Jump to content
Forum Śląskich Motocyklistów

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 08/21/2020 in all areas

  1. Wróciłem do domu. Kolejne 4000 km nakręcone. Faktycznie miałem szczęście ze Słowenią, bo zaraz po wyjeździe do Włoch przesunęli nas na żółtą listę. Swoją drogą to ciekawe jak oni do tego dojdą kto skąd jest bo wszystkie granice są całkowicie otwarte i nigdzie nie ma kontroli. Jedynie to może po meldunku w hotelu albo na kwaterze. Po Gardzie objechałem jeszcze wszystkie główne przełęcze w Dolomitach. Tłok tam straszliwy, ale pogoda dopisała.
    4 points
  2. Część pierwsza naszej wrześniowej eskapady obejmuje włóczęgę po Polsce bez planu z krótką wizytą w Czechach, gdzie odwiedzamy Certove Hlavy. Finalnie lądujemy w Niemczech w Monachium, gdzie po raz o kolejny odwiedzamy naszych znajomych. Krótka wycieczka po mieście oraz zapoznanie się z okolicznymi trasami pozwala nam przygotować się(wpaść w rytm) do jazdy po przełęczach w Dolomitach i Alpach. Pokonaliśmy 6tys.km, jak zwykle w zróżnicowanych warunkach. Ten rok, wyjątkowo bez strat, nie licząc poprutych spodni kierownika. Cóż lata i przebieg oraz przyrost masy mięśniowej robią swoje Tak og
    3 points
  3. Zbieraj grosik do grosika, zostań kumplem Janosika !😋 Dzisiaj odwiedziliśmy Janosikowe Diery oraz Wodospad Luczański. Janosikowe Diery, to bardzo fajna sprawa, jeżeli chcecie zrobić sobie małą przerwę od jazdy po urokliwych i spokojnych bocznych drogach Słowacji. Szlak składa się z czterech wąwozów wyżłobionych przez Dierovy Potok. Żeby przejść wszystkie wąwozy potrzeba trochę czasu, ale na rozprostowanie gnatów wystarczy zaliczyć jeden 😉 Jeżeli czas nas ogranicza, to można wybrać np. Dolne Diery. My zrobiliśmy pętlę szlakiem niebieskim i żółtym. Po zaliczeniu wybranego szlaku,
    3 points
  4. Co do wypowiedzi Powolnego to racja. Trzeba mieć jaja żeby opuścić „bezpieczny” dom i udać się w nieznane. A jeżeli chodzi o moje doświadczenia z jazdą z innymi osobami to napiszę że różnie się jechało, jednak nigdy nie miałem z nikim żadnej nieprzyjemnej sytuacji, kłótni ani agresywnych zachowań. Nie zawsze wracaliśmy razem do domu, lecz sytuacje te były wynikiem odmiennej wizji dalszej jazdy, bądź porzuceniem pierwotnych założeń podróży. Nigdy też nie zostawiłem nikogo z problemem odjeżdżając w swoją stronę. Nie jestem na nikogo obrażony ani nikt nie jest obrażony na mnie. Nie wszyscy też ła
    2 points
  5. Maciej Balcar - obecny wokalista Dżemu, wcielił się również w rolę "indianera" w filmie "Skazany na bluesa"
    2 points
  6. Zanim pojechaliśmy na Stelvio, to zaliczyliśmy trasę na lodowiec Kaunertal. Bardzo przyjemna trasa. Stelvio zaliczone w pięknej pogodzie. Gavia opykana również, ale zjazd mieliśmy już nieco hardkorowy. W całkowitej ciemności pokonaliśmy przełęcz Tonale. Widok gór oświetlonych blaskiem księżyca bezcenny 🤩
    2 points
  7. No to w takim razie troche dla nas wapniakow
    2 points
  8. Krótki wypadzik w Alpy Karynckie, słoweńskie i włoskie okolice. Motocykl GL1800 czyli tir na wąskich ścieżkach. Kto ma ochotę - zapraszam. https://youtu.be/D6S7SWdfR88
    2 points
