Jump to content
Baton93

Motocykliczni - serwis / Pszczyna-Łąka

Recommended Posts

Dnia 28.07.2016 o 17:40, JRS napisał:

100% bezwypadkowy w oryginale!
100% cały w fabrycznym lakierowaniu!
Motocykl w stanie fabrycznym, znikome ślady użytku

Udaj się do rzecznika praw konsumenta, może się okazać że:

możesz domagać się obniżenia ceny, albo oddać motocykl.

Jak kupujesz od firmy,prawo jest po twojej stronie - tu nie działa zasada "widziały gały co brały"

Też swojego Fazera u nich kupiłem - drugi raz tego nie zrobię!

Dodatkowo zakładają nowe konta i wystawiają sobie opinie... żenada. 

Widać że chłopakom w główkach się poprzewracało :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na razie najlepsze sprzety co znajomi kupili to bigbikes.W pm sobie cos ostatnio szukalem to delikatnie mowiac tez nie ma szalu.Jest tez taki koles co ma fajne sprzety przy czym rocznik i cena malo atrakcyjna w dodatku daleko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia Saturday, July 22, 2017 o 16:20, reassor napisał:

Ja jako laik kupiłem u nich GSR 600. Fakt faktem, że silnik chodził jak żyleta i moto było (jest) piękne. Ale w całym poprzednim sezonie troszkę się o maszynie dowiedziałem Z włoskiej bazy VIN wynikało, że moto z włoch wyjechało ze stanem 64tyś. Przy zakupie w "salonie" było 18,5 tyś ... (tej informacji nie jestem w stanie potwierdzić) TOTALNY brak oleju w przednich lagach ... Opony też nowe ... DOT 2006... Nie polecam...

To dość modny zabieg. Z zasady boimy się pojazdów ze znacznym przebiegiem,  wiec sprzedawcy cofaja przebieg. Powinna być kara więzienia jak w Niemczech za oszustwo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

byłem u nich raz, maszyna miała być w idealnym stanie... 2 minuty i widzę, ze lagi się pocą - jako zielony z mechaniki od razu odpuściłem, przebiegi tez baaaardzo niziutkie (1 -1,5k/rok ktoś w to jeszcze wierzy?)...

wkońcu kupiłem, nie u nich, ale maszyna z 55k km była w lepszym stanie niż 10-20k km od nich...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłem u nich w marcu motocykl. Honda CBF 500 z 2004 roku w bardzo ładnym stanie, niebieska, cena 8400. Przebieg wydawał się zaskakująco niski (26239 km na włoski motocykl to niedużo). Oczywiście podejrzewałem, że mógł być cofany, ale nie miało to dla mnie znaczenia, bo sprzęt wydawał się godny zaufania. Motocyklem zrobiłem kilka tysięcy kilometrów bez żadnych problemów i w sumie mógłbym polecać ten salon. Dzisiaj z ciekawości wszedłem na ich ofertę. Oooo, stoi piękna CBF 500 z 2004 roku, srebrna, cena 8400. Tak ładnie utrzymana (doczyszczona) jak moja. Po zobaczeniu opisu w oczy rzucił mi się przebieg tego motocykla. Co do kilometra identyczny z moim - 26239 km. Przypadek? Nie sądzę :) Może klonują te motocykle ;). I oczywiście nie jest z mojej strony odkryciem Ameryki, że handlarze cofają liczniki, ale chciałem tylko zwrócić uwagę, że kupując używany motocykl nie warto patrzeć na przebieg.

854456325_11_1080x720_500-gwarancja-1-wlasciciel-perfekcyjny-stan-serwis-aso-.jpg

846076259_9_1080x720_500-gwarancja-oryginal-perfekcyjny-stan-jak-nowy-26-tys-km-.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie un-friendly!

Jako, że podjąłem decyzję o sprzedaży mojego VT750 Aero i poszukuję czegoś turystycznego (V-Strom 650) przez OLX trafiłem na ogłoszenie Motocyklicznych

https://www.otomoto.pl/oferta/suzuki-dl-650-v-strom-abs-gwarancja-serwis-aso-dodatki-1-wlasciciel-ID6BGgXc.html?

