Jump to content

Recommended Posts

W sobotę 18.07 lecę na wycieczkę jak w tytule. Wyjazd spontaniczny ale mogę kogoś przygarnąć. W planie mam luźne polatanie po Chorwacji, bo na niej głównie chcę się skupić. Wybrzeże z zachodu na wschód i powrót przez rejon  jezior Plitwickich. Nie jadę w rejon Dubrownika. Na Węgrzech podczas przejazdu Balaton i Budapeszt przy powrocie. Spanie jakieś kwatery ale namiot w razie czego biorę.Na chwilę obecną jadę sam. Czas mam do dyspozycji od 18 do 26.07.

Link to post
Share on other sites

No to już na pewno winklujesz nad ciepłym morzem :) . Mi się już też wszystko poukładało i jutro tylko wymiana oleju i po południu w Dolomity  :):):) . Oczywiście z przerwą na nyny w Czechach przed Austriacką granicą , Wczoraj przypadkiem znalazłem stronę ,na której są moje zdjęcia z ostatniego wypadu , po powrocie kupię sobie stare i :) nowe , z inny motkiem .

https://photos.app.goo.gl/xfmufZVX61dhNHDB6

Link to post
Share on other sites

Tym razem nigdzie mi się nie spieszy i powoli się wlokę 😁 Do Adriatyku dojechałem dzisiaj po południu. Jechałem świetną drogą nr 3 od Karlovac do Rijeki. Mnóstwo winkli i fajne widoki. Ale szczerze to nic chyba nie przebije drogi z Rijeki do miasta Hum. Tyle wolnych nawrotów to w Alpach nie pamiętam 😄.

EB32CC6A-E689-47E4-AD1B-85C93469F4AC.jpeg

03B8294C-BD7C-4B10-BA5B-A055581B7933.jpeg

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Ciężko to powiedzieć, tablic ostrzegawczych nie było. Ogrodzenie zaczyna się praktycznie od mostu na wyspę w kierunku Pag-u i obejmuje prawie cały kamienisty rejon. Nie przypuszczałem że Chorwacja ma aż tak zróżnicowany krajobraz. Warto moim zdaniem poświęcić też trochę czasu i zapuścić się od jęderki w kierunku pasm górskich. Ruch jest tam praktycznie znikomy a serpentyny i widoki wspaniałe. Nie wszystkie miejsca są jednak bezpieczne. Jechałem jedną z tych dróg, gdzie nie było barier zabezpieczających, droga szeroka na jedno auto, przepaść i mnóstwo ślepych zakrętów. Jeden błąd i po motocykliście. Czasami na takich drogach w pewnym miejscu kończy się asfalt a zaczyna szuter. Z ciekawych przeżyć, to w jednym miejscu drogę „przebiegał„ mi żółw 😄

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Piotrek. napisał:

 Nie przypuszczałem że Chorwacja ma aż tak zróżnicowany krajobraz.

To prawda. Myślę, że kiedyś skupię się też na tamtejszych wyspach.
Zauważ jednak, że ten krajobraz, to mniej więcej obrazek bardzo podobny(jaki nie taki sam) do tego Albańskiego, czy Czarnogórskiego. Trudno rozróżnić. Grecja chyba jednak mniej wpisuje się w ten schemat, ale tego jeszcze nie sprawdziłem tak dokładnie. Musiałbym to państwo objechać dookoła, żeby mieć jakieś porównanie ;)
Scenariusz drogowy jest również podobny dla tych państw.....Im wyżej tym często niebezpieczniej, ale też ciekawiej, a tubylcy mniej obojętni wobec przybyszy, jak na wybrzeżu
Ogólnie to mam jeszcze spory apetyt na Bałkany. To z pewnością takie miejsce na naszej planecie, gdzie mógłbym osiąść(Czarnogóra bądź Macedonia) na starość :D Bardzo dużo planów, ale raczej jakimś lekkim motocyklem, albo samochodem 4x4.
Niestety czas za szybko zapierdziela, za dużo nowych miejsc wzywa, a apetyt rośnie w miarę jedzenia i możliwości. 
Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę, ale póki co chyba całą energię i zgromadzone fundusze będziemy kierować gdzie indziej.

