Jump to content
Sign in to follow this  
DANVIELD

Regeneracja akumulatora kwasowo-ołowiowego.

Recommended Posts

Witajcie.
Postanowiłem sie podzielić doswiadczeniami jakie zdobyłem regenerując akumulatory kwasowo - ołowiowe.
Otóz bardzo czesto zdarza się że akumulator z wyglądu sprawny (nie uszkodzony mechanicznie, bez spuchniętych cel)
Identyfikujący sie napieciem 12,8V  słabo kręci, i napięcie przy rozruchu drastycznie spada. 
Niestety oznacza to że akumulator stracił swa pojemność, ew zasiarczył się.
Nie bede opisywał zjawisk chemicznych zachodzacych w akumulatorze bo uwazam to za zbedne w tym momencie.
Natomiast przedstawie sposob który w wiekszości akumulatorów kwasowo ołowiowych jak i niektórych w technologii agm działa i przywraca zywotność.

po kolei:
1. Musimy miec akumulator kwasowo ołowiowy tj, zalewany płynnym elektrolitem.
Umyjmy go przed otwarciem i osuszmy.
250_1277215510516db6d86015b.jpg lub pol_pl_Akumulator-kwasowy-Nitro-YB5L-B-1
Kwasowo ołowiowy - tzw bezobsługowy AGM                                          Klasyczny kwasowo - ołowiowy

2. Akumulator musi byc cały fizycznie, bez peknięc, spuchnietych cel.
Nie rozladowany do zera (cięzszy proces regeneracji)
Najlepiej taki który mozna naładowac.
Odpadaja wszelakie akumulatory z uszkodzonymi celami (spuchnięte, zwarte etc) 
Akumulatory które nie ładują,

pbso4.jpg

3. Ubieramy się koniecznie, długi rekaw i długie spodnie, okulary na oczy, rekawice - Stężenie perhydrolu pow 12% ścina białka, może uszkodzic wzrok! Roztwór kwasu siarkowego także jest niebezpieczny - zachowaj ostrożność!
Nastepnie prubujemy naładowac akumulator, jezeli mamy prostownik automatyczny to po wyłączeniu procesu ładowania - wylewamy cały elektrolit. (pozostawienie elektrolitu może spowodowac powstanie roztworu pirania. dobrze by było wypłukac jeszcze raz akumulator woda destylowaną i ładowac ok godzine, nastepnie wylewamy zawartość.
Zalewamy powoli cele akumulatora H2O2 (nadtlenek wodoru "perhydrol" - roztwór!) o stezeniu 30% (dostepne dla firm) lub 12% dostepne na allegro. Aplikujemy roztwór perhydrolu powoli i ostroznie - akumulator może sie silnie rozgrzać i zacznie "dymić" - nalezy dolać wtedy wody destylowanej.
W tym procesie uwazajmy by miec do tego celu sterylna strzykawkę i aby żadne zabrudzenia nie dostały sie do akumulatora.
W akumulatorze zachodzi proces elektrolizy więc ewentualne nieczystości moga nieodwracalnie wejśc w reakcje chemiczna uszkadzajac akumulator.

Teraz najwazniejsze - ładujemy akumulator z tym roztworem na jak najmniejszym pradzie, jeżeli nie mamy takiej mozliwości, to ograniczmy prącnp zarówką do 1/3 pradu ładowania czyli dla akumulatora 10Ah jest to normalnie 1A więc my uzyjemy 0,3A. Proces ładowania bedzie trwał w takich warunkach do 24H. W tym momencie nalezy zapewnic wentylacje pomieszczenia. Powtarzalnośc tego procesu zalezna od stanu i pojemności fabrycznej akumulatora.

4. Po tym czasie wylewamy cały płyn z akumulatora i zalewamy go woda demineralizowana (destylowaną) i ładujemy prądem 1/10 pojemności akumulatora czyli dla 10Ah prąd 1A, przez 10 godzin.

5 Wylewamy ponownie płyn z akumulatora - zalewamy elektrolitem do wymaganego poziomu, lub tak aby płyty ołowiane były zalane elektrolitem i ładujemy przez 10H pradem 1/10 pojemnosci akumulatora. (mozna nastepnie zlać i nalac już tylko elektrolit)


Adnotacja:
Zwykle lekko zasiarczone akumulatory po powyższej operacji odzyskuja swa sprawnośc. W cąłym procesie chodzi o to aby z płyt ołowianych usunąc zasiarczenie w postaci krystalicznej które ogranicza pojemnośc akumulatora. Mocno zasiarczone okropnie dymią i rozgrzewaja sie po dodaniu nadtlenku wodoru. Należy wtedy dolac wody demineralizowanej aby akumulator był stale mokry.

