Jump to content
rybenka666

Honda cb450s

Recommended Posts

Witam,

mam taki mały problem, za każdym razem, gdy chcę sobie pośmigać na motorku, muszę wyjść duużo wcześniej, gdyż mam problemy z odpaleniem. Rozrusznik niby kręci, ale motor nie chce załapać. Wiem, że na pewno muszę wymienić świece, ale zastanawiam się czy coś się nie dzieje z rozrusznikiem. Słyszałam, że te motorki mają taką wadę fabryczną, że często psuje się jakieś sprzegiełko rozrusznika czy coś takiego. Nie znam się na mechanice w ogóle!! i chciałabym się dowiedzieć ile coś takiego może kosztować i gdzie mogę szukać części, bo nie ukrywam, że mój kochany motorek ma już swoje lata :D

Mam nadzieję, że to co napisałam jest w miarę zrozumiałe, pozdrawiam i z góry dzięki za pomoc :unsure:

Share this post


Link to post
Share on other sites

aaa no i jeszcze coś ;p zapomniałam napisać, że na trasie na rozpoczęcie sezonu do Częstochowy coś mi się stało z biegami. Już wyjaśniam co się dzieje.... jadę sobie jadę i np. nagle wyskoczy mi czerwone światełko i nie zdążę zrzucić biegów to gdy już stoję nie da się ich za nic zrzucić!!no i muszę ruszyć np. z 4-tego biegu!! ale jak jadę i zbliżam się do skrzyżowania i powoli sobie zrzucam to się da bez problemu. W razie pytań proszę pisać, bo wiem, że to może być nie zrozumiałe. ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skrzynia ok, sprzęgiełko rozrusznika objawia sie stukaniem przy odpalaniu lub poprostu wykona jakis obrót i potem złychac samo "wzium" rozrusznika(nie rkęcąc juz silnikiem). Nie opidales tego odpalania zbyt precyzyjnie.. może motocykl nie dostawac poprostu paliwa;)

P.s. redukuj biegi sukcesywnie przed postojem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź, a jest dokładnie tak jak opisałeś z tym rozrusznikiem, że robi "wzium" a silnik nie kręci. Czyli to by było do wymiany?? nie wiesz ew. gdzie mogę coś takiego dostać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i stało się. W mojej CeBe pada sprzęgiełko rozrusznika. Ślizga się 9/10 razy :(

Mam w takim wypadku pytanie do bieglejszych niż ja. Kupić cały rozrusznik (uzywany) który w sumie może być już tez zjechany?

Czy szukać gdzieś zagramanicą sprzęgiełka?

Czy zwrócić się do aso hondy i płacić jak za zborze?

Chyba, że jest możliwość wfrezowania takiego czegoś, co tez może się okazać kosztowne.

Wiem, że prywatne serwisy motocyklowe nie lubią robić z takimi starymi moto, ale może ktos zna w okolicach Katowic, jakiś warsztat, który mógłby to zrobić i co najważniejsze

znaleźć część :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://allegro.pl/sprzedam-honda-cb-450-cala-na-czesci-i2156707519.html

http://allegro.pl/honda-cb-450-s-1986r-teleskop-przod-i2157137060.html

http://allegro.pl/honda-cb-450-rozrusznik-i2123302472.html

pytaj tych gości o sprzegiełko rozrusznika

Nic sie nie frezuje nie dorabia.

Bez sensu jest wymieniac rozrusznik jak jest dobry.

Chyba tylko ASO nie zajmuje sie starszymi motocyklami ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też miałem kiedyś taki motorek i ten sam problem ze sprzęgiełkiem rozrusznika. Naprawa była dość kosztowna bo trzeba było rozpołowić silnik żeby wymienić to cholerstwo. Powinienem mieć jeszcze używane sprzęgiłko rozrusznika które kiedyś kupiłem na allegro. Jak mi serwis powiedział ile będzie kosztować robocizna + uszczelki to wolałem nie ryzykować i kupiłem nowe sprzęgiełko w aso :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Naprawa była dość kosztowna bo trzeba było rozpołowić silnik żeby wymienić to cholerstwo.

Jak to? przcież rozrusznik jest na przodzie silnika i nie jest częścią bloku :o

MaRcIn sprawdź proszę, czy masz jeszcze to sprzęgiełko, jeśli żadna opcja mi nie wyjdzie, to bym łyknął od Ciebie :)

Dzięki Danvield za namiary. Ten koleś co ma rozrusznik za stówkę już go kiedyś wystawiał. Chyba musze telefonicznie się upiewnić czy jest sprawny. Nie wiem, czy jest sens się babrać