  9. Polecam wszystkim górę Żar ,ale troszkę inaczej .Zamiast gnać wszędzie motorem ,to teraz dla sportu proponuję poczłapać na w/w górkę z buta (od stacji ,do stacji jest podobno tylko kilometr ) . Własnonożnie sprawdziłem 😮 ,wrażenia ... będą na pewno i raczej kilka spraw się wyjaśni . Jako ,że jest to góra pasjonatów ,deptając robiłem filmiki i skleiłem wszystko .Polecam "sport to zdrowie " . https://photos.app.goo.gl/2XT9Mr7PpoXofjd59
    1 point
  10. Moim zdaniem idealny zestaw to 2 osoby. Zarówno pod względem organizacyjnym - łatwiej znaleźć nocleg niż dla większej ekipy ( a tak niejednemu coś będzie nie pasowało ) , szybciej się można rano zebrać do wyjazdu , podejmowanie decyzji co do trasy czy zwiedzania czy czegokolwiek innego - tez znacznie prościej itd.... itd...itd.... Poza tym jeżeli jesteś daleko od domu to ta dwójka jest bardziej świadoma tego , że skazana jest na siebie i muszą w jednym kawałku wrócić z powrotem. Po prostu są zależni od siebie wzajemnie. I wówczas o nieporozumienia chyba jest trudniej ewentualnie szybciej docho
    1 point
  11. Chwilowo wypasamy krowy w Austrii😁
    1 point
  12. Zobaczymy jak potoczą się sprawy i czy w ogóle bedzie sens wjazdu na przełęcze. Na Timmelsjohu 7 stopni i mgła. Widoczność 10 metrów. Żona zaczęła mi się szronić 😁 Stelvio chcemy zobaczyć/przejechać..... bo podobno trzeba, tak samo jak każdy bajker powinien dojechać na Nordkapp...... ale czy ja wiem czy to prawda
    1 point
  13. Chyba fajna impreza - może kogoś zainteresuje. Wiem, że są tutaj właściciele takowych cudeniek. https://zlombol.pl/blog/106-blog-2020/1008-start-motorynka-jednoslad-challenge-iii
    1 point
  14. W latach 80 tych mialem OKAZJE kupic rosyjski skladak trzy biegowy.Jabym to nazwal trzy stopniowy Hamulec po wbuciu 3ki tylne kolo jakby zatarte , totalna masakra .Co to byl za żelezniok.Wazyl "chyba" z 40kg.Tym cudem przejechanie 10 km to byl wyczyn!!! Ps Nie bylem pewien czy on byl z rurek stalowych grubosciennych czy pelnej stali
    1 point
  15. Jak mialem 17 lat,ojciec kupil mi rower o nazwie ,,Ukraina,, z gorki trzebabylo pedalowac bo inaczej sie zatrzymal (takie byly lozyska) ale 50 km to nie byl zaden problem zeby przejechac.
    1 point
  16. Tak dokladnie , jak sie jest zdrowym iiiii stosunkowo mlodym Bez urazy ale takie i wieksze przebiegi robilem na zwyklym rowerze (bez wspomagania) jak bylem w podobnym wieku,ale i to tez nie byl zaden wyczyn jesli spojrze na paru znajomych ktorzy rocznie robia pomiedzy 10 a 12tys.km rowerami bez wspomagania , ale za to samochodami nawet 2 tys. km nie nakręcą
    1 point
  17. Dokładnie. Ja minimum 30km jak już wyjadę i mam mało czasu. A średnio 50 na raz. To nie jest wyczyn.Na zdrowego chopa to tak normalnie.
    1 point
  18. Również wychodzę z tego założenia (między 50-120km w zależności od czasu, formy i pogody ) ale nie uważam się za sportowca Po prostu relaksuję się w ten sposób (lub idę pobiegać )
    1 point
  19. Ach no wlasnie , jesli chodzi o firme i model to mam Kalkhoff Image 5B XXL
    1 point
  20. Mam Meridę E Big.Nine 700 ze wspomaganiem Shimano Steps - zajebista sprawa, podpinam przyczepkę Thule, zabieram dwójkę dzieci i jadę 50, 70 a nawet i 100km. Polecam każdemu spróbować bo wbrew pozorom też trzeba się namachać ale jedziesz innymi prędkościami i robisz inne dystanse. Oczywiście mówię tutaj o takich normalnych użytkownikach rowerów, nie sportowców (mam kolegę co na zwykłym rowerze robi średnio 80km jak już wyjedzie z domu).
