Skocz do zawartości
onkel pyjter

kilka wskazówek dla początkujących motocyklistów

Rekomendowane odpowiedzi

Kapitalne opracowanie. Mam prawko od 35 lat i trudno mi było cos dodać.

ale :):

1. biegi włączamy, a nie wbijamy, bo potem tak skrzynki biegów wygladaja :)

2. nie prowokujmy kierowców do wyprzedzania nas na trzeciego. Zostawmy sobie z prawej strony margines na ewentualną ucieczke, np metr, półtora. Kiedy jedziemy w kolumnie samochodów, jedźmy po środku pasa lub lewą stroną; kiedy jedziemy blisko pobocza zawsze sie znajdzie pacan co MUSI nas wyprzedzić na trzeciego, próbując nas wrzucić do rowu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Brawo za chęci.

W zasadzie nie odkryłem jakiś nowości ale zawsze można sobie wiedzę utrwalić. Poza tym niech poradnik służy nowicjuszom (podobnie jak np książka motocyklista doskonały).

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobra rzecz, ale w filmiku brakuje kilku naprawde istotnych rzeczy. Przydałoby się je dodać i byloby jeszcze lepiej

 

1) Wyprzedzając kolumne samochodów zawsze zjeżdżaj na lewą stronę pasa

2) Nigdy nie ufaj w 100% lusterkom. Przed wyprzedzaniem obróć głowe, bo ktos może być w martwym polu.

3) Przed wyprzedzaniem pojazdu zostaw kilka metrow odstepu. Zyskasz w ten sposob wieksze pole widzenia i na 100% zobaczysz wszystkie pojazdy nadjezdzajace z przeciwka

4) Przed wyprzedzaniem sprawdz czy nie ma bocznych uliczek w ktore pojazd wyprzedzany moglby chciec skrecic. Jesli takie sa to lepiej na moment wstrzymac sie z wyprzedzaniem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo wszystkim za opinie i celne wskazówki. Może z czasem zrobię jakąś dokrętkę jak mnie wena najdzie  :) bo z tym się chyba z tydzień pierdzieliłem.

@ Mr. Drzewo - punkt 4 poruszyłem w 3:45 min filmiku. Może niedokładnie o tym o czym piszesz ale w sumie jedno z drugiego wynika.

 

Dzięki jeszcze raz wszystkim  :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Okel, mom pomysła, coby Ci na poczta posyłać, co ktery zobserwowoł. Kożdy mo jakieś przemyślenio, niy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

i sie tera zacznie bezsensowno godka trza zapierdalac itp chcesz to zapierdalaj a nie psuj nikomu glowy swoimi gupotami!!!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

i sie tera zacznie bezsensowno godka trza zapierdalac itp chcesz to zapierdalaj a nie psuj nikomu glowy swoimi gupotami!!!!

Ja tylko tłumaczę że im szybciej jedziesz tym dłużej żyjesz :D

 

Kumpel liczył i powiedział że jadąc non stop 300km/h żyjesz 1 sec dłużej ! No to cza sie brać do roboty. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko tłumaczę że im szybciej jedziesz tym dłużej żyjesz :D

 

Kumpel liczył i powiedział że jadąc non stop 300km/h żyjesz 1 sec dłużej ! No to cza sie brać do roboty. 

jak by to byla prawda powiazana z tym co sie dzieje na polskich drogach sprzedaje mojego nakeda i kupuje scigacza  :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A mnie ten temat interesuje. :D

Z mojego jeżdżenia

1. Omijam samochody stojace na czerwonm swietle, ale aż do momentu zielonego. Jak ruszają od razy wjeżdżam pomiędzy. Samochód w ruchu może wykonać nieprzewidziany manewr.

2. dodatek do dzikich zwierzat: sarny zawsze lataja parami :), wieść gminna, ale już pare razy uniknąłem trafienia w drugą sarne.

3. dodatek do stania na swiatłach z wrzuconą jedynką: nie powinno sie stać dlugo z rozłaczonym sprzęglem (wcisnieta dźwigienka), ale czasami rzeczywiście może nas to uratować przed najechaniem od tyłu. Często w aucie patrzę w takich momenach do tyłu.

4. Jazda w kolumnie. Prowadziłem kiedyś grupę i pytałem, z jaka prędkością jeżdżą, żeby dostosować do najwolniejszego. Był jeden motorower tuningowany, kóry podobno wciagał 90 km/h. No, w czasie jazdy okazało sie, że kierowca nie dość, że się boi przekraczać 60, to jeszcze nie ma opanowania na trasie. Jechał ze 50, bał sie jechać szybciej, kolumna była, niestety, w "kupie", droga baardzo ruchliwa. Kolega z końca potem mówił, że myslał, że się to źle skończy, jak kierowcy autobusów miejskich nie wytrzymywali nerwowo i wyprzedzali na trzeciego. W takim przypadku kolumna musi być bardzo rozciagnieta, zeby można ja było wyprzedzać "na raty". I jedziemy 1,5 m od pobocza, zeby mieć miejsce na ucieczke. Jazda na styku z poboczem prowokuje samochody do wyprzedzania na trzeciego.