w sprzęgiełko, chyba wymiana całego rozrusznika nie będize przysparzać problemów

Share this post


Link to post
Share on other sites

MaRcIn miał rację :( trzeba połówkowac silnik, bo sprzęgiełko jest w środku silnika :( w tym wypadku to masakra, bo nie wiem, czy opłaca się robić z moim małym haśplem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko czy nie wiem czy sam podołam. Jedyne co potrafiłem zrobić co nie co samemu, to doraźne naprawy moje pierwszego malucha :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak będę w garażu to poszukam tego sprzęgiełka. Naprawa może być bardzo kosztowna. Przypuszczam że ze względu na wiek motocykla mogą ci wyskoczyć dodatkowe rzeczy do wymiany (w moim przypadku były to panewki i pierścienie). Na pewno musisz kupić nowe uszczelki pod cylindry + wyrównać głowice (najlepiej to je całe dać do regeneracji). Ja kupiłem swój motocykl z padniętym sprzęgiełkiem rozrusznika i za remont płaciłem ponad 3000zł (Regeneracja głowic+nowe sprzęgiełko+nowe panewki+nowe pierścienie+nowe uszczelki+robocizna). Miałem bardzo duże doświadczenie jeśli chodzi o kapitalne remonty silników (zagęszczarki gruntu :) ) i myślałem że sam poradzę sobie z wymianą tego sprzęgiełka. Niestety po ściągnięciu cylindrów i zobaczeniu co jest w środku karterów zrezygnowałem z dalszej naprawy :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze warto dodać że z wymianą sprzęgięłka rozrusznika należy się pośpieszyć. Poprzedni właściciel mojego motorka olewał wymianę sprzęgięłka skutkiem czego sprzęgiełko się pewnego razu zakleszczyło i obroty silnika rozp..przyły w środku rozrusznik :). Jak rozebrałem stary rozrusznik to wysypało się z niego milion elementów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedzi :) cóż, będę się zastanawiał co zrobić. Bo jeśli rzeczywiście może się to skończyć na 3000zl, to uwzględniając że moja eska kosztowała 2500zl to dodając to, mogę mieć za tą kasę cb 500 albo er5. i teraz albo przerzucam się na coś młodszego, albo walę kase w mojego, bo mi się bardzo ten moto podoba, a za niedługo to już może być z niego youngtimer. Ale żeby go doprowadzić do stanu igły, na pewno nie skońćzyłoby się na 3 tys. tylko duuuużo więcej :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedzi :) cóż, będę się zastanawiał co zrobić. Bo jeśli rzeczywiście może się to skończyć na 3000zl, to uwzględniając że moja eska kosztowała 2500zl to dodając to, mogę mieć za tą kasę cb 500 albo er5. i teraz albo przerzucam się na coś młodszego, albo walę kase w mojego, bo mi się bardzo ten moto podoba, a za niedługo to już może być z niego youngtimer. Ale żeby go doprowadzić do stanu igły, na pewno nie skońćzyłoby się na 3 tys. tylko duuuużo więcej :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

To znów ja i ta nieszczęsna cebula :P

Pomijam już sprawę sprzęgiełka, bo to albo ogarnę albo oleję. Ale ostatnio chciałem odpalić moto na chama (czyli na pych)

No i nic... odkręciłem świece, i okazało się że nie ma iskry :( Na innym komplecie też nie ma.

Ale zauważyłem, że podczas kręcenia rozrusznikiem, przy akumlatorze jest jakieś urządzenie które wydaje dźwięk "tyknięcia" zaraz po przyciśnięciu rozruchu?

Nie pamiętam, czy ten "tyk" był zawsze, czy teraz się pojawił i czy ma w ogóle coś wspólnego z iskrą na świecach

Share this post


Link to post
Share on other sites

iskra 9jej brak) równa sie brak pradu w aku, spalony bezpiecnzik, zwalony impulsator, lub moduł. "Tykanie" oznacza słabe aku albo zablokowany rozrusznik(np zwarcie, spalony)

Share this post


Link to post
Share on other sites

rozrusznik kręci. Aku wporzo, bo dopiero co naładowany. Zostaje moduł lub impulsator. Nie ogarnę tego sam w takim wypadku :/ bo nie wiem gdzie i co to jest :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra. To trochę przypomnę o tym modelu. Wcześniej pisałem, że mam problem ze sprzęgiełkiem rozrusznika.

Postanowiłem zrobić to sam z moim ojcem, bo naprawa w stosunku do wartości moto była zbyt kosztowna. Wyjeliśmy silnik z ramy i zaczeliśmy rozbiórkę.

MASAKRA! Cóż to za dziwne rozwiązania! Żeby dostać się do sprzęgiełka, trzeba było rozebrać cały silnik dosłownie na strzępy. Jedyne czego nie rozebraliśmy, to cylindry i tłoki. Nie dziwię się mechanikom, że tyle liczą sobie za tą naprawę. Cały problem polega na trzech wytartych rolkach, które kupiłem za 75 euro. Do tego komplet uszczelek i dorobienie dwóch szpilek, które przy demontażu zostały zerwane. Teraz silnik zostaje powoli składany. To jedno z bardziej głupszych rozwiązań jakie widziałem.

Wiele już napisano o tych wadliwych rolkach. Powstaje pytanie na ile takie nowe rolki wystarczą. Bo jeśli taka usterka pojawia się w odstępach czasu np. 3 lub 4 lat, to pal licho, bo pewnie tyle nie będę jeździł na tym moto. Ale jeśli takie rolki wycierają się po roku lub dwóch, to perspektywa rozrywania tego silnika i wkładania w to tyle mozolnej pracy i czasu jest raczej nieopłacalna. Przy okazji rozbiórki silnika, odkryliśmy, że już kiedyś go ktoś rozbierał prawdopodobnie robiąc to samo co my.

Jak już moto będzie stał na kołach, napiszę czy wszystko gra, czy cały proces samodzielnej naprawy wziął w łeb. A jakimś tam zbyt wybitnym specjalistą w naprawach silników spalinowych nie jestem :) Manual do ręki i jechane. Silnik to silnik :P W maluchu większość rzeczy robiłem sobie sam. Okazuję się, że silnik z motocykla o małej pojemności jest bardziej skomplikowany niż z takiego samochodziku jak nasz mały fiacik :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.