Jump to content
ksiezyc42

smarowanie lancucha

Recommended Posts

Fakt. Castrol sporo brudzi i szybko schodzi.

O wiele lepszy jest Belray, trzyma się dużo dłużej, no i swego czasu był dużo tańszy od Castrola.

Ostatnio testuje transparentny smar z Carramby i nawet daje rade.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Używałem i zrezygnowałem. Nie dość że uwalone wszystko na biało, to łapał syfu co niemiara (bardzo lepki).

kurcze koledzy używają i chwalą sobie niemożliwie to co by tu kupić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy nie lepiej podjechać przy okazji do jakiegokolwiek serwisu i zagadać z chłopakami na temat smarowania łańcucha?

Może i pokażą przy okazji jak to robić prawidłowo:))

Share this post


Link to post
Share on other sites

dlaczego uważasz, że ten akurat jest dobry ?

Miałem i użytowałem.

Castroi i motul słaby.Jednak chyba w castrolu i motulu jest kilka spray do łańcucha tańszych i droższych ale mi się nawet już nie chce sprawdzać bo mam dwa sprawdzone i w ocenie cena/jakość wygrywają.Miałem też jakiś przezroczysty i biały z castrola i oba do dupy z motula niemiecki biały tez słaby.Ja oceniam pod względem jak bardzo zasyfiają moto,bo pod wzgledem smarowania to wszystkie ok.Jednak co z tego jak masz przy okazji i opone nasmarowaną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupić scottoiler i po kłopocie i nawet zapomniałem co to smarowanie łańcucha.

Ja nie smaruję łańcucha i dzięki temu nie mam zmartwień w jaki g*wniany spray zainwestować :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem i użytowałem.

Castroi i motul słaby.Jednak chyba w castrolu i motulu jest kilka spray do łańcucha tańszych i droższych ale mi się nawet już nie chce sprawdzać bo mam dwa sprawdzone i w ocenie cena/jakość wygrywają.Miałem też jakiś przezroczysty i biały z castrola i oba do dupy z motula niemiecki biały tez słaby.Ja oceniam pod względem jak bardzo zasyfiają moto,bo pod wzgledem smarowania to wszystkie ok.Jednak co z tego jak masz przy okazji i opone nasmarowaną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale co z tego skoro ten smar znika wręcz w oczach, wolę żeby mi udupił na początku trochę moto ale trzymał się również kiety

W sezonie na allegro valvoline i belray kosztował 25 zł .Wszystko zależy za ile go kupisz.Jak wyczaję go tanio to znów kupie a jak nie to dam szanse jakiemuś bardziej wydajnemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupić scottoiler i po kłopocie i nawet zapomniałem co to smarowanie łańcucha.

Ktorego uzywasz V-System albo Louis Special?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja uzywam Scottoiler Louis Special, ale przed laty to chyba nie miało żadnego oznaczenia. Łańcuch faktycznie dłuzej wytrzymuje, ale nie 7 razy :). Oprócz tego trzeba co jakis czas sprawdzać dozowanie, bo czasami leci mocniej, czasami słabiej. Poza tym zasilanie jest grawitacyjne, więc ten pojemnik trzeba w miare w pionie montować, co nie zawsze sie udaje. Istnieją inne, bardziej zaawansowane "smarowacze".

Kolega kiedys do Bandita sam zrobił z butelki po kroplówce, zaworków akwariumowych na wężyki i elektrozaworu z jakiegoś auta - i też działało super, nawet na zwykłym oleju :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak wyglada sprawa z "brudzeniem" Tzn jak wyglada felga z tylu? Jak dotad smarowalem tylko smarami w sprayu i felga byla zawsze ufajdana. Podobno jak sie uzywa "smarowaczow" tego problemu nie ma.

PS: ten Twoj kolega powinien ten pomysl opatentowac!!!!! :) Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam dwa słowa. Od +/- dwóch sezonów stosuję technikę z którejś tam Motormanii czyli:

  1. umyć łańcuch naftą (niedużym pędzlem)
  2. wyczyścić (mam taką cwaną spiralną szczoteczkę "nawijaną" niejako na łańcuch - każda jego strona jest czyszczona. Drugi etap to szmata)
  3. na gąbkę nalać trochę oleju przekładniowego, przyłożyć do wewnętrznej części łańcucha, delikatnie docisnąć i powoli kręcić kołem.

