Skocz do zawartości
ROBAS

Gwóźdź w tylnej oponie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Właśnie zauważyłem niewielki gwóźdź w tylnej oponie , powietrze nie schodzi (sprawdzone mydlinami).

Ruszać go i naprawiać oponę czy zostawić ?

Proszę o Waszą pomoc bo w Moto mam pierwszy raz taką sytuację

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podjedź do wulkanizatora, wszczepi Ci tam kołka i będzie dobrze.

Kiedyś nieświadomie zjeździłem tylną oponę z kołkiem (ok 5tyś km), nieraz po 270km/h bo więcej jechać nie chciało i kołek też nie chciał wypaść :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Teoretycznie opon motocyklowych nie powinno sie kołkowac.
Mało kto z was wie, że opone pod kołek dodatkowo się "nawierca" (sa szpece co tak robią)
.. wyobraźcie sobie co wtedy dzieje sie z karkasem opony..
Mniejsze zło, gdy korek jest poprostu wpychany i ewentualnie rozpycha karkas w oponie..
generalnie nie ufałbym kołkowanej oponie przy znacznej predkosci
gdzie siła odsrodkowa działa dośc mocno na strukture opony.
Własciwa naprawa to wklejenie zbrojonej łatki od srodka
albo profesjonalnie "na goraco"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

wszystko zależy od stylu jazdy jak zapieprzasz to lepiej zainwestuj w nową oponę lub dobre ubezpieczenie  broń boże kołki i daruj sobie łatki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Prawidłowym sposobem naprawy opony motocyklowej jest właśnie kołkowanie. Chodzi oczywiście o kołek zakładany od środka w warsztacie wulkanizacyjnym. Jest to ważne w oponach, które szkielet mają zbudowany z włókien stalowych. Jeśli damy łatę od środka, a nie zamkniemy kanału po gwoździu, śrubie czy innym badziewiu, to istnieje bardzo duża szansa, że będzie dostawała się do niego woda powodując korozję stalowego opasania.

Sznur, czy kołki zakładane od zewnątrz to tylko środki doraźne. Wymagają powiekszenia otworu żeby je upchnąć, a to już nieco ryzykowne.

Naprawa opony z indeksem ZR (sprawdż to Robas) jest dosyć mocno ograniczona. Naprawia się tylko w przypadku gdy otwór nie przekracza 3 mm, gdy jest w środkowej strefie stanowiącej 70 % szerokości bieżnika i nachylenie przebicia nie przekracza 45 %. Oponę z takim indeksem prędkości można naprawić tylko jeden raz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety moja opona ma indeks ZR , tak mi się właśnie wydawało że jest tak jak pisze kolega Wicher i nie jest to takie proste żeby ją naprawić(miałem podobna sytuację w puszce) . Szkoda tylko że guma ma przejechane tylko 3,5 tyś km :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jestes w błędzie :D

Jak ja jestem w błędzie to oznacza jedno że producenci również

 

Zdanie Marcina Bachorka z Bridgestone jest tutaj jednoznaczne: „Uszkodzone opony motocyklowe nie powinny być naprawiane. Bridgestone zaleca, aby wymieniać  je na nowe produkty. Wg danych dostępnych przez Bridgestone materiały naprawcze dostępne na rynku Polski nie posiadają odpowiednich  parametrów w porównaniu do indeksów prędkości opisanych na  oponach".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bridgestone zarabia na sprzedaży opon, gdyby je wulkanizowali to pewnie mieliby odmienne zdanie :D Mimo to zgadzam się że najlepiej się szarpnąć i wymienić opone na nową zamiast myśleć w trakcie jazdy ponad 2 paczki czy opona wytrzyma :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

240/45 zr17 TL82(W) M/C to dokładnie taka opona , indeks prędkości W > pow.270 , dzięki wszystkim za opinię i pomoc , potwierdziliście moje obawy .

Nie będę ryzykował i kupię nową oponę na wiosnę. Nie chce mi się  myśleć o kołku w oponie podczas śmigania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak ja jestem w błędzie to oznacza jedno że producenci również

 

Zdanie Marcina Bachorka z Bridgestone jest tutaj jednoznaczne: „Uszkodzone opony motocyklowe nie powinny być naprawiane. Bridgestone zaleca, aby wymieniać  je na nowe produkty. Wg danych dostępnych przez Bridgestone materiały naprawcze dostępne na rynku Polski nie posiadają odpowiednich  parametrów w porównaniu do indeksów prędkości opisanych na  oponach".

