Skocz do zawartości
miśor

nineT

Rekomendowane odpowiedzi

Ciekawy model. Zapraszam do wymiany zdań, opinii właścicieli i innych. Chciałbym nabyć tego knura. Jak będzie miał sto lat. Oczywiście...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No cóż. Moto jak wygląda, każdy widzi.

Skupię się na tym, o czym mam wiedzę.

Silnik - 2 cylindrowy boxer. 1200. Można go lubić lub nienawidzić. Pali niewiele. Obsługa co 10 tys. km. Kontrola zaworów bajka. Przy regulacji płytkowej u kolegi po raz pierwszy korekta jednego zaworu przy ponad 60 tys.

Sprzęgło - w obudowie silnika, z przodu. Wyposażone w antyhopping.

Skrzynia - 6 st. W obudowie silnika. Precyzyjna.

Przeniesienie napędu - wał Kardana w obudowie monowahacza. Przekładnia główna kątowa.

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A piszą o sprzęgle suchym. To prawda? Bo w gieesach jest mokre, nie?

Dziwne, że drogowy jest na szprychach, a scrambler na felach...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wszystkie modele boxerów, tzw "olejaki" miały suche megatrwałe sprzęgło. Dopiero bodaj w 2012 wprowadzili "wodniaka" i w nim jest tradycyjne motocyklowe sprzęgło wielopłytkowe, w kąpieli olejowej.

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wszystkie modele boxerów, tzw "olejaki" miały suche megatrwałe sprzęgło. Dopiero bodaj w 2012 wprowadzili "wodniaka" i w nim jest tradycyjne motocyklowe sprzęgło wielopłytkowe, w kąpieli olejowej.

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wszystkie modele boxerów, tzw "olejaki" miały suche megatrwałe sprzęgło. Dopiero bodaj w 2012 wprowadzili "wodniaka" i w nim jest tradycyjne motocyklowe sprzęgło wielopłytkowe, w kąpieli olejowej.

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

012a378036b75ff767d81b5a2db26b11.jpg

Konstrukcja moto jest oparta o sprawdzoną jednostkę z chłodzeniem olejowym.

A zatem: bardzo dobry, trwały piec, oszczędny, łatwy w obsłudze.

Sprzęgło jednotarczowe, suche. Bardzo trwałe.

Skrzynia jako osoby podzespół, smarowana olejem przekładniowym.

Przeniesienie napędu wałem Kardana.

Przekładnia główna kątowa.

 

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pyszny!

Czyli silnik smaruje się solo. To może inne oleje się stosuje, albo można zastosować?

Luzy zaworowe płytkami, czy śrubki? Bo z tymi kardanami i przekładnią kątową to ino epizod, nie?

W terenowym widelec klasyczny. Nie wiem którego wybrać. To dość pilna decyzja, chociaż jest trochę tajmu, jeszcze ok. 98 lat :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Taaa wersja ma regulację płytkami. Jest to bardzo stabilny układ. Kolega w takim piecu zmienił jedną (!) płytkę przy 60 czy 70 tys przebiegu. Jedną!

Silnik w zasadzie jak samochodowy. Znam przypadek zrobienia ponad 160 tys km przez jednego użytkownika na samochodowym Mobilu1.

Co to znaczy "epizod" w kontekście Kardana i PG?

 

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No właśnie o to mi chodziło. Żadnych motocyklowych "kompromisowych" olejów, tylko śliski :)

 

Okresowo wady fabryczne były w przeniesieniu napędu. Łożysko traciło pasowanie, obrabiało gniazdo. Przekładnia ulegała lawinowemu zużyciu, a w konsekwencji zniszczeniu. Trochę marka ucierpiała wizerunkowo, ale chwilowo. "Dawno i nieprawda".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

W "okolicy przekładni" są 4 łożyska.

