Jump to content
powolny

Rajd-Pielgrzymka Kraków - Fatima 2017

Recommended Posts

Widzę, że niektórzy bohatersko jechali w pełnym rynsztunku a inni pasowali i przestawiali się na krótkie rękawki. To chyba niezbyt dobra pora na podróż do Portugalii ale co zrobić. Dobrze, że nikt udaru nie dostał...

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK ,OK dzisiaj już kończę . Wyjazd był : Wrocław - Fatima i właśnie w sobotę tam dotarliśmy .Jak ktoś śledził tę moją grafo - fotografikę ,to wypociny trwały tyle samo dni co sam wyjazd . O tej porze (okolice 20 ) ,dwa małżeństwa z Polski siedziały wygodnie w knajpce przy plaży w Nazare i delektowały się portugalskimi przysmakami ( na szczęście dla mnie mieli coś w rodzaju schabowego :) ) .

https://photos.google.com/share/AF1QipNN8EaAd0A2JRbTaHXWRndtqHe2-wCH7hy8kxv0ZF7XBqzx5PkQru9mZdJikqKpgg?key=Z3FuaGJ3djZaemZoZUFkTVllbGpNSXNTdnFVTDJ3

Dzięki za uwagę :motor:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 24.09.2017 o 20:21, powolny napisał:

Dlaczego z Wrocławia, a nie z Krakowa? Wydaje mi się, że organizował to Kraków. We Wleniu rozmawiałem z facetem, który jechał na BMW K1600 i mówił, że jechał z Wrocka. Myślałem wtedy, że były dwie pielgrzymki.

Drugi etap 800 km to chyba trochę za dużo jak na początek? (w Twojej galerii na googlu masz 80 km). Jechaliście przez Niemcy, czy przez Pragę?

Zawsze można nocować pod dachem, tak, że minimum to karimata i spiworek?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.09.2017 o 20:41, powolny napisał:

Dzień 5: Drużynka w kuchni - każdy ma swój dyżur w kuchni? Ja kupowaliście jedzenie po drodze - jakieś postoje przy Biedronkach ;)? No i trzeba mieć na dzień ze 2-3 litry płynów do picia. Do tego olej do silnika :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 29.09.2017 o 16:53, powolny napisał:

No to ja jeszcze pomarudzę.

Dzień 6: Jak Wy i motocykle znosiliście te upały? Nie lubię ciepła i upałów, chociaż Istambuł zwiedziłem :) bez krótkich spodenek. To tez jest chyba kwestia przyzwyczajenie organizmu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, powolny napisał:

Dzień ostatni: Część wracała TIRami. Dużo Was wracało na kołach? A ci TIRowcy to powrót samolotem, tak?

I jeszcze koszty wyjazdu: ile km zrobiliście i ile wyniosły opłaty drogowe w tamtą stronę? Z powrotem nie pytam, bo to już "prywatna" sprawa. No co byś teraz, po powrocie zwrócił szczególną uwagę przy planowaniu takiej podróży?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 29.09.2017 o 19:13, staszek_s napisał:

Widzę, że niektórzy bohatersko jechali w pełnym rynsztunku a inni pasowali i przestawiali się na krótkie rękawki. To chyba niezbyt dobra pora na podróż do Portugalii ale co zrobić. Dobrze, że nikt udaru nie dostał...

Ja się raz, przed laty, chciałem poddać (lipcowe upały) i wsadzić kurtkę do kufra, ale jakoś się ubrałem i nawet zapiąłem pod szyję . Parę minut później koziołkowałem z motocyklem przy 80kmh. Oprócz jednego siniaka nic mi się nie stało. Od tego czasu nawet mi przez myśl nie przejdzie jazda bez ubioru motocyklowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wywołany do tablicy ... odpowiadam :) . Było 800 km ( przez Niemcy ) ,jak napisałem 80 to się majzłem  i fakt , że było to bardzo dużo (co innego samemu ,co innego w grupie ) .W temacie jest Kraków ,bo z Krakowa są organizatorzy i jak zapodawałem temat to nie wiedziałem ,że finalnie wyjazd będzie z Wrocławia ( dlaczego ??? nie wiem ).Czas wyjazdu był krótki ,niedawno grupa lobbystów przyznała się ,że to był ich pomysł ,cóż wzięli przez to na siebie wszystkie minusy ,ale ogólnie wyjazd był OK i dobrze że wszystkiego nie pozmieniali pod siebie .Co do kosztów ,to wiedząc że chcę jechać miałem dużo czasu na zbieranie i jeszcze trochę przywiozłem .Wydałem może 500 euro ,ale razem z powrotem ,Na liczniku przybyło 8200 km ,w 16 dni. Noclegi -tam były możliwe pod dachem ,ale jak miałem namiot to wolałem być "u siebie ". Co do pomocy w kuchni ,to nie były wczasy "all..." i nikt nie miał z tym problemu. Mandat przyszedł mi pocztą ,po Polsku ,prędkość zmierzona 58 - 5 ( odejmują tyle do 100 ) ,płaci się za przekroczenie dop. V o <niż 20 km/h ( od 1 do 19) i kosztuje to 135 ,a w promocji 90 .Większość mandatów ,które przyszły dostali "prowadzący " widocznie tak szybko nie strzelają .Przygotowanie moto ??? , to już nikomu do garażu nie zaglądałem ,ale opowieści o tym jakie szroty jadą, krążyły . Tak jak pisałem zepsuć może się wszystko .Ja z żoną zawsze jeździmy na zdrapkę , wiemy że to nierozsądne ,ale ...  .Co do odwodnienia ,to nauczyłem (tam) się z doświadczenia ,nie tylko swojego ,że jak chce się spać na moto ,to są pierwsze odznaki ,podniesiona szybka doprowadza do wysychania śluzówki oka i wydaje się ,że spać chce się bardziej . Teraz mam krople nawilżające i więcej ...piję  :) .Pielgrzymka ma specyficzny charakter ,bo zmęczenie jest ( w-g mnie ) jednym z jej elementów , ale rekreacyjnie raczej bym tam nie jechał , bo można bliżej zobaczyć lepsze widoczki .Gdybym musiał to popłynął bym z Genui do Barcelony promem . Jak na coś nie odpowiedziałem to pisz .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.