Zaintrygowany przebiegiem moto, a po lekturze na forum ostrożny, postanowiłem sprawdzić historię motocykla. Poprosiłem o VIN, plus papiery dokumentujące pełną historię sprzętu. Po kilku dniach oczekiwania otrzymałem jedno i drugie, co umożliwiło mi kontakt z belgijskim sprzedawcą, którego poprosiłem o weryfikację dokumentów oraz historii V-Stroma. Odpowiedź poniżej:

image.png.eda1508369eab6473d438fb952d3c10c.png

 

Faktycznie, sprzęt bez uszkodzeń, natomiast aktualnie wskazanie licznika pokazuje przebieg "odchudzony" o ponad 50 tyś. km. Jako, że takie praktyki stanowią przestępstwo w oparciu o artykuł 306a Kodeksu Karnego:

§1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

, poinformowałem Motocyklicznych o wychwyconym oszustwie i dałem szanse na zmianę treści ogłoszenia. Zobaczymy czy będzie jakaś reakcja... Tak czy inaczej, będę Motocyklicznych omijać z daleka. Wszystkim, którzy u nich będą szukali swojego moto uczulam na fakt tak powszechny zdaje się w naszym kraju. Nieuczciwość takich sprzedawców na pierwszym miejscu stawia zysk, nie zastanawiając się nad bezpieczeństwem motocyklistów i innych użytkowników naszych dróg... Może nowa legislacja choć w części ukróci te praktyki. Gdyby ktoś był zainteresowany większymi szczegółami, to proszę o kontakt na priv. LWG i szerokości

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinieneś zgłosić to na policję.

Niech się tłumaczą.

Gdy ktoś kupi taki sprzęt bez przebiegu na fakturze i go odsprzeda dalej, to następny kupiec może pociągnąć niewinnego człowieka przed sąd.

PISZCIE NA UMOWACH PRZEBIEGI.

(Ogłoszenia już nie ma.)

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, slawek_lipina napisał:

Zdecydowanie un-friendly!

Jako, że podjąłem decyzję o sprzedaży mojego VT750 Aero i poszukuję czegoś turystycznego (V-Strom 650) przez OLX trafiłem na ogłoszenie Motocyklicznych

https://www.otomoto.pl/oferta/suzuki-dl-650-v-strom-abs-gwarancja-serwis-aso-dodatki-1-wlasciciel-ID6BGgXc.html?

Zaintrygowany przebiegiem moto, a po lekturze na forum ostrożny, postanowiłem sprawdzić historię motocykla. Poprosiłem o VIN, plus papiery dokumentujące pełną historię sprzętu. Po kilku dniach oczekiwania otrzymałem jedno i drugie, co umożliwiło mi kontakt z belgijskim sprzedawcą, którego poprosiłem o weryfikację dokumentów oraz historii V-Stroma. Odpowiedź poniżej:

image.png.eda1508369eab6473d438fb952d3c10c.png

 

Faktycznie, sprzęt bez uszkodzeń, natomiast aktualnie wskazanie licznika pokazuje przebieg "odchudzony" o ponad 50 tyś. km. Jako, że takie praktyki stanowią przestępstwo w oparciu o artykuł 306a Kodeksu Karnego:

§1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

, poinformowałem Motocyklicznych o wychwyconym oszustwie i dałem szanse na zmianę treści ogłoszenia. Zobaczymy czy będzie jakaś reakcja... Tak czy inaczej, będę Motocyklicznych omijać z daleka. Wszystkim, którzy u nich będą szukali swojego moto uczulam na fakt tak powszechny zdaje się w naszym kraju. Nieuczciwość takich sprzedawców na pierwszym miejscu stawia zysk, nie zastanawiając się nad bezpieczeństwem motocyklistów i innych użytkowników naszych dróg... Może nowa legislacja choć w części ukróci te praktyki. Gdyby ktoś był zainteresowany większymi szczegółami, to proszę o kontakt na priv. LWG i szerokości