Jezeli akumulator jest mocno zasiarczony, nalezy uzyć 30% roztworu perhydrolu, 
W całym procesie największe znaczenie ma sposob ładowania i natężenie prądu.
Czasami proces może trwac tydzien, do miesiaca (dla akumulatorów trakcyjnych)
Jeżeli powyższy proces miałby dac dodatkowe 2 lata zycia akumulatora, biorac niskie koszty regeneracji to warto to wykonać.
Jezeli akumulator ulega uszkodzeniu w skutek błedów w układzie ładowania pojazdu - nalezy najlpierw usunąc usterkę.
Zwyczjany akumulator motocyklowy zostaje odsiarczony po 2 dniach.


Uwaga! Podczas regeneracji akumulatora zachowac szczególna ostrozność,
gdyż  Elektrolit i perhydrol sa żrące ponadto w procesie elektrolizy wytwarzane sa gazy.

Proces nie działa na akumulatory żelowe i tzw hermetyczne.


Mozna także w celu odsiarczenia akumulatora zastosowac prostownik mikroprocesorowy z funkcja odsiarczania, lub kupic tzw "battery desulphator"
które mozna nabyc na allegro ew olx.

ciekawy patent
https://html2-f.scribdassets.com/84b84z6lj4hgjqq/images/1-fc689d0a39.jpg1sza strona
https://html1-f.scribdassets.com/84b84z6lj4hgjqq/images/2-43793271d7.jpg2ga strona
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napiszę co mi się przydarzyło. Miałem Corsę w dieslu i padający aku, więc musiałem co jakiś czas odpalaćw kabli. Pracując w bazie transportowej miałem dostęp do "MATKI" czyli szergowo połączonych 2 baterii o ogromnej pojemności, to ustrojstwo jeżdziło na wózku ręcznym i służyło do odpalania TIRów. Dla niewiedzących: to miało 24V a Corsa 12V. Jak siędomyślacie w pośpiechu nie rozpiąłem MATKI... co po zapięciu pod Corsę spowodowało fontannę płynu z mojego małego aku. To trwało okolo 3 sekund zanim rozłączyłem kable.

Po tym zabiegu mój aku zachowywał się jak nówka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co Danvield po całej imprezie robisz z płynami ustrojowymi których używasz do "płukania" tudzież "odsiarczania" aku ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to karwa co robi?? Wypija, a co ma innego robić, jak do niczego innego sie nie nadają??:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

perhydrol sam w sobie ulega bardzo szybkiej biodegradacji, niemniej jednak płukanka na która zwróciłes uwage,
zaklasyfikowałem jako odpad niebezpieczny i tak też zostaje  "zwrócony" firmie która odbiera ode mnie odpady niebezpieczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko zalezy jak o niego dbasz - nalezy dbac tak samo jak o kazdy akumulator (zasady sa niezmienne)
Mój na razie 2 lata po odsiarczeniu i żyje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy efekt po użyciu prostownika mikroprocesorowego z funkcją odsiarczania, da taki sam efekt?

Tzn jak wtedy wygląda proces regeneracji? Wymieniamy elektrolit? czy pracujemy na starym

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Poniżej troche chemii.. procesy zachodzace w akumulatorze:
    anoda – utlenianie:
    Pb0+ SO2−4 ⇄ PbIISO4 + 2e(E° = 0,356 V)
  • katoda – redukcja:
    PbIVO2 + SO2−4 + 4H++ 2e⇄ PbIISO4 + 2H2O (E° = 1,685 V)

Na obu elektrodach w trakcie poboru prądu wydziela się siarczan ołowiu(II) (PbSO4).
W trakcie ładowania zachodzą dokładnie takie same reakcje, tyle że w drugą stronę.

Co do wspomnianego prostownika to wyjasnie to tak..
zasiarczenie trwałe akumulatora to  związek pbso4 który przechodzi w forme krystaliczną (staje sie izolatorem)

Działanie perhydrolu w tym momencie powoduje: (silny utleniacz) rozpuszcza kryształy siarki.
Możliwe że prostownik mocnymi impulsami rozbija część kryształów.