Masz jeszcze jakieś zdjęcia??
Nie wiem dlaczego ale jakieś takie fajne masz te zdjecia. Ładne kadry, takie czyste, niczym niezmącone :D
Pstrykasz telefonem??

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Wicher napisał:

To prawda. Myślę, że kiedyś skupię się też na tamtejszych wyspach.
Zauważ jednak, że ten krajobraz, to mniej więcej obrazek bardzo podobny(jaki nie taki sam) do tego Albańskiego, czy Czarnogórskiego. Trudno rozróżnić. Grecja chyba jednak mniej wpisuje się w ten schemat, ale tego jeszcze nie sprawdziłem tak dokładnie. Musiałbym to państwo objechać dookoła, żeby mieć jakieś porównanie ;)
Scenariusz drogowy jest również podobny dla tych państw.....Im wyżej tym często niebezpieczniej, ale też ciekawiej, a tubylcy mniej obojętni wobec przybyszy, jak na wybrzeżu
Ogólnie to mam jeszcze spory apetyt na Bałkany. To z pewnością takie miejsce na naszej planecie, gdzie mógłbym osiąść(Czarnogóra bądź Macedonia) na starość :D Bardzo dużo planów, ale raczej jakimś lekkim motocyklem, albo samochodem 4x4.
Niestety czas za szybko zapierdziela, za dużo nowych miejsc wzywa, a apetyt rośnie w miarę jedzenia i możliwości. 
Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę, ale póki co chyba całą energię i zgromadzone fundusze będziemy kierować gdzie indziej.

Masz jeszcze jakieś zdjęcia??
Nie wiem dlaczego ale jakieś takie fajne masz te zdjecia. Ładne kadry, takie czyste, niczym niezmącone :D
Pstrykasz telefonem??

Mam zbliżone odczucia do Twoich. Na początku wydawało mi się że Bałkany objadę na 2-3 razy. Na chwilę obecną 3 razy już tam byłem,  Dwie gotowe kolejne trasy leżą na półce do zaliczenia (być może jakaś jeszcze w tym roku) i wydaje mi się że aby w miarę objechać region to jeszcze za dwa razy trzeba tam wrócić.
Zdjęć robię od groma, pstrykam iPhone-m 7.
Szkoda że nie da się być wszędzie na raz. Czasami trudno się zdecydować gdzie pojechać 😁

E1591CAF-2CF1-4294-8A56-A0E781EC2AF0.jpeg

D6082204-7FCD-42EC-8050-2D6975512448.jpeg

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Bałkany można odwiedzać bez końca. Byłem kilka razy i chyba nigdy nie będę miał dosyć. W zeszłym roku zwiedziłem Serbię i Czarnogórę. Miło popatrzeć na zdjęcia i powspominać. A fotki rzeczywiście ładne.

Link to post
Share on other sites

Tak, to mnie bardzo cieszy. Mam tylko nadzieję, że z początkiem września nie nadejdzie druga fala koronaświrusa i nie zamkną się ponownie.

Z racji niepewnej sytuacji w Hiszpanii i Portugalii póki co wróciłem do pomysłu ze Słowenią+kilka przełęczy alpejskich,Włochy itd.

Kiedy startujesz Piotrku i na jaki okres czasu? 

Link to post
Share on other sites

Lecę albo w połowie sierpnia albo na początku września. Myślę że na 7-9 dni. Ostatnio doszedłem do wniosku że nie robię sztywnego planu tylko zarys trasy z punktami na mapie lub drogami do zobaczenia. Taka forma planowania bardziej mi przypadła do gustu i jest w niej miejsce na jakiś spontan. Oczywiście jakiś szacunek czasu podróży sobie zakładam 😄

Link to post
Share on other sites

Całkiem ładny kawałek drogi najechałeś skoro aż na Stelvio Cię pstryknęli 👍 Ciekawe ile czasu trzymają stamtąd zdjęcia. Pamiętam że mi też robili a do daty bym  jakoś doszedł 😄.  A co do pomysłu z kwarantanną to trochę mi w głowie siedzi taka obawa że znowu ktoś na jakiś genialny pomysł wpadnie więc trzeba będzie zagęszczać ruchy. Jeżeli nawet nie będzie kwarantanny to pozwolenie na wjazd do Słowenii może być cofnięte.