 

Moją PG pierwszy raz rozgrzebałem przy 130 tys km. I nie z powodu awarii tylko nagle (?) spuściłem czarny olej. Wymieniam co 10 tys wszystkie. Ten sam olej idzie do PG i skrzyni biegów. Skoro ze skrzyni zleciał czysty, a z PG brudny, to dało mi to do myślenia. Okazało się, że to symptomy początku awarii łożyska. Jeszcze się nie rozsypało. Nawet luzu nie miało większego, ale....

 

Jako pierwsze u mnie umierało podparcie końca wałka ataku.

 

PG poszła do remontu, wszystkie łożyska i uszczelnienia nowe.

 

 

Z ciekawości pytałem, które to łożysko tak demoluje. Spróbuj się dowiedzieć.

 

 

 

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W całkiem młodych się to działo, ale nie znam szczegółów. Podparcie przy małej zębatce wydaje się obciążone najbardziej, ale łożycho pewnie odpowiednie w tym miejscu. Jeśli w "moim" to trafi przy 130, to nie mam uwag. Przecież sporo modeli innych marek w ogóle nie dojedzie tak daleko...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hłe hłe, to było wiosną tamtego roku. Teraz 170 się uśmiecha.

 

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O dup! To walisz 4 dychy?! Szacun...

Muszę w takim razie moje dążenie skrócić o połowę. Skandujmy! Hip, hip! Knuuuraaaa!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak wyjszło niechcący. W trzy lata jak go mam to tak 90?

Jak to mówią, apetyt rośnie w miarę jeżdżenia.

 

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No, to słynne przysłowie.

Jedno jeszcze mnie nurtuje. Wygar. Na żywca nie słyszałem jak to brzmi, ale bywa niezbyt dobrze. Może te akrapovicie nie kosiarkują i nie ma potrzeby wymieniać na akcesoryjne?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No i przede wszystkim się karnąć! To będzie! Ciekawe czy w Gliwicach przy europiecentralnej są skłonni do jazd. Do tej pory tylko jednej dosiadałem: f800gs, ale to zupełnie coś innego. Tutaj sobie wiele obiecuję.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak chodzi o boxera to trzeba sobie przewartościować pewne rzeczy.

To jest coś zupełnie innego od wszystkiego do tej pory. Bezpośrednio przed bmw latałem vf 750c magna, v4.

To było coś niesamowitego. Kompaktowy kruzerek, który często pokazywał większym, że nie wolno go lekceważyć. Fajna fałeczka z dwoma fifkami. Tylko że z drugiej strony był taki sam zestaw.... Jak to żyło....

Jak się przesiadłem na RT to pierwsza myśl: co ja qrwa zrobiłem....

Wątpliwości rozwiał wyjazd w Bieszczady. W lutym...

Boxera można kochać albo nienawidzić.

Znam takich, co nie potrafili się przemóc.

Musisz sam ocenić, czy ta zabawka jest dla Ciebie.

 

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja se myślę, że skoro z twinami się znakomicie dogaduję (z tym, że jestem silnie vidlasty), to może nie mam tak daleko. Ale wygar mi jest potrzebny, to wiem na pewno. To mnie intryguje z tą nienawiścią. No bo czym może taki boxer zniechęcać. Siła jest, przebieg pary wzorcowy, prawie same zalety, ino żeby tylko ten pomruk był dobry i tyle. Rułki ochronne cylindrów to mus, nie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak, ochrona cycków to mus. Niestety. Prędzej czy później każde moto leży. Jak tylko legnie to pół biedy. Gorzej, jak trochę zrobi zanim stanie....

Jeszcze raz uprzedzam. Boxer to zupełnie inna planeta. Chyba, że masz do czynienia z MV gustkiem, to możesz co nieco rozumieć....

 

 

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie mam. Pójdę do Gliwic na wiosnę.

No ale na czym polega ta osobliwość? To ciekawe. Da się to jakoś nazwać?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc na stronę akceptujesz regulamin i politykę prywatności.