Jump to content
Rafmix

Suzuki GSF Bandit - dyskusja

Recommended Posts

Nie znalazłem tematu, który poświęcony był tylko temu modelowi. 

 

Sam osobiście planuje kupić na co w szczególności zwracać uwagę ? Co jest piętą achillesa tego motocykla ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bandit to moto pierwsza klasa, ciezki troche ale olejak.

Bandziory ladnie terror nakurwiaja.

Potwierdzam.

Na początku mój bandzior trochę mnie przerażał, teraz śmigam na nim jak na rowerze  :)

Z każdym tygodniem coraz bardziej się do niego przywiązuję, chyba nieprędko się go pozbędę  :)

 

2004_GSF600Z_LE_snett_500.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja osobiście Bandytę bardzo polecam . Bandyta ma to do siebie że albo go kochasz albo Ci się nie podoba i go nienawidzisz . 

Bardzo wdzięczny moto  :P jak to mój mechanik mi opowiadał , bardzo trwała jednostka napędowa , bezawaryjny , rama bardzo odporna na wszystkie sprawy związane z prędkością + brakiem umiejętności w połączeniu z grawitacją  :P

Części jest sporo i są stosunkowo tanie a jak go opanujesz to robi się lekki jak piórko  :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bandyta ma to do siebie że albo go kochasz albo Ci się nie podoba i go nienawidzisz . 

 

 

 

Miałem podobne odczucia. 
Uświadomiłem sobie po czasie, że dla bandziora tak naprawdę nie ma rozsądnej alternatywy.
Sam w sobie stanowi klasę, po co na siłę szukać czegoś podobnego?
Jak pisałem wcześniej, z każdym kolejnym kilometrem człowiek się do niego przywiązuje.
Jak wierny pies stoi pod klatką, a ja korzystam z każdej dosłownie okazji by gdzieś nim pojechać.
Codzienne dojazdy do pracy, małe zakupy, wieczorne kulanie się po mieście i poza miastem...
Chociaż na początku wydaje się duży i toporny, tak naprawdę idealnie nadaje się do codziennej jazdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się planuje przesiadać z gs500. Jezdzilem tym bandziorem i powiem szczerze że kolosalnej różnicy w prowadzeniu motocykla a z każdym kolejnym kilometrem przyzwyczaja się coraz bardziej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bandit :)   szczerze polecam :)   ciężar na początku może przerazić, ale z czasem się o tym zapomina i nie robi problemu :)  

Share this post


Link to post
Share on other sites

1200 czy 1250 potrafi sponiewierać, ale mały bandzior bardzo przyjazny. Jak ktoś lubi majsterkować to praktycznie w nim sam może zrobić wszystko. V-max około 230 mówie o małym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a ktoś ma porównanie między starym dobrym olejakiem na gaźniku a wersją na wtrysku?? przymierzam się do zakupu B6 lub 650-tki (wszystko zależy od finansów) na przyszły sezon i nie wiem której wersji szukać w przypadku drugiego modelu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.Kupilem parę dni temu bandziora 1200 z 2005, przyjechałem nim do domu 120 km. I powiem tak duży komfort jazdy. Poprzedni sezon przelatałem na R1.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mały bandzior to bardzo uniwersalny motocykl. Zaliczyłem na nim kilka wypraw po Polsce ze sporym bagażem i nie miałem najmniejszych problemów w czasie jazdy, a sprzęt nie jest młody bo 1995r. Jak się o niego dba to nie ma żadnych problemów. A pozycja do długiej jazdy jak dla mnie jest idealna. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny sprzęt, trochę ciężki ale jak się wjeździsz problem znika. Osobiście polecam wersję z większym piecykiem bo na mniejszym szybko zaczyna mocy brakować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam, polecam 600.

 

Mało pali, silnik nie do zajechania jeśli wymieniasz olej i dbasz i to nie jakoś tam przesadnie.

Podstawowe czynności serwisowe a odwdzięcza się bezawaryjnością.

 

 

Mocy mi nie brakuje bo mam Nke a prędkości 160-190 to niema przyjemności głowe urywa.

Nie wiem jak na S się jeździ. Nie zmieniłbym na 1200 bo to się mija z celem.

To lepiej kupić inny porządny litr stworzony do prędkości powyżej 200.

 

 

I nie jest ciężki.

 

Świetne moto polecam zawsze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam Bandita 600 dopiero lekko ponad tydzień i mogę powiedzieć o nim 2 rzeczy:

- Naprawdę trudny jeśli chodzi o manewrowanie typowo parkingowe -mam dość mało miejsca tam gdzie go trzymam i do tego stoi na małych kamyczkach, w które się zapada - więc ciężko go czasem wyciągnąć czy obrócić ale:

- Niesamowicie przyjemnie się prowadzi. Jazda nie sprawia żadnych problemów i mógłby go poprowadzić dzieciak :)

 

Prawda jest jednak taka, że jak się znajdzie patenty na manewrowanie, to waga już nie robi większych problemów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam bandita 1200s od prawie roku (23.12.2013) . Od tego czasu zrobiłem ok. 6K km. Pozycja bardzo wygodna, ale po ok.400 km trochę dupa drętwieje, silnik rewelacja, ciągnie z samego dołu jak lokomotywa, piątkę można wrzucić przy 60km/h i ciągnąć do 250, jazda po górach bajka, bez mieszania biegami, a głównie jeżdżę z plecakiem. Oleju przez ten sezon nie dolałem ani grama, hamulce średnie ( w zimę zmieniam na oplot ) , zajebisty promień skrętu , jedyny minus w "S" to bardzo słabe światło mimo soczewek i super żarówki. Tak jak już ktoś powiedział albo go pokochasz, albo znienawidzisz .  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.