Jump to content
Forum Śląskich Motocyklistów

Wicher

Użytkownicy
  • Posts

    6,658
  • Joined

  • Days Won

    184

Wicher last won the day on May 16

Wicher had the most liked content!

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • From:
    Ruda Śląska

Recent Profile Visitors

8,270 profile views

Wicher's Achievements

Collaborator

Collaborator (7/14)

  • Reacting Well Rare
  • Very Popular Rare
  • Conversation Starter Rare
  • Dedicated Rare
  • First Post Rare

Recent Badges

423

Reputation

  1. Poszły konie po betonie. ->Sobotnia traska<-
  2. Jutro mają być upały, więc trzeba to wykorzystać😆 Start o 11:00 spod Kauflandu w Rudzie Śląskiej, ul. 1 Maja 385. ->TRASA<-
  3. Wicher

    Pech

    Motocyklista(niezależnie czy był winny czy też nie) w tym wszystkim jest nieistotny dla przekazu medialnego, a przecież był kimś dla kogoś ważnym. Czyimś synem, bratem, mężen, ojcem.......ważniejsze są grube ryby z samochodu. Od razu wiemy kim są, jakie zajmują stanowisko odnośnie zdarzenia i czy zwrócili wcześniej zjedzony posiłek po tym zajściu... Głupio tłumaczy się pani prezes. Rozumiem, że z racji zajmowanego stanowiska nie che być nawet świadkiem zdarzenia, o uczestnictwie nawet nie wspomnę, ale to pokazuje, że opuściły ją resztki człowieczeństwa..... Sory, ale jak jakieś niezidentyfikowane obiekty wyprzedzają mój samochód, albo goni mnie dymiący obiekt, to od razu wzbudza to moją uwagę, ale widocznie UFO dla pani prezes to zupełnie normalne zjawisko i nie zawraca sobie ona głowy takimi rzeczami.... I nie chcę wyrokować, jak to się zakończy, ale w/g mnie w tym nadwiślańskim Macondo mlekiem i miodem płynącym, to mniej więcej tak: Motocyklista nie dostosował prędkości do warunków i sytuacji panującej na drodze,czyli wiadomo winny... Prezesowa i jej kompan 500zł i 5pkt, w najgorzym przypadku kilkanaście tysięcy wpłaci na jakiś tam fundusz dla ofiar wypadków, żeby wyrazić skruchę za to niezatrzymanie się podczas ostrzału UFO....może do okulisty skierowanie wypiszą...
  4. Czwartkowy patrol okolicy.Towarzyszył mi kolega Leszek (lb2635). Dyżur miały dwa Giełesy. Służba przebiegła spokojnie, bez żadnych niepokojących zdarzeń. Piękna pogoda, fajne boczne drogi, chciałoby się napisać, że cisza i spokój, ale wcale tak nie było, bo boksery warczały donośnie😎 Po prostu kruzing po za*upiach. Sprawdziliśmy stan kościoła z XV wieku w miejscowości Włodzienin, na górze którego znajduje się wieża widokowa. Ruinki, ale dopuściliśmy je do dalszej eksploatacji. Następnie udaliśmy się do pałacu w Szonowicach oraz Czerwięcicach. Wynik kontroli pozytywny. Na tej trasie, są jeszcze ruiny kościoła w Wojnowicach, ale przegapiliśmy (GPS: 50.115478, 17.883416). ->FACEBOOK<- ->GOOGLE<- ->GOOGLE MAPS<-
  5. Jako że dziś środa, to chyba ta relacja będzie bardziej pasować tutaj niż do "Niedzielnej Rundki Po Okolicy"😁 Leśniczówka "Krasiejów" w Jankowicach Rudzkich Śluza nr 2 na Kłodnicy Śluza nr 1 na Kłodnicy Śluza Koźle Były internat żeński Sławięcice Ruiny folwarku Łubie Link do traski, gdyby ktoś chciał skorzystać ->TRASA<- Post na Facebooku ->FACEBOOK<- Zdjęcia Google ->GOOGLE<-
  6. Pensjonaty, zajazdy, czy ichniejsze gościńce. Każdy nocleg w innym miejscu.
  7. He he he, wolałbym zrobić to wcześniej, ale minęło siedem lat tłustych, więc nie ma co wybiegać tak daleko w przyszłość😁
