdu i wyjazdy z tej pięknej krainy Gęsta zabudowa Pragi.......jest gęsta, ale to wie każdy kto tam był, a to zdjęcie....no nie wiem po co je trzymam To zdjęcie mówi, że w Rumunii w 2017 roku padał deszcz Co przedstawia to zdjęcie, albo jakie stawia pytanie? Czy w 2007 modne były bakobrody średniej długości ? Wyjebka. Ramoneska, odnzaka zlotowa i diversiona skręcona z trzech innych Nikt mi nie powie, że jak się miało apart na "kliszę", to nie robiło się głupich zdjęć, bo filmu było szkoda Chyba 1999 rok.
    1 point
  20. Rok temu żona kupiła f650gs z przebiegiem 21. Dziś ma 63. Żadnej awarii. Opony, napęd, zawory - i owszem. Ale to nie naprawy tylko serwis eksploatacyjny. Pali średnio 4. Teraz trasa RO,BG,MD z dużymi braćmi 1200 i nie zostawała. Polecam pod uwagę. Żużu '77; Cieszyn; R1200RT '05
    1 point
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.