Sprawa ma ciąg dalszy (i dobrze bo w końcu rozmawiamy o naszym i innych bezpieczeństwie). Personel Motocyklicznych  (niestety nie wiem kto bo nie zostawił swojego imienia i nazwiska) wrócił z odpowiedzią na mojego emaila. Żeby być w porządku i zgodzie z własnym sumieniem załączam ją poniżej razem z moją odpowiedzią:

Od: "motocykliczni.pl" <[email protected]>
Do: "Sławek Lipina" 
Wysłane: 12:41 Czwartek 2019-03-21
Temat: Re: Suzuki DL650

Witam, motocykl kupiliśmy w Belgii razem z dołączoną dokumentacją z przeglądów (tą którą Panu przesłaliśmy). Nic nie wskazywało że coś może być nie tak z motocyklem czy też przebiegiem, a motocykl wygląda dosłownie "jak nowy" więc tym bardziej ten przebieg  75653km (17/10/2018). nijak tu nie pasuje. Więc są dwie drogi: albo serwis błędnie wpisał dane z motocykla albo osoba sprzedająca nam motocykl w Belgii wprowadziła nas w błąd, na pewno to ustalimy.
Jesteśmy rzetelną firmą z długoletnim stażem, i chyba nie myśli Pan że to my zaniżyliśmy przebieg, skoro przesłaliśmy dokumentacje serwisową z motocykla...  która dostaliśmy przy zakupie motocykla. Jeśli mielibyśmy coś do ukrycia to z pewnością nie przesłalibyśmy Panu tej dokumentacji, a naprawdę nie mamy nic do ukrycia. Tak jak sprowadziliśmy ten motocykl, tak go sprzedajemy, dodatkowo na dokumencie z zakupu motocykla w Belgii każdorazowo i bezwzględnie wpisywany jest przebieg motocykla. 
Na dzień dzisiejszy usuwamy ogłoszenie do momentu wyjaśnienia sprawy. 
 
Szkoda że tak szybko zdążył nas Pan ocenić nie czekając na wyjaśnienie sprawy i myśląc że to my zaniżyliśmy przebieg, co jest nieprawda. 
Bardzo przepraszamy za zamieszanie, a sprawę będziemy wyjaśniać z osoba u której był kupowany motocykl. 

, oraz moją odpowiedź:

Od: "Sławek Lipina"
Do: "motocykliczni.pl" <[email protected]>; 
Wysłane: 16:00 Czwartek 2019-03-21
Temat: Re: Suzuki DL650
 

Szanowni Państwo,

Jeżeli padliście Państwo ofiarą oszustwa przy zakupie motocykla, to szczerze współczuję. Zestawiając tą konkretną sytuację, oraz opinie innych motocyklistów, z którymi możecie się Panowie zapoznać - np. na forum śląskich motocyklistów, jeżeli nie jest to proceder świadomy i naganny, to popisaliście się Państwo co najmniej brakiem rzetelności. Skoro mnie w ciągu kilku godzin udało się zweryfikować historię przebiegu, który wyglądał zadziwiająco nisko (jak na turystyczną maszynę), to od osób zajmujących się zawodowo importem, kupnem i odsprzedażą oczekiwałbym większej staranności - chociażby we własnym interesie - bo jedna taka sprawa potrafi zniszczyć mozolnie i w wielkim trudzie budowaną markę i jakość sprzedawcy, a niestety na kilka podobnych komentarzy można się natknąć. Poniższą odpowiedź od Państwa wraz z moją zamieszczę na forum, na którym zamieściłem tę historię. Życzę powodzenia w wyjaśnianiu zaistniałej sytuacji z Państwa kontrahentem.

