Jump to content
Forum Śląskich Motocyklistów

Częstochowa, Obrońców Westerplatte 21.08.2013


Recommended Posts

http://www.wczestochowie.pl/kategoria//15520,motocyklista-wjechal-w-ludzi-idacych-po-pasach-dwie-osoby-nie-zyja

 

Osiedlowa droga, przejście dla pieszych koło kościoła i kolejny "nieśmiertelny" z galaretą zamiast mózgu w głowie. Zapłacił najwyższą cenę, niestety nie tylko on. Jak długo szaleńcy na plastikowych złomach bez tłumika będą jeszcze zabijać niewinnych ludzi? Prtzepraszam za ostry ton, ale to nie pierwszy raz gdy jakiś motocyklista wykorzystywał 300 metrów prostej drogi o nowej nawierzchni do rozkręcenia manetki ... niestety ta droga prowadzi między blokami...

Link to post
Share on other sites

Wyrazy współczucia dla rodzin zmarłych [*]

 

 


 

Jak długo szaleńcy na plastikowych złomach bez tłumika będą jeszcze zabijać niewinnych ludzi?

 

:D Ty, a ten morderca to jakim złomowa-tym plastikiem jechał? Bo szukam części do mojego GSX-R :huh:^_^

I sorry kolego, ale My plastikowi chłopcy na złomach tak już mamy, że musimy sobie codziennie kogoś rozjechać (ja np. wczoraj małą kaczuszkę, ale luz to było brzydkie kaczątko) :blush: Alach nam każe, jak zginiemy i zabierzemy kogoś ze sobą to dostajemy 40 dziewic i galaretkę :D  -_-

 

Bo my nie jesteśmy jak te cioty w puszkach i potrafimy dobrze rozjechać ludzi i zbierać niewinne żniwo w największej ilości, a nie jak puszkarze 2-3 trupy dziennie, co to jest za ilość?? Gdyby tylko oni załatwiali trupy dla szatana to piekło było by puste  :( .

 

Prtzepraszam za ostry ton, ale to nie pierwszy raz gdy jakiś motocyklista wykorzystywał 300 metrów prostej drogi o nowej nawierzchni do rozkręcenia manetki ...

 

 

No, ale racja faktycznie trafił się debil :blink: Ja odkręcam tylko na 50 metrowych, dziurawych odcinkach, bo to pokazuje kto ma prawdziwe kochones ^_^

 

Pozdrawiam

Alach akbar

Ave Satan

 

ps.: Wujowo będzie wyglądać ten post jak zginę, więc bite go nie wykorzystywać :ph34r:

 

Edit1.: Gdyż jest to tylko ironia, w której chodzi o nie wrzucanie wszystkich do jednego wora.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Koralu żeby ci troszkę popsuć ten zupełnie nie na miejscu twój wisielczy humor garść szczegółów. Ofiara 56-letnia kobieta przechodząca na pasach ze swoim 33-letnim, głęboko upośledzonym synem. Sprawca 24-letni bezmózg o ksywce Badi (danych osobowych oszczędzę, szkoda rodziny) + dwaj jego koledzy, którzy wraz z nim ścigali się na osiedlowej drodze a uciekli z miejsca wypadku i poszukuje ich policja. Okoliczności: osobówka zatrzymała się przed pasami by przepuścić pieszych, moto nie, dwaj zdążyli przejechać, trzeci zgarnął pieszych. Prędkość: siła uderzenia taka że ciała ofiar znalazły się ok 20 metrów za pasami, moto jeszcze dalej, kobieta - trup na miejscu, syn ciężko ranny ze złamanym kręgosłupem w szpitalu, motocyklista godzine reanimowany w karetce, bezskutecznie... Efekty: 2 zgony i cięzko chory chłopak pozbawiony jedynej opiekunki, którą mu zamordował debil na 2 kółkach... Dalej ci wesoło Koralu????

Link to post
Share on other sites

Koralu żeby ci troszkę popsuć ten zupełnie nie na miejscu twój wisielczy humor garść szczegółów. Ofiara 56-letnia kobieta przechodząca na pasach ze swoim 33-letnim, głęboko upośledzonym synem. Sprawca 24-letni bezmózg o ksywce Badi (danych osobowych oszczędzę, szkoda rodziny) + dwaj jego koledzy, którzy wraz z nim ścigali się na osiedlowej drodze a uciekli z miejsca wypadku i poszukuje ich policja. Okoliczności: osobówka zatrzymała się przed pasami by przepuścić pieszych, moto nie, dwaj zdążyli przejechać, trzeci zgarnął pieszych. Prędkość: siła uderzenia taka że ciała ofiar znalazły się ok 20 metrów za pasami, moto jeszcze dalej, kobieta - trup na miejscu, syn ciężko ranny ze złamanym kręgosłupem w szpitalu, motocyklista godzine reanimowany w karetce, bezskutecznie... Efekty: 2 zgony i cięzko chory chłopak pozbawiony jedynej opiekunki, którą mu zamordował debil na 2 kółkach... Dalej ci wesoło Koralu????

