Skocz do zawartości
ROBAS

Gwóźdź w tylnej oponie

Rekomendowane odpowiedzi

Jak przy wulkanizowanych tak  przy nowych jest wszystko dobrze jak sie nic nie stanie , jednak jak sie cos stanie to i tak beda wykrety  i szukania winy u ciebie (bylo za niskie cisnienie ,za wysokie i takie tam bajery) sam to na wlasnej skorze doswiadczylem.

Ps.Zajrzyj na Pw.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Motofanatyczka92 napisał:

Naprawiaj! jeszcze Ci opona strzeli przy dużej prędkości i się zobaczymy na niebieskich.

Nie ma to jak merytoryczna wypowiedź fachowca !!

No i ujmująca jest ta nasza polska życzliwość.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Powiedziala co wiedziala ! :P

Ja latalem z gwozdziem w tylnej oponie i jakos nic nie strzelilo , wiec dlaczego ma cos strzelic jak jest odpowiednio robota zrobiona.Gwozdz zauwazylem przy wymianie opony na nowa.

Na wszelki wypadek w puszce i motorku mam taki zestaw  do naprawy popn (juz pare razy kolkowalem)

Bildergebnis für reifen reparatur set

jednak po powrocie sciagam opone  i reperuje ponownie tym Bildergebnis für reifen reparatur set

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak się składa kolego że pracowałam przez 3 lata na wulkanizacji i widziałam już nie jeden przypadek, może w puszkach wystrzały ale guma to guma, kolego z posta wyżej ten zestaw naprawczy który zalinkowałeś to największy błąd jaki można zrobić to załatać bez ściagania opony i jeździć dalej. Ten zestaw służy do chwilowej naprawy! i jak tym łatasz to odrazu na wulkanizacje, aby przeprowadzili fachową naprawę, te kołki z kapturem są idealne do tego typu zadań, jednak tylko na płaskiej powierzchni. Jeżeli łatasz tymi pierwszymi i zaraz jedziesz łatać kapturkami to spoko ale jak masz dłuzszą trase do zrobienia to nie polecam jazdy z tym kołkiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ameryki nie odkryłaś i nikt tu nie pisał,że taki zestaw to rozwiązanie finalne.

Niestety np. w Kazachstanie czy Uzbekistanie lub innych egzotycznych krajach,wulkanizacja to często zjawisko porównywalne z lądowaniem ufo na rondzie w podkarpackiej mieścinie.

Często taki zestaw,to jedyne rozwiązanie i często finalne,bo przejeżdza się na nim setki kilometrów,często offroadem z dala od ludzkich osad......

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze małe sprostowanie języka polskiego

pracowałaś " w " wulkanizacji a nie " na "

no chyba że miałaś miejsce pracy na dachu, to inna sprawa. :P;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Motofanatyczka92 napisał:

Tak się składa kolego że pracowałam przez 3 lata na wulkanizacji i widziałam już nie jeden przypadek, może w puszkach wystrzały ale guma to guma, kolego z posta wyżej ten zestaw naprawczy który zalinkowałeś to największy błąd jaki można zrobić to załatać bez ściagania opony i jeździć dalej. Ten zestaw służy do chwilowej naprawy! i jak tym łatasz to odrazu na wulkanizacje.

Przeciez napisalem ze zestaw Nr.1 to tylko dorazna naprawa :huh:

Ps.Nastepnym razem jak bede robil wypad do okola wsi wezme ze soba zamiast zestawu Nr.1  maszyne do sciagania i zakladania opon + zestaw Nr.2

tak na wszelki wypadek ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc na stronę akceptujesz regulamin i politykę prywatności.