Skocz do zawartości
Forum Śląskich Motocyklistów

ArturS

Użytkownicy
  • Postów

    60
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez ArturS

  1. Niestety jakość kosztuje. Sam kręcę wszystko zwykłą nokią E52, ale jej odporność na warunki atmosferyczne jest oczywiście żadna. Tyle dobre, że ma stabilizację obrazu, więc nie trzepie obrazem na każdej dziurze i wycina większość niechcianych dźwięków, dostosowując ich głośność, więc wychodzi z tego coś takiego:http://www.youtube.com/watch?v=0Jv7Coqr880http://www.youtube.com/watch?v=Z6KAfMjQJfYAle jakoś jest jaka jest. Zapytaj na Endurovoyager czego używali do kręcenia, bo widać sprzętu nie oszczędzali. Tutaj masz temat na forum Adventure Rider, tam się można dopytać.

  2. Zajebisty sprzęt, ale ja bym sobie odpuścił. Powód - cena części i ich dostępność. Wiele nie przesiaduję w sklepach motocyklowych a mimo to dwa razy trafiłem na rozżalonego właściciela pegaso, który nie mógł dostać jakiejś pierdołki, albo jej cena i czas oczekiwania zwalały z nóg. Ostatnio umawiałem się na serwis swojego KLE, to stała tam pega ze zdjętymi lagami. Po dwóch tygodniach odstawiłem KLE na umówiony termin i pega nadal stała. Z braku czasu dopiero po kolejnym tygodniu odebrałem KLE i... pega jak stała tak stała. Problem był chyba z dostępnością uszczelniaczy i jakaś jeszcze pierdołka. Jest tu jednak kilka osób ujeżdżających taki sprzęt, więc oni rozjaśnią sytuację. Ja na Twoim miejscu szukałbym trampka, tenery, a najlepiej super tenery :-)

  3. heidi @ 07.09.2010 11:29Śmiga ktoś dzisiaj do Chudowa albo gdzieś dalej? bo w czwartek ma lać, a dziś aż szkoda takiej pogody nie wykorzystać...
    Szkoda, że wczoraj nie chciałeś gdzieś jechać. Musiałem wyskoczyć do klienta za Bieruń i wracałem zupełnymi wiochami robiąc w sumie prawie 150km :-) Jesień sobie chyba zarezerwuję na dokładną objazdówkę Górnego Śląska, bo człowiek nawet nie wie co ma pod nosem :)
  4. kostucha @ 03.09.2010 15:50czemu jawy sam sobie nie zrobisz? prosta konstrukcja, a czegoś byś sie może nauczył. Po części to najlepiej na pepiki pojechać, taniej wychodzi niż kupować u nas. no ale 1700 w jawe.. nawet ten 1000 to już chyba za dużo jak na taki sprzęt, chyba że chcesz ją mieć dożywotnio.pozdro
    To samo przyszło mi na myśl. Sam chcę na zimę sobie jakiegoś trupka nabyć, byle to papiery miało i jeździło i przez zimę samemu wszystko rozłożyć i złożyć. Wiadomo, że zakład mechaniki za free nie robi, pracownik posiedzi, więc musi za roboczogodzinę skasować. Taka jawka to wręcz wymarzony sprzęt na zimową nudę :)
  5. Tydzień temu się nie udało, więc próbuję teraz - jeśli na 100% pogodynka powie, że ma nie padać jedzie ze mną znajomy na ciężkim chopperze (nie pamiętam jakim) i wówczas tempo będzie typowo wycieczkowe. Jeśli się nie zdecyduje dołączam w Cieszynie do Beskidzkiej Grupy Motocyklowej - jechałem

    i tempo jest już trochę ostrzejsze (przytarłem na jednym z zakrętów laćka i oderwałem coś z podnóżka). Wolałbym tempo spokojniejsze, więc jeśli jest ktoś chętny na mniej więcej taką trasę (do dogadania), to zapraszam :-)
  6. Wyjazd aktualny. Plan jest mniej więcej taki:4:30 wyjazd z Zabrza (stacja Bliska, Wolności 508 przy Lidlu) -> 4:55 powinniśmy być przy Auchan w Mikołowie (co najmniej jedna osoba ma czekać)5:00 wyjazd z Mikołowa -> kolejny punkt B-B Lotos (będą na nas czekać), google maps liczy to na godzinę, Targeo na 50min, więc teoretycznie będziemy tam ok 5:50-6:00. 6:00-6:10 wyjazd z Bielska -> 25-30min mamy do Jeleśni - tam od 6:40 ma czekać kolejny jeździec