Wiesz co oznacza słowo marketing?za naszymi granicami jakos wulkanizuja,ja sam naprawilem juz pare takich (i nawet swoje) a do tej pory nie mialem zadnej reklamacji.Kazdy ma prawo wyboru w koncu to jego pieniadze :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co oznacza słowo marketing?za naszymi granicami jakos wulkanizuja,ja sam naprawilem juz pare takich (i nawet swoje) a do tej pory nie mialem zadnej reklamacji.Kazdy ma prawo wyboru w koncu to jego pieniadze :)

Marketing marketingiem a bardziej interesuje mnie bezpieczeństwo opieram się również na własnym doświadczeniu w samochodzie kiedyś kołkowałem i jakoś nie zdało to egzaminu zresztą jak się postaram to znajdę tą oponę będziesz miał pierwszą reklamacje :-)

 

I ja osobiście motocyklem na łacie bym nie latał samochód ma 4 koła jak gdzieś jest jakiś ubytek powietrza to da się przeżyć a tutaj może być różnie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co oznacza słowo marketing?za naszymi granicami jakos wulkanizuja,ja sam naprawilem juz pare takich (i nawet swoje) a do tej pory nie mialem zadnej reklamacji.Kazdy ma prawo wyboru w koncu to jego pieniadze :)

Ale gdzie za granicą chyba wschodnią.W niemczech jak ktoś się rozwali przez oponę to jest dochodzenie powypadkowe ten co ją naprawiał idzie siedzieć,odpowiada karnie i materialnie za szkody,zabrane są uprawnienia.U nas każdy może naprawiać nawet sprzątaczka.Jakaś mowa była o kordzie stalowym ale sorry opona sportowa motocyklowa nic takiego nie posiada.

To że te naprawy czasami trzymają dobrze to inna sprawa .Jednak gdy wszyscy liczący się producenci opon motocyklowych mówią że po naprawie v max na oponie to 120km/h to aby robić takie naprawy trzeba mieć dużą odwagę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jakaś mowa była o kordzie stalowym ale sorry opona sportowa motocyklowa nic takiego nie posiada.

 

Jeżeli pijesz do mnie to czytaj ze zrozumieniem :P Chodziło o szkielet opony:P Szkielet opony to nie tylko tylko kord, ale np. też opasanie, które jest nawinięte wokół osnowy i z tego co widziałem to jest stalowe. Pewnie dzisiaj przy nowoczesnych technologiach stosuje się jakies inne "syntetyczne" zamienniki w oponach dla "zapierdzielaczy", ale nie o budowę nowoczesnych opon chodziło autorowi wątku ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiesz co oznacza słowo marketing?za naszymi granicami jakos wulkanizuja,ja sam naprawilem juz pare takich (i nawet swoje) a do tej pory nie mialem zadnej reklamacji.Kazdy ma prawo wyboru w koncu to jego pieniadze :)

 

potwierdzam, Marcin wie co gada, ja smigam na oponce którą mi załatał i  nie ma żadnej różnicy, trzyma ciśnienie, jest bezpiecznie i przyznaję że po przejechaniu kilku tys nawet nie wiadomo gdzie była łatana

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy jaka dziura, mi wulkanizator zakołkował i spokojnie przejeździłem sezon aż do końca oponki.

Z oponą nic się nie działo nawet przy większych prędkościach (robisz to na własne ryzyko ^^)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trochę odkopię, bo po co drugi taki sam temat zakładać.

Też przebiłem oponę. W DE żaden wulkanizator/warsztat nie chciał się podjąć naprawy tego, wszyscy jednoznacznie i stanowczo mówili NIE. Tylko wymiana.

Coś chyba musi być jednak na rzeczy?

Są jakieś udokumentowane przypadki (do wglądu) że przez załatanie opony w motocyklu doszło do wypadku ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.06.2018 o 14:28, sjs napisał:

Są jakieś udokumentowane przypadki (do wglądu) że przez załatanie opony w motocyklu doszło do wypadku ?

To pytanie musiałbyś zadać policjantom z ruchu drogowego, ewentualnie ubezpieczyciele mogą mieć wiedzę na ten temat.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja na prawie nowej, ale łatanej na środku bieżnika Pirelli Diablo Rosso II przejechałem do tej pory prawie 5000km, w tym wypad do Chorwacji, jeszcze ze dwa zrobię, a i o torze myślę. Jak naprawa jest dobrze wykonana, to nic się nie stanie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Bebok. napisał:

Jak naprawa jest dobrze wykonana, to nic się nie stanie.

A jak się coś stanie... to znaczy, że naprawa NIE była dobrze wykonana :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chodzi o to,że jeżeli naprawa została wykonana zgodnie z fengshui sztuki wulkanizacyjnej,to i tak nikt się pod tym nie podpisze wszystkimi"rencami" i nogami,bo jest to mimo wszystko ingerencja w strukturę opony i nikt nie uzna tej opony za pełnowartościową i bezpieczną,a miejsca naprawianego nikt też nie uzna za stuprocentowo pewne.

To twoja opona,więc możesz sobie z nią robić co chcesz,ale zazwyczaj każdy jeszcze dorzuca "zaleca się jednak wymienić na nową".

Klocki hamulcowe czy tarcze też możesz sobie założyć używane,bo kto ci zabroni,ale.....zaleca się;)

Pomijając temat kołkowania opon,to kiedyś zgubiłem nakrętkę wentyla.Miałem w garażu jakąś nakrętkę a'la kula bilardowa.Se założyłem tymczasowo......

Przy znacznej prędkości wyrwała mi wentyl z felgi.......

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc na stronę akceptujesz regulamin i politykę prywatności.