Jump to content
Forum Śląskich Motocyklistów

Wyprawa motocyklowa do Chin 1934 r.


Recommended Posts

Przeglądając neta natrafiłem dzisiaj na taką relację.

https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/wyprawa-motocyklowa-do-chin-haliny-korolec-bujakowskiej-i-jej-meza-stacha/kb7l947,07640b54

Dla mnie to jest właśnie podróż w prawdziwym znaczeniu tego słowa. W porównaniu z tamtymi czasami dzisiejsze problemy z przekraczaniem granic oraz organizacją wypraw, motocyklem czy drogami wydają się po prostu śmieszne. Aż zaskakujące jest ile trzeba było mieć w tamtych czasach samozaparcia i wiary we własne siły żeby wypuścić się w taką wyprawę.

Link to post
Share on other sites

Wow, cóż za historia! Dzięki za linka, rzadko można przeczytać tak fascynujące teksty! Ta para w ogóle wiodła niesamowite życie, krótki opis tego co robili po wyprawie, gdzie żyli, co robili pokazuje że byli naprawdę nietuzinkowi i czerpali z życia pełnymi garściami. Książka już zamówiona :)

Link to post
Share on other sites

Znana historia i ciekawa

8 godzin temu, Piotrek. napisał:

Dla mnie to jest właśnie podróż w prawdziwym znaczeniu tego słowa. W porównaniu z tamtymi czasami dzisiejsze problemy z przekraczaniem granic oraz organizacją wypraw, motocyklem czy drogami wydają się po prostu śmieszne.

Każdy ma swoją definicję podróży i sposobu jej realizacji, ale jakie czasy, taka podróż.

Dzisiaj podróż dookoła świata to za mało. Praktycznie wszystko zostało odkryte, poznane. Świat się skurczył. Dzisiaj  masz dostępne wszystkie odpowiednie środki, żeby go zwiedzać. Nawet ciebie i twój motocykl wniosą na Everest, jeżeli tylko zapragniesz. Super wydajne motocykle, wyczesane kombinezony, kaski najwyższych lotów, internety, fejsbuki, kamery cyfrowe, satelitarne telefony, giepeesy, drony i inne zbędne pierdoły, a ludzie nie potrafią z tego korzystać i pytają, co zobaczyć i zo zabrać na wycieczke weekendową w bieszczady. A jak nie potrafią podróży zorganizować, to zrobią to za nich inni, trzeba tylko odpowiednio gruba roladę banknotów z kieszeni wyciągnąć.

Z podobnych klimatów....
https://motovoyager.net/podroze/wyprawy/1938-motocyklowa-wyprawa-po-europie/

http://motocykle.svasti.org/index.html?strona=http://motocykle.svasti.org/komarami_do_iraku.htm

Polecam książkę "Tu byłem Tony Halik", oraz "180000 kilometrów przygody" również Tonego Halika. To dopiero historie. Może nie motocyklowe, ale........
Z bardziej motocyklowych opowieści Krzysztof Samborski "Zjadłem Marco Polo".

 

Link to post
Share on other sites

Będzie co czytać wieczorami 😄. Komarami do Iraku też fajna wyprawa. Na takim motorowerze uczyłem się jeździć. Za to moja pierwsza „podróż” ogarem 205 zaowocowała zerwaniem łańcucha 45 km od domu. Ledwo co odebrałem kartę motorowerową 😁. Najlepsze że w domu nikomu nie powiedziałem że się gdzieś wybieram.

Link to post
Share on other sites

Piotrek , jest jeszcze jedna fajna książka o wyprawach motocyklowych ''Najdluższa podróż'' autor Emilio Scotto . Argentyńczyk , który na Gold Wingu przez 10 lat podróżowal po całym świecie. W latach 80 tych. Też polecam.

Link to post
Share on other sites

Polecam również prześledzić historię Andrzeja Sochackiego. 

Jest bodajże jedynym w świecie globtroterem mającym w swoim dorobku 500 tys. km i dziewięć różnych podróży dookoła świata innymi środkami transportu(samochód, samolot, jacht, kolej, motocykl). Oprócz tego dookoła USA i Kanady, dookoła Archipelagu Karaibskiego, Skandynawii, Polski czy po Alasce, Hawajach i Ameryce Środkowej, querwa grubo... 

