Skocz do zawartości
Gimanel

Pierwszy motocykl. 125-tka na kat B ?

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie, od dłuższego czasu dojrzewałem do decyzji aby spróbować jazdy na motocyklu. Jak każdego faceta, motocykle mnie kręcą ( przynajmniej z widoku, słuchu i idei), stwierdziłem raz kozie smierć i ja spróbuje ( jeszcze żaden motocyklista, którego znam nie powiedział mi "nie kupuj, motocykle są chujowe i żałuje" :P , wszyscy sobie chwalą).
Nigdy w życiu nie siedziałem ( a co dopiero prowadziłem) motocykl, ale chcę i mam nadzieję, że mi się spodoba.
I oto sprawa (a raczej 2 decyzje z którymi się borykam):

1. Czy zaczynać od 125tki na kat. B ( skłaniam się ku tej opcji) jako, że motocyklem nie jeździłem jeszcze ( planuję wziąć kilka lekcji z podstaw w jakiejś szkole jazdy), nauczyć się jeździć, wkręcić i po sezonie czy dwóch zrobić kategorię A (mam już 25 lat) i zmienić moto na większe. Czy też jeżeli po kilku jazdach szkolących z podstaw stwierdzę, że mnie to jara, zrobić kat. A i kupić coś większego (250tka, czy 400setka).

2. Zależnie od waszej porady co do decyzji pierwszej, to jakie moto kupić. Generalnie mam koło 178cm i trochę ponad 100kg, więc lekki nie jestem. Jeśli chodzi o same maszyny to podobają mi się motocykle, na których raczej siedzi się prosto lub "w miarę prosto". Używać go będę w mieście i pomiędzy wioskami/miasteczkami (zarówno codziennie do pracy jak i rekreacyjnie na weekendy, przez cały tydzień robiłbym jakieś 150-180km), czyli najdłuższa trasa to powiedzmy 30km po drogach z ograniczeniem do 90kmh (takie trasy planuje w najbliższym czasie, później na większym moto może ruszyłbym parę razy w sezonie w Polskę). Najbardziej przypadają mi do gustu nakedy, Dominar 400, KTM Duke, Junak 125, Romet Z One R itp. ale nie powiem CBR 125 też wygląda spoko. Zdecydowanie nie chcę motocykla czysto sportowego ani też choppera.

 

Jako, że sam narazie myślałem raczej od zaczęcia na 125tce to oglądałem Junaka 122 RS Pro, Rometa Z One R czy CBR 125. Budżet to około 5000zł (samo moto) w przypadku gdybym miał brać 125 i zmieniać po sezonie lub dwóch, a jeżeli miałbym robić pełną kat. A i kupować coś większego na dłużej to powiedzmy 10 000zł +/- 1000-1500zł. Aha nie mam za bardzo zdolności mechanicznych żeby samemu serwisować taką maszynę, więc fajnie by było, gdyby było to coś albo mało awaryjnego (lub taniego w naprawie/eksploatacji) lub nowego (albo prawie nowego) co mógłbym serwisować na gwarancji.

Pomóżcie proszę i podzielcie się swoimi doświadczeniami i opiniami, będę wdzięczny za każde porady.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o wybór maszyny to wydaje mi się że powinieneś celować w japońskie maszyny. Wieloletnia japonka jest mniej awaryjna i daje więcej radości z jazdy niż chinka :)

Poza tym słabiej traci na wartości.

Koncepcja startu na 125 jest niezła.

  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

fakt. Ale przy japończykach nie ma co się rozwodzic nad wiekiem, bo w ich przyp. kilkanaście lat na ogół to mało :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, bankus napisał:

Ale przy japończykach nie ma co się rozwodzic nad wiekiem, bo w ich przyp. kilkanaście lat na ogół to mało :)

Tego samego zdania jestem z racji mojego stażu  latania  japoncami."Wydaje" mi sie ze w tej kasie dostaniesz tylko japonski ulep , skladak , po nie wiadomych przezyciach , no ale moge sie tez mylic ;) Moja propozycja Varadero 125 wygodna pozycja siedzaca, no i V-ka.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ok, czyli wszyscy raczej uważacie, że nowy/prawie nowy (2015-2017 z przebiegami między 500-5000km) Junak lub Romet jest gorszy od japońca z z 2007-2010 roku z przebiegami w okolicach 15000-20000, a nawet 30000km ?

Załóżmy, że budżet podniósłbym do około 8000zł, w tej cenie dałoby się coś wyrwać? Może CBR'kę czy CBF'kę albo YZF R125 ?
Według cycle-ergo.com jestem za niski na Varadero.

I jeszcze pytanie ile tak na oko straciłaby taka maszyna na wartości po dwóch sezonach ? Tak jak mówię, planuję używać tego motocykla zarówno na co dzień w dojazdach do pracy jak i rekreacyjnie na weekendy, więc będę robić na nim średnio 600-700km miesięcznie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

trzeba mieć naprawde pecha żeby kupić motocykl z tak dużym przebiegiem jak wyżej napisałeś. Zauważ, że przeciętny motocyklista nieraz robi jedynie kilka tyś km rocznie. Oczywiście moto sprowadzone z ciepłych krajów jest bardziej narażone na możliwość solidnej korekty licznika przebiegu, ale nie ma co demonizować.