Akcja zajmuje około 10 minut, robię to raz na 500 km lub po deszczu. Zawsze tuż po przejażdżce. Łańcuch ma w tej chwili ponad 19 tys km (z czego na tej technice smarowania około 8 tys) i następny sezon powinien wytrzymać. Felgę trochę brudzi ale wystarczy szmatką przelecieć i spokój. Na oponę oczywiście nie idzie żaden syf, nie ma ryzyka niespodzianki. Sam łańcuch jest o niebo czystszy niż przy sprayach. Nota bene nie wspominam mile tego okresu; wiecznie ufajdane mocowanie tylnego amorka a sam łańcuch był obrzydliwie lepki i łapał masę piasku na siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam dwa słowa. Od +/- dwóch sezonów stosuję technikę z którejś tam Motormanii czyli:

  1. umyć łańcuch naftą (niedużym pędzlem)

  2. wyczyścić (mam taką cwaną spiralną szczoteczkę "nawijaną" niejako na łańcuch - każda jego strona jest czyszczona. Drugi etap to szmata)

  3. na gąbkę nalać trochę oleju przekładniowego, przyłożyć do wewnętrznej części łańcucha, delikatnie docisnąć i powoli kręcić kołem.

Akcja zajmuje około 10 minut, robię to raz na 500 km lub po deszczu. Zawsze tuż po przejażdżce. Łańcuch ma w tej chwili ponad 19 tys km (z czego na tej technice smarowania około 8 tys) i następny sezon powinien wytrzymać. Felgę trochę brudzi ale wystarczy szmatką przelecieć i spokój. Na oponę oczywiście nie idzie żaden syf, nie ma ryzyka niespodzianki. Sam łańcuch jest o niebo czystszy niż przy sprayach. Nota bene nie wspominam mile tego okresu; wiecznie ufajdane mocowanie tylnego amorka a sam łańcuch był obrzydliwie lepki i łapał masę piasku na siebie.

Cza bydzie zastosowac :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak wyglada sprawa z "brudzeniem" Tzn jak wyglada felga z tylu? Jak dotad smarowalem tylko smarami w sprayu i felga byla zawsze ufajdana. Podobno jak sie uzywa "smarowaczow" tego problemu nie ma.

PS: ten Twoj kolega powinien ten pomysl opatentowac!!!!! :) Pozdrawiam!

1. Brudzi, ale to nie przywiera tak, jak smar. No i olej łatwiej zmyc; zreszta dozuje sie tak, zeby łańcuch był mokry, a felga sucha :D. (mnie sie nie udało ;))

2. Patent, nie patent, ale chyba zmiescił sie w 5 PLN bez zaworu elektrycznego. Z zaworem to była wersja 1.01 :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam dwa słowa. Od +/- dwóch sezonów stosuję technikę z którejś tam Motormanii czyli:

  1. umyć łańcuch naftą (niedużym pędzlem)

  2. wyczyścić (mam taką cwaną spiralną szczoteczkę "nawijaną" niejako na łańcuch - każda jego strona jest czyszczona. Drugi etap to szmata)

  3. na gąbkę nalać trochę oleju przekładniowego, przyłożyć do wewnętrznej części łańcucha, delikatnie docisnąć i powoli kręcić kołem.

Akcja zajmuje około 10 minut, robię to raz na 500 km lub po deszczu. Zawsze tuż po przejażdżce. Łańcuch ma w tej chwili ponad 19 tys km (z czego na tej technice smarowania około 8 tys) i następny sezon powinien wytrzymać. Felgę trochę brudzi ale wystarczy szmatką przelecieć i spokój. Na oponę oczywiście nie idzie żaden syf, nie ma ryzyka niespodzianki. Sam łańcuch jest o niebo czystszy niż przy sprayach. Nota bene nie wspominam mile tego okresu; wiecznie ufajdane mocowanie tylnego amorka a sam łańcuch był obrzydliwie lepki i łapał masę piasku na siebie.

Łomatko, gratuluję pracowitości. Jak robiłem 5000 km/rok, to bym musiał 10 razy go w sezonie czyscic. :) Nein, danke!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mniej więcej tyle km robię w sezonie i nie widzę problemu, nie przeliczam tego w ten sposób. Zresztą co 500 km nawet instrukcja zaleca smarowanie. A co ile czyścisz/smarujesz łańcuch? Chyba że masz wał...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mniej więcej tyle km robię w sezonie i nie widzę problemu, nie przeliczam tego w ten sposób. Zresztą co 500 km nawet instrukcja zaleca smarowanie. A co ile czyścisz/smarujesz łańcuch? Chyba że masz wał...

Nigdy nie czyściłem. A przy smarowaniu Scottoilerem nie brudzi sie tak jak Kettensprayem; olej go czysci na bieżaco. Wymieniałem napęd przy 62334, teraz mam 98223 i pomały dobiega końca. Koło juz się zbliża do granicznego połozenia. Dla ,mnie jest OK i nic zmieniac nie bedę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

aaaa Scottoiler to inna bajka, nie wczytałem się w Twojego wcześniejszego posta. To faktycznie masz temat smarowania łańcucha z głowy :) Może jak kiedyś będę przy kasie to se to też sprawię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.