 

 

Codziennie w ten sam sposób, podobny lub gorszy kierowcy samochodów osobowych zabijają paręnaście razy więcej ludzi i tworzą jeszcze gorsze tragedie bo zabijają czyjeś małe dzieci, ale to kierowcy plastików są mordercami? Zabił człowieka, opiekuna drugiego człowieka? Uważam naprawdę, że jest to ogromna tragedia, która nigdy nie powinna mieć miejsca!!

I masz całkowitą racje, że prawdopodobnie był to mało rozsądny człowiek*, który nie myślał o innych użytkownikach dróg opierając się na twojej drugiej wypowiedzi można to wywnioskować. (Z pierwszej tylko to, że był to wypadek)

 

Ale ja w moim ironicznym poście opierałem się tylko i wyłącznie na tym, że wsadzasz wszystkich kierowców plastików do jednego wora! I nie jest to pierwszy raz (może twój pierwszy).

 

pozdrawiam

 

*debil - to takie brzydkie słowo i do tego nie bardzo tu pasuje bo to jednak upośledzenie.

Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem nie można szufladkować. Jak już w innych postach było pisane - w każdym środowisku są ludzie mniej lub bardziej rozsądni. Niestety!
Wyprzedzanie, czy też nie zatrzymanie się przed przejściem dla pieszych w momencie kiedy inny pojazd to uczynił to manewr karygodny i bardzo niebezpieczny.
Niestety w tym przypadku zakończył się tragicznie i niech będzie przestrogą dla wszystkich, którzy robią podobnie.

Link to post
Share on other sites

Też dziwna sprawa trzy sprzęty które odkręcają równa się ogromny hałas kto się wtedy pcha na drogę ????

 

ktoś komu przed przejściem dla pieszych zatrzymał się samochód celem przepuszczenia pieszych.

Link to post
Share on other sites

No dobra ze wszystkim sie zgadzam , że ktoś przypuszczał że ulica to nie tor no , ale tez ludzie to nie są święte krowy skoro cos halasuje tymbardziej ze koledzy zdążyli przelecieć , a jeszcze jeden został to chyba powinno to wzbudzić naszą czujność i otworzyć oczy , a nie iść zasada to jest przejście ja jestem święta krową więc klapki na oczy i idę :/ nikogo nie usprawiedliwiać , ale chyba każdemu zdążyło sie że ktoś wyleciał na drogę i myśli ze motocykl shamowac to drobnostka

Link to post
Share on other sites

Tragedia bez dwóch zdań.

Na motogenie troszeczkę inaczej opisują ten wypadek.

 

http://www.motogen.pl/Motocyklista-zginal-przezpieszego,18320.html

Jam znam sytuację z relacji mojej Mamy, która mieszka w bloku obok oraz jej sąsiadki, która była bezpośrednim swiadkiem zdarzenia, notabene ofiara też mieszkała 2 bloki dalej, a co do wbiegania to jakoś nie wyobrażam sobie ciężko upośledzonego, otyłego człowieka, którego matka prowadzała za rękę jak małe dziecko wbiegającego nagle na drogę, zwłaszcza że wcześniej na sąsiednim pasie auto osobowe zatrzymało się by przepuścić pieszych...

 

Martinez co do tego słyszenia, to problem leży raczej w prawidłowej ocenie odległości i szybkości, a raczej przyspieszenia moto. Od świateł przy Realu do miejsca zdarzenia jest jakieś 300-350 m. Samochód ruszjący spod tych świateł , nawet ostro potrzebuje przynajmniej 235 sekund by tam dojechać, moto rozpędające się do 100 km/h w 3 sekundy zaledwie 8-9... to duża różnica, a po ciemku ocena i odległości i szybkości pojazdu jest utrudnionas (na marginesie jest to taka sama przyczyna jak większości tzw. zajechań, po prostu inni użytkownicy dróg nie są w stanie prawidłowo ocenić przyspieszenia zbliżającego się moto).

