Jump to content
Forum Śląskich Motocyklistów

Nowe zakazy


mototurysta
 Share

Recommended Posts

Emeryci, wspierani przez nadgorliwe władze landów, czy co oni tam mają, wytoczyli najcięższe relikwie (kowidiańskie?) przeciw biednym motocyklistom..... Pewnie każą szczepić motocykle, albo dadzą im dotacje na elektryki, a te durne i rozpuszczone społeczeństwa uznają, że tak ma być😂 To straśne, a może nawet i przaśne, bo oni takie przaśne poczucie humoru majo, zdecydowanie gorsze niż ich pornosy.... 

Dobrze, że już się wyleczyłem z tamtych kierunków.....chociaż nawet jak pozamykają te oraz inne drogi, to jest tam gdzie jeździć, żadna strata.... 

Link to comment
Share on other sites

Parę dróg ....może żadna strata , ale widać się rozpędzają . U nas na razie jedna droga w okolicach Bełchatowa i jedna w Poznaniu . Za to Kraków piszczy z braku cash of tourist i w strefie eko dopuścił jazdę motocyklami .

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem co tam za przełęcze mają w Bełchatowie czy Poznaniu, ale zapewne żadnych walorów poznawczych, ani czynników wzmagających krążenie adrenaliny w organiźmie motocyklisty nie posiadają😉

W Krakowie chyba jest podobnie😉

Nie wiem, może inni nad tym ubolewają, bo pijąc kawę nie mogą patrzeć na swojego rumaka, ale w dzisiejszych czasach hipsterów i rurek, lansowanie się hulajnogą po centrum, to chyba żadna siara😁😁😁

Link to comment
Share on other sites

Akurat tak się składa że mieszkałem w okolicy wspomnianej drogi w górach Taunus niedaleko Frankfurtu. Sam co weekend jeździłem tam motocyklem na szczyt. No i tak mi się przypomniało co mogło ich skłonić do częściowego zamknięcia tej drogi. Prawda jest taka że sami motocykliści się do tego przyczynili. Frankfurt nad Menem  jeżeli ktoś tam był to wie że jest to potężna aglomeracja miejska. I motocykli jest tam bardzo dużo. Jako że góry Taunus są rzut kamieniem od tej wielkiej zabudowy, więc miejscowi motocykliści którym nudzi się zapier…… po autobanie latają po jedynej krętej drodze po okolicy w sposób który przypomina raczej wyścigi niż oglądanie widoków. A jako że poziom umiejętności bajkerów jest różny to gleby, dzwony i paciaki są tam zwyczajnie normą i nie pamiętam weekendu w którym botanika nie byłaby naruszona a jakiś gruz nie byłby zbierany z pobocza. Niestety ta sławetna droga służy także pozostałej części społeczeństwa do dojazdu w różne piesze szlaki w okolicy. Pewnie miejscowe władze starają się jakoś pogodzić odmienne interesy różnych grup swojego społeczeństwa i stąd te zakazy. Osobiście sądzę że to żadna strata bo na świecie jest gdzie pojeździć i jest sporo miejsc w których prawie wszystko wolno i nikt co kawałek z radarem nie stoi.

Link to comment
Share on other sites

Ważne, że redaktor zacnego periodyku miał o czym napisać. To jeszcze nie czas interii, na sensacyjne doniesienia o wypadkach motocyklistów, ale dobry czas na pisanie o niczym przez pismaków z periodyków motocyklowych. Takie "njusy" wypierdziane z dupy, po dobrym sznyclu wiedeńskim. Biedni motocykliści zachodniej jewropy, nie będą mieli teraz gdzie jeździć.... 

Bardziej od zamykania dróg w Austrii czy Niemczech, boję się otwarcia drogi asfaltowej na Rysy😂😂😂

Link to comment
Share on other sites

To ja sobie pomarudzę 😁 W Poznaniu droga w centrum miasta , w Bełchatowie obwodnica . Spoko nie mieszkam tam to mnie nie dotyczy  , nie muszę szukać objazdu . Co innego mnie wnerwia . Jawna dyskryminacja przy jednoczesnym wzywaniu do tolerancji jakiś tęczowych grup , jakiś bandytów religijnych .... Szlag mnie trafia bo jak w robicie jeden lubi chłopców , drugi wyznaje inną religię niż większość a trzeci przebiera się za jednorożca to zwolnić bezkarnie mogą tylko mnie . Tu się dzieje to samo , motocykliści to bandyci i na pewno jeżdżą pijani zawsze za szybko to najlepiej im zakazać wjazdu. Info o zakazach wkleiłem nie dla sensacji , raczej ... no zamykają coraz więcej .

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Europa panie, Europa........ Być może już niedługo superpaństwo, takie beznarodowościowe, urzędniczy moloch... 

Będą rozwiązywać problemy, które sami sztucznie wygenerują(sądzę że już tak się dzieje), a nie problemy obywateli...