Sam napisałeś, że nawiniesz 700km m-cznie, a więc ok. 3500-4000 km rocznie. Pamiętaj że w naszym klimacie, większość motocykli to raczej weekendowe zabawki a nie podstawowy środek transportu :).

  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Gimanel napisał:

Ok, czyli wszyscy raczej uważacie, że nowy/prawie nowy (2015-2017 z przebiegami między 500-5000km) Junak lub Romet jest gorszy od japońca z z 2007-2010 roku z przebiegami w okolicach 15000-20000, a nawet 30000km ?

Co prawda nowym Rometem nie latalem , jednak z wlasnego doswiadczenia  jestem za japoncem.Piszesz o japoncu z przebiegiem nawet 30000 km.To co Ty powiesz na np.Honda Bali 50ccm z przebiediem ponad 80tys. albo Varadero 125 ponad 100tys.Z wiekszych maszyn np.FJR ponad  260tys. africa twin 750 ponad 400tys. Varadero 1000 ponad 550tys.Tak bym mogl wymieniac motocykle  bez konca ktore znam.Na Japonca 30tys. to jest male piwo w wielkim kuflu.Znam tez gosci ktorzy  wykonczyli nowego japonca na 10tys ,no ale to sa bardzo ciezkie medyczne przypadki  nie do wyleczenia. :D

Edytowane przez Taurus
  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jesteś sporych gabarytów. Zrób kat. A i Kup motocykl o większej pojemności. Istnieją motocykle o poj. 500 cm sześciennych i większych posiadające przyjazną charakterystykę silnika. Nie należy się ich obawiać (np. cb500, cbf, kle500, bandit 600 i 650). Zagwarantują Ci w miarę wygodną pozycję, której nie Znajdziesz na wymienionych przez Ciebie maluchach. Jesteś zbyt ciężki na motocykl o małej pojemności. Eksploatacja takiego nie da Ci satysfakcji, jaką z pewnością zapewni większa pojemność i moc. Przedmówcy zachwalali motocykle japońskie. I ja jestem zwolennikiem znanych, popularnych marek. Ich eksploatacja nie będzie kłopotliwa, dodatkową zaletą będzie dostępność części i serwisów potrafiących wykonać naprawę.

  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, madness napisał:

Jesteś sporych gabarytów. Zrób kat. A i Kup motocykl o większej pojemności. Istnieją motocykle o poj. 500 cm sześciennych i większych posiadające przyjazną charakterystykę silnika. Nie należy się ich obawiać (np. cb500, cbf, kle500, bandit 600 i 650). Zagwarantują Ci w miarę wygodną pozycję, której nie Znajdziesz na wymienionych przez Ciebie maluchach. Jesteś zbyt ciężki na motocykl o małej pojemności. Eksploatacja takiego nie da Ci satysfakcji, jaką z pewnością zapewni większa pojemność i moc. Przedmówcy zachwalali motocykle japońskie. I ja jestem zwolennikiem znanych, popularnych marek. Ich eksploatacja nie będzie kłopotliwa, dodatkową zaletą będzie dostępność części i serwisów potrafiących wykonać naprawę.

To brzmi całkiem sensownie, dwie rzeczy, których się obawiam to, że w trakcie kursu jednak okaże się że to "nie dla mnie" i wtedy trochę kasa w błoto oraz czy zdam. W sumie mogę najpierw wykupić te kilka godzin spróbować jak to jest i potem się zapisać, więc ten plan ma sens a na pewno będę mieć większy wybór w maszynach.

Czy ciężko jest zdać kategorię A jeżeli nigdy nie jeździło się na motocyklu ? Bo domyślam się że dla ludzi, którzy od małego jeździli na motorynkach i WSkach jest to bułka z masłem.

 

I w takim wypadku co sądzicie o KTM Duke 390 ? Jakbym miał kupować większy motocykl to może lepiej raz a dobrze to już bym te 10 000 zł nazbierał (no w granicach do 12stu, bo widzę że za dychę to ciężko takiego ktm'a wyrwać).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że zdanie egzaminu ma niewiele wspólnego z umiejętnościami, które nabywa się późniejszą praktyką, ewentualnie dalszym szkoleniem (np. kursy doszkalające). Kursantów szkoli się teraz na sporych maszynach (w moim mieście chyba na suzuki gladius). Zaznajomienie się i obycie z takim "dorosłym" motocyklem da Ci z pewnością frajdę. Ważne, Byś wybrał dobrego instruktora, który poświęci Ci trochę czasu (forumowicze polecali kilku na forum). Nie Przestraszysz się wtedy pierwszego kontaktu z maszyną, a instruktor uwydatni zaczątki Twojej pasji które sam Dostrzegasz.

Wybór maszyny jest kwestią indywidualną, najlepiej przysiąść się - przymierzyć do sprzętu, który Ci się podoba, przejechać się (o to czasem trudno). Wydaje mi się jednak, że póki co Celujesz w maszyny gabarytowo zbyt małe, dedykowane szczupłym i drobnym osobom. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

dobrze by było też zdefiniować sobie potrzeby tzn. gdzie będziesz jeździł, na jakich dystansach itd. Z twojego opisu wynika ze nieźle byłoby może zacząć od takiego wyboru:

https://www.motocykl-online.pl/testy/Honda-CBF-500-Kawasaki-ER-5-Suzuki-GS-500-F,4417,1

na pierwsze 2-3 sezony a potem zdecydujesz mając już praktyczną wiedze

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc na stronę akceptujesz regulamin i politykę prywatności.