    1 point
  21. Moze "powiem" tak :wspomaganie wylacza sie do 0 po przekroczeniu 25 km/h , a max km/h zalezy od tego ile ma sie pary w nogach. Wspomaganie aktywne jest jak platformujesz
    1 point
  22. A ile leci??? Ale jak bez manetki, to musisz "platformować" C.D. https://www.auto-swiat.pl/porady/prawo-jazdy/prawie-100-kmh-rowerem-elektrycznym-jak-to-mozliwe/r8qybx9
    1 point
  23. Hi. Ja mam cos takiego z elektrycznym wspomaganiem , ale bez manetki gazu.
    1 point
  24. Muszę zacząć sobie gdzieś spisywać Twoje miejscówki bo w końcu zapomnę gdzie chcę pojechać 😄
    1 point
  25. 1 point
  26. Po 2 sezonach przerwy w życiorysie pragnę serdecznie powitać brać i siostry .
    1 point
  27. Oby Ci pogoda dopisała. Ja mam bardzo pozytywne wrażenia co do Słowenii. Jest bardzo czysto w porównaniu do innych bałkańskich krajów. Drogi dobre, paliwo po 1 euro. Jutro gonię już na Włochy.
    1 point
  28. Jak co roku, wrzucam tradycyjnie tutaj mój film z urlopowej wyprawy. Covid pokrzyżował mi plany, bo miałem jechać na Bornholm, zatem zdecydowałem wrócić po dwóch latach nad Bałtyk, ale teraz trochę inaczej. Jednocześnie, jeśli ktoś z was jest chętny podzielić się linkiem moim gdzieś na fb lub insta (sam nie posiadam tych mediów) to byłbym wdzięczny, bo chcę nadal rozwijać ten kanał. a zdaję sobie sprawe z tego, że nikt tego nie ogląda bo nie ma promocji na społecznościówkach Oczywiście, ślijcie i klikajcie tylko jak wam się podoba enjoy: [yt] _n3a
    1 point
  29. Wiadomo, że trzeba też trenować technikę. Moja żona tak lubi wycieczki motocyklowe, ze ciężko mi ją zrzucić z konia Właściwie kiedy jadę motocyklem bez pasażera, to często przewracam się na zakrętach Jest jak rzep Doskonalenie techniki jazdy porzuciłem dawno temu, ale kiedy zdarzy mi się poudawać, że potrafię jeździć, to okazuje się, że mój motocykl zyskuje wtedy dwie/trzy funkcje w komputerze pokładowym. Pierwsza to żyroskop. Jak w odczuciu rzepa za mocno pochylę się w zakręcie, to stuka mnie pięścią pod żebrami po stronie prawej Kiedy za ostro przyspieszam wychodząc z zakrętu, jest
    1 point
  30. Gratulacje. Jak na ten sezon ( i nie tylko ) prawie 10kkm to super wynik a w planach jeszcze drugie tyle o ile się nie mylę. Jesteście wg. mnie najaktywniejszymi motocyklistami z tego forum. Kiedyś chciałem się z wami gdzieś urwać, ale z upływem czasu wiem, że to raczej mało prawdopodobne. Nie nadążam czytać waszych relacji a co dopiero nadążyć na jakiejś wspólnej wyjazdówce. Tak trzymajcie i powodzenia na przyszłość 👍
    1 point
  31. Ostatnio dużo możemy poczytać o naszych skoczkach Znalazłem innego skoczka i zalicza całkiem niezłe loty na 120 metrowej skoczni Polecam tak od drugiej minuty
    1 point
  32. Dziś w nocy (między godziną 21:00 a 5:30) ktoś ukradł mój motocykl Romet RX Tour 125 w kolorze czarnym z zielonymi wstawkami (seryjne nalepki) nr rej. SH6376 spod bloku w Świętochłowicach, dzielnica Chropaczów, ul. Wiechaczka. Gdyby ktoś go napotkał to proszę o informację lub telefon na Policje gdyż sprawa została już zgłoszona. Cechy charakterystyczne: - uszkodzony prawy G-mol (metalowa osłona/odbojnik) przy silniku - uszkodzona kopka dźwigni zmiany biegów (zamiast oryginalnego uchwytu, wkręcona śruba i obwiązana czarną taśmą klejącą) - nie seryjne lusterka (bardziej kw
    0 points
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.