  7. bastek79 @ 19.08.2010 16:22w jakich godzinach byłbyś w Mikołowie np przy Auchan?w sobote w godzinach popołudniowcyh potwierdził bym ci SMS'em mój udziałmoże będzie jeszcze 1 maszyna. Najbardziej pasowało by mi się podpiąć własnie w okolicach Mikołowa.
    Zakładając, że z Zabrza wyjadę o 4:30, to wg google maps przy Auchan byłbym o 4:55.Na razie mam potwierdzone dwie maszyny znajomych:1. Kawa KLE (ja)2. Suzuki GSX-R (z plecakiem)3. Yamaha FJR 1300Te 3 sztuki wyjeżdżają spod Bliskiej o 4:30. Oczywiście bywa różnie. Ja miałem mieć już dzisiaj odbiór moto z serwisu, a tu jeden telefon "jest problem" - ale tylko dodatkowo klocki do wymiany. Drugi telefon, myślałem że wołają po odbiór, a tu "jest problem" :-/ Okazało się po założeniu nowej opony, że ta trze o wahacz - jakiś fachman w niemcowni zakuł łańcuch na 106 ogniw zamiast 108 i ostatecznie zakończyło się na tym, że na szybko zamawialiśmy jeszcze kompletny napęd. Mam nadzieję, że dalej już będzie bez problemów :-/ Post edytowany: 19.08.2010 21:39----------No to jak? Kto chętny? Pogoda jak widać za oknem cud, miód i orzeszki :-)
  8. maczosrs @ 18.08.2010 10:35lecisz sam czy z plecaczkiem ? Zgłosił sie juz ktoś chętny ?
    Lecę sam. Plecak niestety niezbyt chętny do jazdy na tylnym siedzeniu - nawet nie da się zaciągnąć do sklepu po ciuchy :-/ Twardo czeka aż zda prawko i chce sama jeździć. Może to i dobrze ;)Czekam na potwierdzenie od dwóch znajomych. Do tego z forum BGM kilku się zadeklarowało, że jeśli pogoda nie nawali to dołączą w Bielsku-B. i już gdzieś na trasie po słowackiej stronie.
    bastek79 @ 18.08.2010 10:49w jakich godzinach planujesz powrót ?
    Chciałbym być max na 14, ale zakładam, że może się przeciągnąć do 15-16, bo trzeba się zatrzymać coś przekąsić itd. Nie zamierzam zwiedzać żadnych ruin, zamków itp - o ile coś takiego po drodze w ogóle jest.
  9. Na niedzielę plan mam na poranną wycieczkę przez górskie tereny południowych sąsiadów. Z Zabrza planuję ruszyć ok godziny 4-4:30. Oczywiście przy zapowiedziach złej pogody wyjazd odwołuję, bo nie chcę powtórki z zeszłej niedzieli :-/Cienki bolek w jeździe jeszcze jestem, sprzęt mam słaby, więc tempo będzie raczej spokojne i odpowiednie dla początkujących i słabych maszyn - mam ledwo trochę ponad 1000km doświadczenia od powrotu na dwa kółka. Ruszam spod stacji Bliska w Zabrzu na Wolności przy Lidlu (Zaborze). W razie potrzeby kolejny punkt można zrobić w Mikołowie np przy Auchan. Kolejny punkt będzie prawdopodobnie w Bielsku-B. - tam mam nadzieję dołączy się ktoś z Beskidzkiej Grupy Motocyklowej. Chętnych zapraszam.

  10. Jak chcesz to mogę być jutro w okolicach Jastrzębia :) Kombinuję właśnie gdzie to się jutro wybrać na poranną przejażdżkę. Jest fajna propozycja na forum BGM, ale mam jeszcze niezbyt dobrze przygotowane i sprawdzone moto żeby się zapuszczać za polską miedzę. W ostateczności wstanę jutro o 4:00 i ruszę gdzieś na Żywiec, Ustroń i Wisłę.