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli w Bełchatowie zamknęli obwodnicę obok punktu widokowego na wyrobisko to geneza powstania problemu jest podobna, z tym że tu nie o krętą drogę chodzi a o tor wyścigowy po prostej. Byłem tam parokrotnie i widziałem na własne oczy że niestety jest to miejsce do wyścigów lokalnych bajkerów. Z tego co pamiętam to były tam znaki zakazu jazdy motocyklami. Każdy z nas ma swoje grzechy na drodze i podejmuje jakieś ryzyko. Jeden tylko nieznacznie przekroczy prędkość a innemu włącza się nieśmiertelność przy 250 km/h i potem są takie skutki. Nie to żebym sam był święty ale wystarczy pomyśleć co musi czuć kierowca puszki (matka, córka, pan po 70-tce) kiedy jadąc 70 km/h zostaje wyprzedzany przez kilku ścigantów z przebitymi tłumikami a różnica prędkości wynosi prawie 200 km/h. To nie są w ruchu miejskim normalne sytuacje tylko patologia i  tak właśnie Panowie i Panie opinie na nasz temat nie biorą się z kosmosu tylko z życia i przeważnie sami sobie jesteśmy za to winni. A co do moich osobistych doświadczeń z policją to z czystym sumieniem mogę powiedzieć że zawsze kiedy dostałem jakiś mandat to zasłużyłem sobie na to. Nie spotkałem się też nigdy z żadną dyskryminacją z powodu mojego hobby ani na drodze ze strony kierowców puszek ani poza nią . Głowy do góry! sezon tuż tuż 😊

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

48 minut temu, grzesiek_73 napisał:

To ciekawe kiedy zamkną Ustroń, Wisłę, Salmopol, Kubalonkę, Koniaków, Szczyrk...    i Zakopiankę? 

W sumie, to Jura, też się kwalifikuje do zamknięcia.

No i jeszcze Czerwonohorskie w Czechach 😅

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Zgadzam się w 100% z tym, co napisał Piotrek. Problemem nie są motocykle w ogóle. Problemem jest jakiś procent ich użytkowników. Który ma w głębokim poważaniu innych użytkowników, resztę społeczeństwa. To samo tyczy się jakiegoś procenta kierowców samochodów. Czy w ogóle ludzi. Niestety, żyjemy w społeczeństwie, w relatywnie gęsto zaludnionej i zurbanizowanej Europie. Jak komuś się nie podoba, że trzeba się do tego społeczeństwa dostosować, to są na kontynencie euroazjatyckim tereny, na których będzie sobie mógł być 'Tomkiem w swoim domku'. Pustki w promieniu setek kilometrów. Aaa, no tak, nie będzie się komu pochwalić 'pierdzącym' tłumikiem, spaloną gumą czy pseudoumiejętnościami. I przede wszystkim nie będzie co do garnka włożyć... Bo jakoś na te gumy trzeba zarobić. A na takim odludzi to raczej ciężko... Z internetem też tam ciężko... 

Wiem, starzeję się. Ale akurat to wkurzało mnie od małego. Mało, bo mało, ale są w Polsce tory. Do Niemiec czy na Węgry też wybitnie daleko nie jest, w zależności od tego, gdzie się mieszka. I tam sobie można pojechać poszaleć, bez ryzyka dla innych. Bezpiecznie. No ale na górskiej drodze, czy tam autostradzie, pomiędzy innymi samochodami, jest przecież o wiele ciekawiej. Jest dreszczyk.

Jak komuś brakuje adrenaliny, to niech idzie do lasu i zagra sobie sam ze sobą w rosyjską ruletkę. Jak się zastrzeli, to wilki go prędzej czy później zjedzą... A reszta użyźni glebę. Straty żadnej nie będzie, kosztów dla społeczeństwa też. A za to trochę pożytku dla środowiska :)

Mam wrażenie, że doszliśmy (my, ludzie) do takiego etapu (wstecznego) rozwoju, gdzie jedyną metodą na unormowanie sytuacji przy takim natężeniu ruchu i gęstości dróg jest... odgórne ograniczenie mocy / prędkości bez możliwości ominięcia. Silniczki 50 cm3 w motocyklach, 250 cm3 w samochodach. I koniec. Nie ma więcej.

Niestety, jeśli ten procent społeczeństwa będzie dalej podążał w tym samym kierunku (a będzie), to skończy się właśnie tego typu zakazami w coraz większej ilości dziedzin życia. Zakazów, których skutki odczujemy wszyscy, całe społeczeństwo. I niech nie wydaje się nam, że trzeba za to dziękować rządzącym, z tej, czy z tamtej strony. Nie, dziękować trzeba będzie temu ułamkowi społeczeństwa...

Link to comment
Share on other sites

W dniu 20.04.2022 o 01:55, raffa napisał:

odgórne ograniczenie mocy / prędkości bez możliwości ominięcia. Silniczki 50 cm3 w motocyklach, 250 cm3 w samochodach. I koniec. Nie ma więcej.

Coś podobnego, wprowadzono w odkurzaczach. Producenci w każdym nowym modelu, podnosili moc w Watach.

Były już odkurzacze 3000W i więcej.

Obecnie jest ustalony limit do 900W a odkurzacze odkurzają tak samo (może nawet i lepiej :))

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.