Link to post
Share on other sites

Z Krk pojechałem motocyklowymi trasami na Słowenię odwiedzając po drodze jeszcze Triest ,później wróciłem na Słowenię do https://photos.app.goo.gl/T8G2J1ARN5QMN6bp8

Następnie nad Gardę zobaczyć i przejechać ten odcinek (plan był od dwóch lat) https://photos.app.goo.gl/dTXhz9zS1fSFSccj6 

Przyszedł czas na prawdziwą przełęcz https://photos.app.goo.gl/dTXhz9zS1fSFSccj6

potem komercyjne Stelvio (prawie jak nasz Chudów ;) ),bo po drodze i ze Stelvio do Cortiny (prawdziwa przygoda z burzą alpejską ) . Na miejsce dotarłem o 21,30 ,a godzinę prędzej jechałem jeszcze przez przełęcz falzarego - Szukaj w Google , prawie zes... y ,ale będzie co wspominać :) . Wczoraj wsiadłem o 8,30 na moto w Cortinie i o 22,30 byłem w domu . Po drodze w Austrii dwie burze :o , z pierwszej podmuch przy około 100 /h przesunął mnie z pół metra na drodze , taki szlag .

Link to post
Share on other sites

Znajomi pisali że w sobotę stali w ... korku na Stelvio :o . Od dłuższego czasu tak układam wyjazdy ,żeby "popularne" trasy robić w środku tygodnia i najlepiej po południu . Jechałem całą trasę góra i dół first ,filmiki i zdjęcia :) ,wychodzą wtedy najlepsze .pojedynczą puszkę jeszcze idzie objechać ,ale kilka ,lepiej się zatrzymać ,coś pstryknąć i ruszyć przed zbliżającą się następną falą . Wyjechałem w "dniu włóczykija " ;) , raczej zawsze śpię pod namiotem ,ale kwater w Italii nie brakuje ,trzeba tylko pamiętać o maseczce ( albo włazić w kasku ) . Z wszystkich przejechanych krajów ,to właśnie Włosi najbardziej tego przestrzegali . Nawet na rowerach jeździli w maseczkach ,dwie psiapsiuły i maseczki ,jak zapomnisz zaraz ktoś zwróci Ci uwagę . Troszkę ich sponiewierało i teraz uważają . W Bormio tankowałem najdrożej 1,57 ,ale tak to 1,4 . Za to Słowenia to moje tegoroczne odkrycie , paliwo 1 , obiad z kawą 7 - 10 ,campy po 20 ,wszędzie czysto ,zadbane ,widoki super , a i winkielki extra  .

Link to post
Share on other sites

W takim razie to Musisz przejechać , w okolicy Limone s. Garda jest miejscowość Pieve ( int. : Pieve tarasy grozy ) i nawi wyznaczy Ci dwie trasy ,ale jadąc na tarasy musisz wjechać z trasy obok jeziora w tunel . Jadąc od Limone (na południe )jest to ten drugi wjazd . Przepiękna kręta droga ,a 300 m wyżej jest restauracja ,( żeby wejść trzeba coś zamówić ,ale spoko kawa jakieś 3 E) ,z tarasu której widać tę właśnie drogę .https://photos.app.goo.gl/DEw3pFeyiQLbA5NZ6 . Naprawdę polecam :). co do zdjęć ze Stelvio ,to jeszcze do wczoraj były dostępne z 16-stej 15 ,30 ,i 45 kiedy moje moto stało ,a od dzisiaj już tylko pełne godziny :( . jednak souwenir będzie ,bo jak wykminię kupowanie to nabędę fotkę z wjazdu od Bormio ,bo już je znalazłem :) https://photos.app.goo.gl/iUxznc2LjPgy6rkR6 .

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.