Jump to content
Sign in to follow this  
kosma

Jazda Na Moto I Słuchanie Muzyki, Refleksje

Recommended Posts

Dzis po raz pierwszy w zyciu jechalem dosc szybko sluchajac muzyki. Jakos nie wpadlem na to przez te kupe lat zeby sie czyms dekoncentrowac. Mimo to pomyslalem ze sprawdze bo tak wielu to zachwalalo. Dzis trzy razy zajechalem komus droge w tym raz policji dwa razy ledwo sie wymigalem od udezenia w puszke ktora mi wymusila i w koncu nie slyszalem ze żona mi krzyczy ze chce siku za co dostalem po bani jak dojechalismy do domu Wiem.. wielu z was powie ze hoojowy ze mnie kierowca i dlatego tak sie dzieje. Ok zaden ze mnie Rossi i wiem o tym ale mimo to jednak mysle ze jazda + sluchanie muzyki przez sluchawki jest do dupy. Zawraca, dekoncentruje, stymuluje itp itd.Zauwazylem tez ze jechalem duzo szybciej i nie bylem w stanie prawidlowo zareagowac na wiele czynnikow zewnetrznych.Reasumujac.Sluchaniu muzyki przez sluchawki podczas jazdy mowie stanowcze NIE!A jak Wy sie na to zapatrujecie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

tez jestem na nie. posluchac to moge w aucie w korku ;P a na moto to trzeba slyszec ten szum i wogole ;P a co powiedza kierowcy goldwingów i ich system audio w moto

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja tam lubię sobie słuchać muzy w czasie jazdy, a zwłaszcza na długich trasach. Oczywiście nie należy wtedy słuchać techno i innych intensywnych rodzajów muzyki. polecam raczej same melodie , chociażby filmowe. tj chociażby te:

Zajebiście się wtedy wyprzedza przy takiej muzyce, zwłaszcza TIR-y. jednakże potwierdzam słowa przedmówców że trza umieć utrzymać koncentrację na tym co się dzieje. Ja umiem

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja też się bardzo dekoncentruję - wiedziałem to już jeżdżąc na rowerku - na moto pewnie nie odważyłbym się słuchać muzy podczas jazdyale zaj3biście lubię słuchać w aucie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

mam to samo, tez mało się nie rozjeb... przez słuchanie w jeździe, poza tym słuchawki mnie uwierały i najlepsze w czasie wyprzedzania jedna mi, nie wiem jak, ale wypadła, powiedziałem sobie, że nigdy więcej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, ale muzyka (głośna) powoduje automatycznie szybszą jazdę, wiem to po sobie....to tzw. "dopalacz "...Na szczęście na motocyklu uwielbiam słuchać ryku silnika (oczywiście akcesoryjny wydech) i nic mi więcej nie potrzeba

Share this post


Link to post
Share on other sites

bardzo uwielbiam muzykę i potrafię sobie wgrać odpowiednie utwory aby prawa rączka nie była zbyt agresywna. dodatkowo aby słyszeć otoczenie zamiast słuchawek zwykłych dousznych, zastosowałem słuchawki nauszne, które wkomponowałem do kasku (mała przeróbka mechaniczna). tak więc wszystko sie da jak sie ma umiar. dodatkowym atutem moze być fakt stosowania jeśli się ma, nawigacji w telefonie. Mam od niedawna i miła pani sobie radzi w kierowaniu mną, choć co do rodzajów nawigacji to inny temat jest. Defakto połączenie muzyki/nawigacji i większego skupienia (CZYT. WOLNIEJSZEJ JAZDY) daje w/g mnie pozytywny efekt

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeden kumpel, z którym często jeżdżę wątpię żeby chociaż raz w ciągu ostatniego roku założył kask bez wcześniejszego założenia słuchawek. Drugi słucha często ale nie zawsze, obaj jada na Kossach czyli tak jakby im ktoś subwoofer podpiął bezpośrednio do mózgu. Ja jeżdżę w creative 630 więc aż takiego powera to nie ma, ale pewnie też skończę na Kossach Jeśli kogoś to dekoncentruje to jeździć ze słuchawkami nie powinien i tyle. Inni czemu nie

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja jak długo niesmigałem lub bardzo dobrze mi sie jedzie (najczesciej do pracy z rana) czyli wszystko b.dobrze wychodzi każdy zakręt bezzajakniecia , kazde stopiie i gumy lub wogóle super płynnie mi idzie to czasem krzycze , pierdze ustami w takt silnika jakieś tam :brrrrrrrrrum bacccccchhhhhhhh aaaaaaaaaaaaaaaa rrrrrrrrrrrrrr i potem dochodze do wniosku ze chyba jestem nienormalny i ciagle dziecko !!!to jest moja muzyka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brakowało mi takiego tematu i spostrzeżeń innych motonitów na ten temat.Jeżdżę ze słuchawkami podczas jazdy od czasów gimnazjum. Najpierw na rowerze, potem na piździku i teraz na 600. Może to kwestia przyzwyczajenia do nuty w tle, albo "wprawy" żeby się nie dekoncentrować - mnie to nie wpływa negatywnie na jazdę. Czasami się zdarzy, że nic mi nie gra i wtedy jest dziwnie. Z muzyką jazda jest w moim przypadku płynniejsza, , przyjemniejsza, jadę bardziej "zrelaksowany" i jak pisałem wyżej nie odczuwam dekoncentracji. Co do profanacji... silnik też słyszę więc nie bezczeszczę boga motóra. Jeśli chodzi o klimaty: Disturbed, Shadows Fall, Lacuna Coil, Within Temptation, The Prodigy, Limp Bizkit...P.S. Jestem audiofilem, a dobra nuta podczas jazdy wzbogaca dźwięk silnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdarzało się jeździć z słuchawkami w uszach nie powiem fajnie, ale no właśnie, ale... ręka cięższa automatycznie i jak by koni więcej To samo jadąć autem, sprzedałem radio z cd/mp3 w trosce o swoje bezpieczeństwo wiem co się działo jadąc z ciężką muzyką na full, teraz mam standardowe radio z renault i też dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja tam wole sobie sam pospiewac ...dzem session do rana , tam krolowal blus...
Heh, ja też lubie sie czasem podrzec, bo w kasku fajna akustyka Lubie posłuchać ale rzadko, na pewno nie na jazde po mieście czy dziczenie, wtedy pełne skupienie, ryk silnika jest najpiękniejszą muzyką.Ale jak jadę turystycznie w jakąś trasę, gdzie np. mam smignąć 200km autostradą to lubię sobie włączyć, aby jazda nie była zbyt monotonna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do profanacji... silnik też słyszę więc nie bezczeszczę boga motóra. Jeśli chodzi o klimaty: Disturbed, Shadows Fall, Lacuna Coil, Within Temptation, The Prodigy, Limp Bizkit...P.S. Jestem audiofilem, a dobra nuta podczas jazdy wzbogaca dźwięk silnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

P.S. Jestem audiofilem, a dobra nuta podczas jazdy wzbogaca dźwięk silnika.
Sorki ale audiofil raczej by nie profanowal muzyki sluchajac jej w tak kiepskich warunkach odsluchowych na bardzo ograniczonym sprzecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.