Jump to content

kaniosz

Użytkownicy
  • Content Count

    31
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

kaniosz last won the day on July 14 2016

kaniosz had the most liked content!

Community Reputation

3 Neutralna

About kaniosz

  • Rank
    Podglądacz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. w tym przypadku sprawa była jasna, bo TU zaakceptowało w 100% kosztorys naprawy przedstawiony przez salon Suzuki, była tylko kwestia rozliczenia FV, którą salon mógł wystawić po dokonaniu naprawy. Problem pojawił się przy próbie odebrania motocykla z salonu. Generalnie po mojej interwencji okazało się, że nic nie muszę podpisywać, ale niesmak pozostał , że nie wspomnę o jakichkolwiek przeprosinach. Nie tego spodziewałem się po Autoryzowanym Salonie Suzuki.
  2. Również nie polecam salonu Dos Toros. Miałem nieprzyjemność likwidować szkodę w salonie, sprawa banalna bo uszkodzenia niewielkie sąsiad przewrócił motocykl wyjeżdżając z parkingu, oczywiście wszystkie dokumenty dostarczone, oświadczenie sprawcy, polisa OC itp. Naprawa bezgotówkowa, żeby było wygodnie i szybko, ale nie było ani wygodnie, ani szybko. Likwidacja szkody trwała w sumie 3 miesiące, choć pewnie gdyby nie moja interwencja to pewnie nadal bym czekał na motocykl. Cyrk straszny, zero profesjonalizmu, jak dzwoniłem do serwisu to usłyszałem tylko, że wszystko to wina ubezpieczyciela, że nic nie można zrobić, jednym słowem tragedia. Przy pierwsze próbie odbioru motocykla dostałem do podpisania kwit, że w razie czego pokryję koszty FV za naprawę jak nie wypłaci ubezpieczalnia z informacją, że tak kazała zrobić Pani kierownik (dodam, że było to po dostarczeniu pisma z informacją, że całkowity koszt naprawy zgodnie z przestawionym kosztorysem salonu Suzuki został zaakceptowany). Po telefonie do Pani kierownik usłyszałem że nic takiego nie miało miejsca, że pracownik sam tak wymyślił, generalnie same kłamstwa. Koniec końców motocykl odbierałem w grudniu, na moje pytanie czy jest możliwy transport usłyszałem, że przecież jutro ma nie padać i można wracać na kołach. Ostatecznie przyszło mi odbierać maszynę w grudniu i wracać do domu przy temp. 2stC. Najlepsze było, że jak przyjechałem po odbiór maszyny, padło pytanie a po jaki motocykl Pan przyjechał? Nie polecam!
  3. Jak w temacie kupię Suzuki dl650 z roczników 2008 wzwyż, interesują mnie tylko zadbane i pewne motocykle, mile widziane dodatkowe wyposażenie ale nie jest to warunek konieczny, super gdyby miał ABS.
  4. motocykl sprzedany, temat do zamknięcia
  5. Witam, na sprzedaż oferuję mój prywatny motocykl Suzuki GSF 600 s Bandit z 2003r. model po lifcie z wyświetlaczem poziomu paliwa. Jestem jego pierwszym właścicielem w Polsce, a drugim w ogóle. Motocykl sprowadzony został w lipcu 2016r. z Włoch od pierwszego właściciela z przebiegiem 30 000 km. Obecnie na liczniku jest 41 000 km. Przegląd i ubezpieczenie ważne do lipca 2019r. Sprzedaż na umowę kupna sprzedaży (osoba prywatna). Przy zakupie motocykl oceniał znany na forum Danvield. Cena 8500zł (wiem nie jest niska, ale motocykl jest wart takich pieniędzy) tel pięć31siedem719zero3 Motocykl w idealnym stanie technicznym, wyposażony w 3 punktowe gmole HEED oraz stelaż z kufrem Givi MAXIA (brak na zdjęciu). Przez 3 sezony absolutnie bez żadnej awarii. Wszystkie czynności serwisowe wykonywałem na bieżąco, m.in: 2016 rok - synchronizacja gaźników zrobiona przez sprzedającego - serwis zacisków hamulcowych przód i tył z wymianą płynu hamulcowego - wymiana oleju i filtra oleju (valvoline 10w40 i hilfofiltro) 2017 rok - wymiana opon przód i tył na Pirelli Angel ST (stare to były jeszcze oryginalne Bridgestony) - kontrola luzów zaworów i regulacja gaźników (profilaktycznie) - wymiana łożyska główki ramy (profilaktycznie), stare łożysko było jeszcze w całkiem dobrym stanie, do wglądu - montaż 3 punktowych gmoli HEED - montaż stelaża i kufra givi MAXIA 2018: - wymiana oleju i filtra oleju oraz powietrza (hilfofiltro, valvoline 10w40) - mechanik stwierdził, że powoli kończą się tylne klocki, ale do końca sezonu spokojnie objeżdżę. Do ewentualnej wymiany w tym sezonie. Motocykl nie wymaga żadnego wkładu finansowego. Opony oraz napęd w bardzo dobrym stanie. Tarcze hamulcowe jak nowe (w żadnym używanym motocyklu nie widziałem tarcz w takim stanie). O motocykl bardzo dbałem i serwisowałem wszystko zgodnie z zaleceniami w instrukcji obsługi. Dla chętnego mogę dorzucić kask szczękowy NOLAN n100 w rozmiarze L. Powodem sprzedaży jest chęć przesiadki na coś większego i wygodniejszego. Niestety pozycja na Suzuki przy moich prawie 190cm powoduje, że po 200 km ból w kolanach jest nie do zniesienia i szukam czegoś wygodniejszego. Możliwa zamiana na Suzuki DL 650, Hondę XL 700 lub coś podobnego tylko w idealnym stanie, tak jak mój motocykl. Więcej informacji pod telefonem. Oczywiście jazda próbna możliwa po zostawieniu zaliczki (wartość motocykla).