  8. Mam nadzieję, że uda ci się zrealizować plany. Nawet kilka dni wystarczy, żeby liznąć nieco tematu. Kraj mały jak wiadomo, ale atrakcji sporo. W 2021 jechaliśmy na moto tranzytowo przez Słowenię, zaliczając Mangart i killa bocznych dróg. Pomyślałem, że to kurde fajny kraj i że trzeba będzie wrócić, to żem okazję wykorzystał, i tobie też polecam odwiedzić tą spokojną krainę🙃
  9. Miała być motocyklowa Korsyka, którą planowaliśmy dosyć skrupulatnie, ale z racji słabej pogody i pewnych komplikacji, wyszła samochodowa Słowenia z planem na kolanie. Cóż...Korsykę zostawimy sobie na pięćdziesiątkę, a na moją czterdziestkę, postanowiliśmy uraczyć nasze podniebienia Gibanicą na szczycie Nebotičnika. Bo nie zna życia ten, kto nie jadł Gibanicy😆 Wyjazd się opóźnił. Zamiast soboty wyjechaliśmy w poniedziałek i wróciliśmy w piątek wieczorem. Nawinęliśmy naszym koreańskim Camaro jakieś 2200km. Zdjęcia niezbyt wyszukane, ale nie na tym koncentrowaliśmy sie na tym wypadzie 😉 ->FACEBOOK<- ->GOOGLE<-
  10. Czyli chodzi o to, że naruszona została święta świętość, świętych motocyklistów......
  11. Europa panie, Europa........ Być może już niedługo superpaństwo, takie beznarodowościowe, urzędniczy moloch... Będą rozwiązywać problemy, które sami sztucznie wygenerują(sądzę że już tak się dzieje), a nie problemy obywateli...
  12. Ważne, że redaktor zacnego periodyku miał o czym napisać. To jeszcze nie czas interii, na sensacyjne doniesienia o wypadkach motocyklistów, ale dobry czas na pisanie o niczym przez pismaków z periodyków motocyklowych. Takie "njusy" wypierdziane z dupy, po dobrym sznyclu wiedeńskim. Biedni motocykliści zachodniej jewropy, nie będą mieli teraz gdzie jeździć.... Bardziej od zamykania dróg w Austrii czy Niemczech, boję się otwarcia drogi asfaltowej na Rysy😂😂😂
  13. Nie wiem co tam za przełęcze mają w Bełchatowie czy Poznaniu, ale zapewne żadnych walorów poznawczych, ani czynników wzmagających krążenie adrenaliny w organiźmie motocyklisty nie posiadają😉 W Krakowie chyba jest podobnie😉 Nie wiem, może inni nad tym ubolewają, bo pijąc kawę nie mogą patrzeć na swojego rumaka, ale w dzisiejszych czasach hipsterów i rurek, lansowanie się hulajnogą po centrum, to chyba żadna siara😁😁😁
  14. Emeryci, wspierani przez nadgorliwe władze landów, czy co oni tam mają, wytoczyli najcięższe relikwie (kowidiańskie?) przeciw biednym motocyklistom..... Pewnie każą szczepić motocykle, albo dadzą im dotacje na elektryki, a te durne i rozpuszczone społeczeństwa uznają, że tak ma być😂 To straśne, a może nawet i przaśne, bo oni takie przaśne poczucie humoru majo, zdecydowanie gorsze niż ich pornosy.... Dobrze, że już się wyleczyłem z tamtych kierunków.....chociaż nawet jak pozamykają te oraz inne drogi, to jest tam gdzie jeździć, żadna strata....
  15. Ja wybieram się w poniedzialek do Slowenii i Chorwacji, oczywiście na moto😁 Moja żona nieco się krzywi na te temperatury. Ogarnia mnie smuteczek, bo coś czuję, że na tą wyprawę będziemy musieli odpalić nasze koreańskie Camaro, czyli Chevroleta Kalos😁 Dostał nowe opony, więc jak coś będzie darł po słoweńskich i chorwackich winklach jak prawdziwe Camaro😂 Jednak ja jestem dobrej myśli i wierzę że pojedziemy na moto. Oprócz tego, ostatni raz na moto w śniegu jechałem chyba w 2008 albo 2009, też w kwietniu, więc przypomnę sobie state dzieje😂
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.