  11. Wkleję pewien artykuł, to nie umknieWśród ofert sprzedaży często znaleźć można takie, które kuszą niską ceną auta, ale jednocześnie odstraszają dopiskiem „bez prawa rejestracji”. Skąd się biorą takie samochody i czym grozi ich zakup?Przeglądając portale ogłoszeniowe, coraz częściej można natknąć się na oferty wyglądające na wyjątkowe okazje – przyzwoicie prezentujące się auta lub motocykle sprzedawane są za ułamek ceny rynkowej. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie informacja o tym, że pojazd nie ma prawa do rejestracji.Skąd ten wysyp aut „bez papierów”? Wbrew temu, co sądzą niektórzy, nie są to zwykle samochody pochodzące z przestępstw. Większość takich przypadków to efekt uboczny obowiązujących w naszym kraju przepisów rejestracyjnych. Używane auto można zarejestrować w polskim urzędzie pod warunkiem, że było zarejestrowane za granicą. Jeśli zostało ono trwale wyrejestrowane lub nigdy nie miało normalnej rejestracji, nie ma szans na uzyskanie dopuszczenia go do ruchu! Może to dotyczyć np. pojazdów, które po poważnych wypadkach lub nawet tylko uszkodzeniach podzespołów zostały urzędowo uznane za nienadające się do dalszej eksploatacji i wyrejestrowane z odpowiednią adnotacją w dokumentach. Auto z takim wpisem w dowodzie rejestracyjnym lub karcie eksportowej staje się z mocy prawa złomem, nawet jeśli w polskich warunkach naprawa byłaby opłacalna.Brak prawa do rejestracji nie musi jednak wynikać z wypadkowej przeszłości samochodu. Często wymaganych dokumentów nie mają np. auta odkupione od służb lotniskowych (używane wyłącznie na terenie portu lotniczego), pojazdy z demobilu kupowane na aukcjach od zagranicznych służb mundurowych czy też samochody pokradzieżowe, sprzedawane przez ubezpieczycieli. Zdarza się również, że prawo do rejestracji tracą samochody, które wcześniej miały już polskie tablice i dowód rejestracyjny. Dzieje się tak, jeśli urząd skarbowy lub wydział komunikacji stwierdzą, że np. dokumenty, na podstawie których podjęto decyzję o rejestracji, były podrobione albo gdy okaże się, że auto miało przebijane numery identyfikacyjne. Jeśli prokuraturze nie uda się ustalić faktycznego pochodzenia pojazdu i znaleźć jego prawowitego właściciela, sprawę się umarza. Auto nie jest konfiskowane, ale jego posiadacz nie ma już dokumentów wymaganych w urzędzie komunikacji.Auta bez prawa do rejestracji kupowane są najczęściej w celu rozbiórki na części albo do tzw. przeszczepów. W obu przypadkach nabywcy narażają się na kłopoty z organami ścigania!Urzędnicy pracujący w wydziałach komunikacji są zwykle bardzo skrupulatni. Jeżeli ktoś ma nadzieję, że uda mu się w jakiś sposób zarejestrować auto bez kompletu wymaganych dokumentów, jest w błędzie. Odradzamy również próby samodzielnego fabrykowania brakującej dokumentacji – w razie najmniejszych podejrzeń co do legalności umów, dowodów rejestracyjnych czy zaświadczeń, sprawa automatycznie trafia do prokuratury.„Przeszczep” polega na „zmianie tożsamości” auta. Samochód bez prawa do rejestracji wyposażany jest w numer nadwozia, tabliczki znamionowe oraz dokumenty pochodzące np. z „rozbitka”, którego naprawa byłaby nieopłacalna. To kusząco tania metoda naprawy uszkodzonego samochodu, tyle tylko, że całkowicie nielegalna. Przebijanie numerów lub przespawywanie pól numerowych (jak też ewentualna późniejsza odsprzedaż takiego auta) to poważne przestępstwa.Źródło: Autoporadnik.pl Post edytowany: 21.07.2010 07:18Chyba też się zastanowię nad zakupem takiego "bez prawa rejestracji" + ramy z papierami. Jak szukałem moto, to trafiło się kilka ładnych i młodych sztuk w szokującej cenie.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc na stronę akceptujesz regulamin i politykę prywatności.