-- 
Pozdrawiam,
Sławomir Lipina

Jeżeli personel Motocyklicznych będzie zainteresowany i chętny podzieleniem się jak zakończyło się postępowanie, zachęcam do umieszczenia tej informacji na tym forum. Takatransparentność na pewno poprawi obraz ekipy z Pszczyny w oczach innych motocyklistów i potencjalnych nabywców. LWG

 

 
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może też bym musiał sprawdzić przebieg mojego moto - ściągnęli go z Włoch.

A tak swoją drogą, w dobie internetu, dlaczego przebiegi, nie są globalnie przypisane do VINu? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Veni, vidi, vici. Zapadł wyrok, sąd przyznał mi rację w całości i nakazał zwrot poniesionych kosztów naprawy tuż po zakupie motocykla + rekompensatę za wprowadzenie w błąd co do jego bezwypadkowej przeszłości. Plus odsetki wraz ze wszystkimi kosztami reprezentacji i opłatami sądowymi. Polski rynek jest patologią na tle reszty Europy, gdzie oszuści bezkarnie mogą kręcić liczniki i sprzedawać wypadkowe pojazdy jako idealne i bezwypadkowe. Dopóki nie będzie zapadać więcej takich wyroków, dopóty nadal nieuczciwi handlarze będą czuli się bezkarni i nic się nie zmieni. Marzy mi się transparentny rynek pojazdów używanych, gdzie można dokonywać uczciwych transakcji wycenianych adekwatnie do stanu ich przedmiotu. Walczcie o swoje bo warto. Nie wnieśli apelacji więc wyrok się uprawomocnił.

Nie zamierzałem w sumie już tutaj z tym wracać ale ze względu na brak zapłaty po dwukrotnym wezwaniu zmieniłem jednak zdanie. Znajomy komornik co prawda wie co robić ale to też jest kolejny kamyczek do ogródka - uczciwa firma w takiej sytuacji płaci zamiast uchylać się od wykonania wyroku sądowego. Innym powodem publikacji była absurdalna sytuacja, w której kancelaria reprezentująca ich w tej sprawie groziła mi konsekwencjami prawnymi po publikacji poprzednich postów na forach. Ciekawe, czy w obecnej sytuacji też ma coś jeszcze "mądrego" do powiedzenia.

Dziękuję jednemu z kolegów z forum, który zgodził się zeznawać jako świadek. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego jeżeli nie jest to tajemnicą, ile zasądził ci sąd rekompensaty za wprowadzenie w błąd co do bezwypadkowości? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jest to żadną tajemnicą. Zasądził w całości tyle ile chciałem czyli 2.000 PLN. Pewnie mogłem więcej ale nie było ani moim celem naciąganie kogokolwiek, tym bardziej nie chciałem, żeby sąd tak pomyślał, a motocykl jakby nie było - nie był poskładany z dwóch. Do tego zwrot 3.000 PLN za koszty tuż po zakupie, których miało nie być (tarcze przód, łożysko główki ramy, przednia oś, uszczelnianie lagów, jakieś pierdoły przy okazji). 16-5=11 co byłoby uczciwą ceną za to moto. De facto powinno być o 1.000 PLN więcej bo lagi jednak nie dało się skutecznie uszczelnić i musiałem ją wymienić na nową, straciła mi się jednak faktura. Do tego wyszło jakieś 3.000 PLN na okrągło licząc za rzeczoznawcę, odsetki, koszty reprezentacji obu stron i koszty sądowe. Razem ok 8k muszą pokryć czyli połowa wartości motocykla. Ciekaw jestem czy poszli po rozum do głowy. Z tego co czytam w ostatnich postach tego wątku to chyba niebardzo.

LOL, patrzę na swój pierwszy post i uzmysłowiłem sobie, że akumulator nowy też na bank nie był jak deklarowali 😉 musiałem go wymienić po roku bo rozładowywał się po tygodniu stania, pomimo że dbałem o niego. Nieładnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety muszę zamieścić sprostowanie. Otrzymaliśmy błędną informację z sądu o terminie ostatecznym odwołania. Miało być już po tym terminie, jednak wpłynęła apelacja i tym samym będzie jednak dogrywka. Obecny wyrok nie jest prawomocny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.