Marek Michel, który w 1974 roku objechał świat dookoła poczciwą Wską..... 

Mogę polecić książkę "Byle dalej. W 888 dni dookoła świata". 

Prosta historia, ale motywująca do działania. Od pieszej wędrówki, przez bodajże stopa, jeepa i coś tam chyba jeszcze było, ale finalnie dotarli do motocykla i tak już zostało 

Link to post
Share on other sites

My póki co niczego nie planujemy, choć dwie destynacje są zawsze w naszych głowach. 

Sytuacja koronaświrusowa mocno namieszała nam w planach w tym roku, a co nam przygotują na 2021, to aż strach myśleć.

Jednak spokojnie można powiedzieć, że pomimo przeciwności losu, sezon chyba najlepszy, jak narazie. 

Póki co mamy dwie destynacje na przyszły rok i dwa środki transportu w planach, żeby te cele osiągnąć.

Co będzie zobaczymy. Narazie zbroimy się na 2021 😁

No i coś na wieczór. Być może znasz, ale dla mnie to już kultowy filmik, a sam bohater jednym z moich guru ;)

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites

Mam nadzieję że całego świata nie odetną i jakiś tam kierunek będzie dostępny. Oby sytuacja się unormowała i pootwierali granice. Ja chciałbym pojechać do Skandynawii ale jak będzie to się zobaczy. Na razie wschód i południe zamknięte. Alternatywą jest zachód. Koronaświrus do przyszłego roku nie zniknie i wszystko zależy od tego jak poszczególne kraje ustosunkują się do „pandemii” Faktem jest, że na tą chwilę jeszcze za wcześnie na sztywne plany.

Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Wicher napisał:

My póki co niczego nie planujemy, choć dwie destynacje są zawsze w naszych głowach. 

Sytuacja koronaświrusowa mocno namieszała nam w planach w tym roku, a co nam przygotują na 2021, to aż strach myśleć.

Jednak spokojnie można powiedzieć, że pomimo przeciwności losu, sezon chyba najlepszy, jak narazie. 

Póki co mamy dwie destynacje na przyszły rok i dwa środki transportu w planach, żeby te cele osiągnąć.

Co będzie zobaczymy. Narazie zbroimy się na 2021 😁

No i coś na wieczór. Być może znasz, ale dla mnie to już kultowy filmik, a sam bohater jednym z moich guru ;)

 

 

 

 

 

 

Facet niesamowity, kilka razy się tam wgłębił.

Fajnie popatrzeć(siedząc na kanapie) ale przejechać ? to nie dla mnie.

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Piotrek. napisał:

Więc całkiem możliwe że będziemy deptać sobie po piętach 😉

Całkiem możliwe. Chcemy zrealizować ten wyjazd w drugiej połowie lipca. Chyba, że pozyskamy i przygotujemy vana, to pomachamy z Cabo da Roca ;)

 

56 minut temu, victoryMP napisał:

Facet niesamowity, kilka razy się tam wgłębił.

Fajnie popatrzeć(siedząc na kanapie) ale przejechać ? to nie dla mnie.

Gdybym miał odpowiednie zaplecze finansowe, bez zastanowienia wcieliłbym się w jego rolę

 

Link to post
Share on other sites
W dniu 21.09.2020 o 17:10, Wicher napisał:

Dzisiaj  masz dostępne wszystkie odpowiednie środki, żeby go zwiedzać. Nawet ciebie i twój motocykl wniosą na Everest, jeżeli tylko zapragniesz. Super wydajne motocykle, wyczesane kombinezony, kaski najwyższych lotów, internety, fejsbuki, kamery cyfrowe, satelitarne telefony, giepeesy, drony i inne zbędne pierdoły,

Wszystko to prawda, ale na ich czasy (1934r.) również byli przekonani ,że mają wszystko co najlepsze.

Za 80-90 lat, też nasze "wyprawy" będą się wydawały wielkim wyczynem, bo najprawdopodobniej będą się teleportować :)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.