 

Koral: oczywiście że "wrzucanie do jednego wora" było z mojej strony prowokacją, ale zamierzoną, bo tak naprawdę to motocyklistów do "jednego wora" wrzucają tacy właśnie jeźdzcy jak sprawca wypadku, to przez nich powstaja stereotypy niewątpliwie krzywdzxące dla rozsądnych użytkowników moto... pzdr.

Link to post
Share on other sites

Też dziwna sprawa trzy sprzęty które odkręcają równa się ogromny hałas kto się wtedy pcha na drogę ????

 

 

ktoś komu przed przejściem dla pieszych zatrzymał się samochód celem przepuszczenia pieszych.

 

Całkowicie odbiegając od tego tematu, ale ogólnie ludzie wychodzą z założenia (po części właściwego, bo jednak tak wygląda prawo, że ktoś ma pierwszeństwo na pasach) że jak mają pierwszeństwo, to mogą iść na ślepo. Nie myśląc o konsekwencjach. Często tak jest, że nie myślą o śliskiej ulicy na której pojazd ma problem zatrzymać się po mimo małej prędkości. Ktoś powie nie było by wypadku gdyby jechał 50km/h, ale jechał szybciej był wypadek. Jest zły pójdzie siedzieć! Yhy, odsiedzi  parę lat i wyjdzie, a ty człowieku z pierwszeństwem na wózku do końca życia. Pójdzie siedzieć? Najpewniej skończy z wyrokiem w zawieszeniu? (tak się to zwykle kończy)  trochę zniszczoną psychiką, choć po paru latach już nie będzie tego po nim widać? A taka osoba z pierwszeństwem? Połamana? Na rehabilitacji będzie uczyła się chodzić? Na wózku? Kto na tym gorzej wyjdzie? Warto? Lepiej ustąpić głupiemu na drodze, ale żyć. W naszym kraju jeździ się jak się jeździ i póki tak będzie piesi muszą myśleć tak samo jak użytkownicy pojazdów mechanicznych. 

Link to post
Share on other sites

Ja tam staram się przepuszczać ludzi na pasach, jak widzę że ktoś się zbliża to co za problem zwolnić...pieszy zawsze ma pierwszeństwo. Na mieście większość pojazdów porusza się w miarę przepisowo, więc i piesi są do tego przyzwyczajeni a tu nagle wyskakujące moto od świateł 160 km/h jest niemałą niespodzianką, swoją drogą motonita chyba widział ludzi na pasach, co nie? 

Wiem, że trochę truje, ale sam się kiedyś zagapiłem, odkręciłem będąc na lewym pasie, samochód na prawym, który był przede mną zaczął zwalniać by przepuścić zbliżających się ludzi na pasach. Zanim zareagowałem (sekunda strachu) do pasów już nie miałem wcale tak daleko, hamowanie awaryjne (ludki weszły już na pasy), na szczęście LEDWO zatrzymałem się przednim kołem będąc już na pasach i od tego zajścia już staram się przepuszczać jak leci i nie świrować na mieście, może każdy by musiał zaliczyć taką akcję żeby to zrozumieć. Byliście kiedyś w niemczech? Nigdy nie stałem tam na pasach więcej jak 5 sekund...

Link to post
Share on other sites

Ale ja nie chce nikogo usprawiedliwiać ,ale wychodząc za auta warto jeszcze się popatrzeć szczególnie że to ryczy z daleka .

Nie chodzi mi akurat o tą sytuację ,ale wogóle że ludzie czasami nie myślą i robią na pałę klapki na oczach i do przodu

 

Tak, piesi tak robią. Musimy być na to przygotowani kiedy zbliżamy się do pasów.

Link to post
Share on other sites

Cóz nie ma co bic piany pewnie sprawca wypadku nalezał do grona zapierdalaczy,
pewnie bez ubioru ot co kojazy mi sie to z wiejskim lansem,
wiec nijak nie ma co przypisywac tego do grona "plastików" to był dres i tego sie trzymajmy;)

Kolega koral sie zbyt zagalopował, poprostu nie pomyslał co chciałby napisac
a ze pewnie jest młody to poczuł sie dotknięty i zaszufladkowany.

Link to post
Share on other sites

Kłótnie i osądzanie Piotrka i tej pani życia im już nie zwróci...

 

Co do wypadku to zdjęcia (jakość ;/) można zobaczyć tutaj: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.204739916354561.1073741924.148109738684246&type=1

 

a trochę o motocykliście tutaj... http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,14476826.html

 

Podobno trochę media przekoloryzowały go, ale jednak jakiś ułamek prawdy tam napisali.

 

Masakra..

Link to post
Share on other sites

Coś mi się wydaje, że ta kobieta już była na pasach kiedy nadjechała ta grupa, dwóch ją wyminęło, trzeci wparował prosto w nią...