 

Ja mój styl jazdy od lat określam "urban cowboy", czyli jak nie łamać za bardzo przepisów, a dojechać najszybciej wykorzystując wiedzę o sytuacji na drodze (np. ile aut na zielonym jest w stanie skrecić w lewo na pasie do jazdy w lewo i na wprost, zanim znowu zapali sie czerwone, itd. itd.)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Super filmik :) Co do miesięcy lipiec/sierpień, najgorsze są kombajny na wąskich drogach ;/ .

Dodał bym jeszcze z własnego dośw. samochodowego jak i motocyklowego.

1) Jak nie ma pobocza i jest zakręt i nie widać dalszej jego części, lepiej oddalić się od prawej strony pasa gdyż mogą czaić się piesi.

2) Wyprzedzając wypatrujmy rowerzystów, którzy jeżdżą bez świateł i rozumu

3) Nie redukować biegu na zakręcie (wiem podstawa, ale nie każdy może to wiedzieć, szczególnie że jeżdżac samochodem nie czuć tego, jak zredukujesz na zakręcie.)

4) Jadąc nocą, gdy świecą Ci po oczach, staraj patrzeć się lekko w prawo i w przód.

5) Uważać na śliskie pasy i znaki namalowane na drodze.

Wiem ze te rzeczy są oczywiste, sam wysilałem się żeby coś błyskotliwego napisać, czego nie było. Lecz no nie każdy musi to wiedzieć. Na kursach nie zawsze tego uczą.

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie patrzeć na przeszkodę, którą chcemy ominąć (dziura w jezdni, malowane pasy na jezdni), tylko zawsze obok. Dziwnym trafem jedziemy tam, gdzie patrzymy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie patrzeć na przeszkodę, którą chcemy ominąć (dziura w jezdni, malowane pasy na jezdni), tylko zawsze obok. Dziwnym trafem jedziemy tam, gdzie patrzymy.

Swieta prawda!!! Tak samo jak wchodzimy w zakret, zawsze trzeba patrzec w to miejsce gdzie chcemy pojechac. Tzn w tym przypadku w wyjscie z zakretu a nie w sam zakret! :ph34r: .......albo jakos tak to bylo :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I pamiętajta że jak się nie zna drogi to nie daje jak kolega który zna i pędzi w winkiel pod 160 a Ty "niby" umiejąc schodzić na kolano wchodzisz a nie wiesz czy nagle Ci zakręt Ci nie skręci ostro a kolega to będzie pamiętał i przyhamuje a Ty możesz zahamować na bocznych bramkach. Tak że morał tej bajki jest prosty Nie znasz drogi nie zapierdal*j ile fabryka dała bo się możesz przejechać :)

Dodam że wyprzedzając nie trzymajcie się blisko samochodu (tzn blisko jego drzwi) bo traficie w czarny punkt on zobaczy kota wbiegającego na drogę odbije i jest po Was najlepiej trzymać się dalej i bezpieczniej bo to nie wina kierowcy że on Cię nie widział a ucieknięcie przed ciurą to jest momentalna reakcja kierowcy skręcając w lewą stronę (lub jak kto woli odbijając w lewo). 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 Na kursach nie zawsze tego uczą.

 

Chyba, że kursant sam się nauczy jak ja, że nie hamuje się zbyt gwałtownie na "kamyczkowej" nawierzchni (noga w szynie i uszkodzony bark) i nie kręci się zbyt szybko "ósemek"  gdy pada deszcz, ale od tego teoretycznie był instruktor, który miał mi to przekazać...

 

Filmik dobry i śmiem twierdzić, że takie podstawy jak w tym filmie, lub te opisane powyżej powinny być dołączone do praktycznej części kursu, a niestety w moim przypadku nie były. Dla kogoś kto jazdę na moto rozpoczyna od kursu (bo w moim gronie znajomych motocyklistów brak) to naprawdę nowe rzeczy i wiem, że dla doświadczonych oczywiste i banalne a jednak...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może wiele nowego to tu nie znalazłem ale filmik przypomina o podsatawach a tego nigdy za wiele .

Ogólnie filmik jest ok :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fajnie pokazane, nawet oczywiste sprawy, nad ktorymi człowiek sie nie zastanawiał, podane w pigułce. Jako kierowca moto doswiadczenie niemal zerowe, ale samochodu dosc spore, ale napewno wskazówki wykorzystam nie tylko jadac jednosladem :) jedyne co do dzis wzbudza moj lęk to sytuacje ktorych doswiadczyłam jako kierowca samochodu - serpentyny w gorach (słowacja, chorwacja, korsyka) - z jednej strony sciana z drugiej przepaść a z naprzeciwka zza zakretu wyjezdza jakiś głąb i scina zakręt wjezdzajac centralnie na moj pas. Jak w takiej sytuacji poradzic sobie na motorze? samochodem wjade na pobocze ale na motorze moge slicznie ujechac na zwirze i w najlepszym wyppadku sie poobijac, w najgorszym wpasc w przepasc lub pod kola auta :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc na stronę akceptujesz regulamin i politykę prywatności.