  6. Na kursie dowiedziałem się co to przeciwskręt i fiksacja wzroku. Co ciekawe dopiero jak zacząłem sam jeździć na motocyklu zauważyłem, że trzeba poświęcić bardzo dużo czasu żeby wyrobić u siebie poprawne odruchy przy wejściu i pokonywaniu zakrętów; jak dobrze hamować, jak zainicjować skręt, gdzie patrzeć. Początkowo popełniałem całą masę błędów, nie wspomnę już o sytuacjach nagłych.
  7. Ja w RADMAR robiłem tylko lekcje doszkalające przed egzaminem, ale z czystym sumieniem mogę polecić. Fajny plac i bardzo elastyczne godziny jazd. Kliku znajomych robiło u Radka kurs i również polecają. Bardzo fajna opcja, że można zdawać egzamin na motocyklu na którym uczy się podczas kursu.
  8. Widzę, że kolega strasznie nerwowy. Może moje wnioski są wg Ciebie pojebane, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że Twój post wprowadza zamieszanie bo opis motocykla nie odnosi się do sprzedawcy z głównego tematu. Pomijam fakt kultury wypowiedzi, której wyraźnie Ci brakuje. Wystarczy, że ktoś się z Tobą nie zgadza to zaraz jest pojebany. BRAWO!
  9. Ale się zrobił klops, Karolek39 napisał jeden post, w którym zjechał sprzedawce tak jakby wszystkie motocykle, które sprzedaje to były szroty. Później becker swoim wpisem o Dt80 dołożył swoje, mimo iż moto oglądał w Czeladzi a nie w Dixerparts. A teraz ludzie, którzy szukają moto będą opierać się na takich opiniach, że Sprzedawca Unfriendly. Moim zdaniem przy kupnie każdego używanego motocykla trzeba uważać i wszystko jak najdokładniej sprawdzić, a pisząc swoje opinie trzeba uważać żeby komuś przypadkiem nie zaszkodzić.
  10. Ja kupiłem w lipcu w dixerparts Bandita 600s i złego słowa nie mogę powiedzieć ani o motocyklu, ani o sprzedającym. Pojechałem z Danvieldem, motocykl obejrzał, pochwalił pomógł zejść nieco z ceny. Dodatkowo w cenie sprzedawca zrobił przegląd i przywiózł motocykl pod dom. To tylko potwierdza fakt, że nie ma handlarzy idealnych, każdy motor trzeba jechać obejrzeć bo można trafić na minę. No i cena jest niestety prawie zawsze wyznacznikiem jakości.
  11. Gdyby ktoś coś wiedział http://www.tychy.slaska.policja.gov.pl/k27/informacje/wiadomosci/176988,Poszukujemy-swiadkow-zdarzenia-drogowego.html
  12. Po umiejętnościach Do pracy dojeżdżam przez małe miejscowości i codziennie widzę takie kwiatki na drodze wyczyniane przez skuterki, że głowa boli, głównie ludzie starsi 50+ i kobiety. Najbardziej znamienny manewr to skręt w lewo z prawej krawędzi jezdni, co więcej najczęściej "kierowca" jednośladu (prawdopodobnie ze strachu) przed wykonaniem skrętu przepuszcza samochody jadące za Nim. Wierz mi w takiej sytuacji nigdy nie wiadomo czy pomylił kierunki (migacz w lewo, a on przytula się do prawej strony) czy masz ustąpić mu pierwszeństwa czy wyjść i opier....ć, Nie piszę już o sytuacjach, w których kierowcy skuterów jeżdżą jak na rowerze, to po drodze to po chodniku jak im wygodnie. Sytuacja ta i inne powtarzają się nagminnie i są szalenie niebezpieczne. Znajomość podstawowych zasad ruchu drogowego to podstawa bezpieczeństwa. Samo ukończenie 18 lat nie sprawi, że człowiek nagle potrafi zachować się na drodze, szczególnie dziś kiedy ruch jest znacznie większy niż 15 lat temu.
  13. Zgadzam się z Marianem w 100% jeżdżąc od wielu lat zauważyłem, że rowerzyści to najgorzej zachowujący się kierowcy pojazdów na drodze (oczywiście nie wszyscy), zaraz po nich są kierowcy skuterów bez uprawnień. Wiele razy spotykam się z totalnym brakiem lub lekceważeniem podstawowych zasad ruchu drogowego, brak sygnalizacji manewrów, poruszanie się to po jezdni to po chodniku, a już najgorsze jest kiedy widzę rowerzystę ze słuchawkami w uszach, który totalnie nic nie słyszy (z klaksonem włącznie) wtedy czujność 200%. Pomijam fakt, iż nadal spotykam się z osobami nietrzeźwymi dziarsko jadącymi środkiem drogi, kosmos! Dlatego jestem całkowicie za koniecznością szkolenia kierowców, włącznie z uprawnieniami na kierowanie rowerem czyt. karta rowerowa.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.