Kolejny dowód, że zapierdalanie na mieście to głupota, na prawdę tak ciężko wyjechać na dwupasmówkę itd O_o

Link to post
Share on other sites

Co tu wiele pisać, motonita  zapier..olił.

Wielu spośród Kolegów ma do mnie pretensje że napisałem że zawsze bronię swoich. Teraz nie będę, napiszę za to : zwróćcie uwagę na wpis na Facebooku (przedstawiony link). W sieci nic nie ginie, inni również to czytają, jeśli będziemy tylko pluć i atakować swoich, nawet sprawców wypadków którzy nie mogą się już obronić to ktoś to przeczyta i szybko obróci przeciwko nam. Wszyscy jesteśmy wariatami podobnie jak wszyscy mamy PJ (powiedzmy) i znamy przepisy więc zamiast pełnej krytyki hipokryzji przemilczmy lepiej oczywiste fakty... :ph34r:

Link to post
Share on other sites

Nie wrzucaj proszę każdego do worka z "wariatami", fakt że na moto raczej nikt nie jeździ przepisowo, ale na wszystko jest miejsce i czas...wyścigi w ścisłym centrum miasta, gdzie co chwila pasy, podporządkowana itd to już nie jest wariactwo tylko szczyt debilizmu i naszym obowiązkiem (motocyklistów ogólnie) jest tępienie takich zachowań, a nie ich "popieranie" i rozgłaszanie jak to fajnie robić 200 km/h w mieście. Wszyscy tylko wymagają od kierowców samochodów, patrzcie w zasrane lusterka, uważajcie na drodze, bo motocyklista święta krowa i może srać na wszystko dookoła, WTF też i naszym pierdolonym obowiązkiem jest używanie mózgu i uważanie na pozostałych użytkowników drogi, a jak ktoś ma sieczkę między uszami to selekcja naturalna obowiązuje - przykre. 

Link to post
Share on other sites

IRO - w 100% się z Tobą zgadzam.

 

My, jako motocykliści szczególnie powinniśmy być wyczuleni na takie patologiczne zachowania. Należy je piętnować, nie możemy w żadnym razie takich zachowań usprawiedliwiać.

 

Jak widać po komentarzach, duża część użytkowników motocykli zbyt liberalnie podchodzi do problemu, próbuje zmarginalizować problem. Niestety takie patologiczne zachowanie niektórych z nas rzutuje na opinię całego środowiska. O ile niektórym z nas to nie przeszkadza, to jednak są i tacy, którym to nie jest obojętne.

Niestety, takie zdarzenia zawsze były, są i zapewne będą. Jednak, niech nikt nie neguje tego, że ktoś zwraca publicznie uwagę na problem, wytyka skandaliczne zachowania nieodpowiedzialnych motocyklistów.

Nie bójmy się krytyki. Bo być może wielu z nas, weźmie sobie do serca uwagi innych, inaczej spojrzy na problem, być może przełoży się to na większą kulturę jazdy motocyklistów.

To jest forum motocyklistów. Więc nic dziwnego, że skupiamy się na tematyce i problemach nas dotyczących. Porównywanie naszych zachowań i ich usprawiedliwianie w kontekście zachowań kierowców samochodów jest nie na miejscu. Wierzcie mi, patologiczne zachowania niektórych kierowców, z podobną mocą są piętnowane w środowisku samochodziarzy.

Bardzo wielu z nas na co dzień zapewne jeździ także samochodami. Więc problemy i grzechy samochodziarzy nie są nam obce.

Bez względu na to, czym się poruszamy po drodze publicznej, naszej jeździe powinien towarzyszyć zdrowy rozsądek i kultura jazdy.

Link to post
Share on other sites

tylko ze nie ma co popadac w schematy , podział na motocyklisci( a w tej grupie tez dzielenie na plastiki,scigi,kredensy itp),tirowcy,piesi- zauwazcie ze to nie ma sensu.

Sam mam i puszke, i motór, i popylam tez pieszo, jak wiekszosc z nas:) Tak wiec czy jak jade puszka to jestem motocyklistą w puszce??

Otoz nie. Ludzie dziela sie na tych ktorzy maja rozum i na tych ktorzy go nie maja, badz maja ale niekiedy w przyplywie szalenstwa/dobrego chumoru zapominaja ze maja.

Debil to debil, jest niebezpieczny na motorku,w puszcze, a i pieszy krytynek tez potrafi. Jak ktos ma na karku łepetyne a nie pustą tykwe to czy w moto czy puszce raczej zagrozenia nie stanowi.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.