Juz ktos nawet opatentował w/w metode. 
 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kalkulacja prosta - akumulator ok 170zł, (motocyklowy) - roztwór perhydrolu ok 15 zł, koszt prądu niech bedzie 5 zł..
Jak akumulator pochodzi jeszcze z 2 lata to warto.
W/w metoda znajduje zastosowanie w drogich trakcyjnych akumulatorach.
Oczywiscie że jeżeli akumulator kosztuje 60 zł (skuter) to nie warto sie paprac :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

nawet jak by kosztował 300 zł to naprawde szkoda zdrowia zeby wdychac to dziadostwo. Powypada Ci reszta zębów to przestaniesz renimowac 

 

Szkłem dupy nie podetrzesz

 

Kolejna sprawa moj konik potrzebuje konkretnego pradu rozruchowego i zaden reanimowany kwasiak nie poradzi sobie z rozruchem po np. tygodniu stania. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie to jeszcze ciekawi, czy używany elektrolit wraca z powrotem do akumulatora po płukaniu?

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, DANVIELD napisał:

Jak akumulator pochodzi jeszcze z 2 lata to warto.
W/w metoda znajduje zastosowanie w drogich trakcyjnych akumulatorach.
 

Oczywiście nigdy nie wiadomo, czy ten regenerowany akumulator nie padnie akurat wtedy, kiedy otwierasz garaż wcześnie rano w sobotę, bo przed tobą 600km wycieczki w jedną stronę ;),ale wiadomo, to może zdarzyć się nawet przy nowej baterii.

W/g mnie ta metoda jest dobra i skuteczna, ale nie w czasach kiedy niezły akumulator kupujesz za 150-200 zł i nawet gdyby wytrzymał tylko dwa-trzy sezony, to wydatek żaden ;)

Ta metoda znajduje zastosowanie, jak wspomniałeś w bateriach trakcyjnych np. w wózkach widłowych, gdzie średnio bateria o pojemności 250-375Ah kosztuje grubo ponad 3-3,5 tys.zł.....wtedy to ma sens i wtedy przeprowadzam takie zabiegi.

Oprócz tego co wspomniałeś, używa sie jeszcze specjalnej maszyny ,którą to obciążamy odpowiednio baterię. Drugiej używamy do ładowania i przeprowadzania procesu odsiarczania oraz prostowania pojedynczych ogniw. Wtedy ratujesz i wyciagasz taką baterię na prostą w ciągu 24-48 godzin, ale sam sprzęt do tego to wydatek około 20tys.zł ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim HD testuje akumulator regenerowany ( w zeszłym roku zregenerowany)
- kręci normalnie (silnik V2 bez dekompresatora)
1550ccm potrzebuje sporo pradu do rozruchu.

Mysle że powyższy tekst który napisałem może sie komuś kiedys przydać. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. A ja mam coś takiegio i przez przypadek padł mi do zera. Jak mu przywrócić napięcie bo mam tylko prostownik elektroniczny który nie wykrywa teraz tego aku.

Oraz zastanawiam sie czy tam trzeba dolewać wody czy coś bo jak otwarłem pokrywke to jest tam sucho.

IMAG0589_1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma powyższym filmie gośc pokazuje jak zmusic taki inteligetny prostownik do ładowania mocno rozładowanego akumulatora. 
Otwórz swój akumulator i dolej do każdej celi po 5 ml wody demineralizowanej uzywając do tego celu nowej strzykawki.
Akumulator pozostaw otwarty, podepnij prostownik, wzbudź go drugim akumulatorem lub bateria 9v i ładuj ok 10-12 godzin.
Jest spora szansa że akumulator uratujesz. Podziel sie efektami. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jest bez elektrolitu, to złom. Teraz miałem taki przypadek. Słabo kręci. Zaglądam gościowi do aku - niski poziom. Dolałem wody, w celach elektrolit stracił klarowność. Ładowanie. Przyjmuje prąd. Naładował się ale po tygodniu definitywnie umarł.

W twojej sytuacji jak stwierdziłeś brak elektrolitu, to nastaw się na wymianę baterii. Dolewka pomoże jak kadzidło trupowi.

Żużu 77; Cieszyn; R1200RT '05

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dolej wody destylowanej, podładuj i zobacz. Woda kosztuje ze 3 PLN/litr. Mój kolega ma dobre doświadczenia z tzw bezobsługowymi. Większość była, martwa, prawie, że sucha. Dolewał wody i jeszcze jakiś czas gadały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.