Jump to content

raffa

Użytkownicy
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

raffa last won the day on October 19 2019

raffa had the most liked content!

Community Reputation

2 Neutralna

About raffa

  • Rank
    Podglądacz
  • Birthday 11/03/1975

Contact Methods

  • GG
    12598328

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • From:
    Siemianowice Śląskie
  • Interests
    wiatr we włosach, 2 kółka, 4 kółka, fotografia, nowe technologie, IT
  1. Dalej będę cytować selektywnie: Większość tanich smartfonów na androidzie tak, bo takie telefony mają być tanie. Natomiast są smartfony na androidzie, które zjadają wszystkie iPhone'y na śniadanie... (aczkolwiek przyznaję, że nie wypowiadam się na temat serii X i 11, bo jeszcze nie porównywałem). Szwagier od zawsze ma iPhone'y i jak tylko kupi nowy, to zawsze się bierzemy do testów. A że widujemy się dwa razy do roku... I muszę przyznać, że jakość zdjęć się z każdym nowym modelem trochę poprawia. Trochę. Co więcej, wyśmiewane przez większość użytkowników smarfonów Lumie produkowane swego czasu przez Microsofta (oczywiście nie te zupełnie najtańsze - bo te też miały być po prostu tanie) biły na głowę i iPhone'y i telefony na androidzie, również te ładnych kilka razy droższe. Moja lumia 640 XL robiła takie zdjęcia nocne: https://www.dropbox.com/s/x3cawbnistg0xjz/2015-11-27 10.39.22.jpg https://www.dropbox.com/s/prcltx2yv7vs7ms/2017-08-14 23.44.26.jpg a po wprowadzeniu na rynek kosztowała jakieś 28 - 30% tego, co mniej więcej w tym samym czasie wprowadzony na rynek iPhone 6s. I nie był to topowy, fotograficzny model Lumii. Tak, dobrze widzicie. Nie ok. 30% taniej, tylko 30% ceny iPhone'a 6s. Ja swojego aktualnego telefonu robiącego zdjęcia szukałem kilka miesięcy. Miałem wysokie wymagania (widać wyżej, poza tym fotografuję lustrzanką) i to szczęście, że mi się nie spieszyło - poprzedni telefon bardzo dobrze działał, ale niestety kończyło się wsparcie dla systemu, więc i aplikacji, z których korzystam. Więc musiałem zmienić. Jestem mocno zaskoczony, że w Twoim odczuciu SE robi lepsze zdjęcia, niż ZX1 compact. Może masz coś uszkodzone w swoim telefonie? coś źle ustawione? A może po prostu brudny obiektyw? albo folię ochronną na nim? Nie ma się co oburzać / śmiać, widziałem takie przypadki. Samego ZX1 compact nie znam, ale ZX2 compact to był drugi telefon, który bardzo poważnie rozważałem podczas zakupów i zrezygnowałem z niego tylko dlatego, że nie miał NFC. Na polu walki został więc tylko P10... SE i jego możliwości fotograficzne również znam, miała go moja była, więc nieraz miałem go w rekach i próbowałem nim zrobić zdjęcie. Zgadzam się w 100%, że na ilość pikseli patrzeć nie można. Natomiast kompletnie nie zgadzam się, że wystarczy 15 MPx. Jakieś 90% urządzeń, na których oglądamy zdjęcia (monitory, laptopy, TV, smartfony) ma matrycę Full HD. 1920 x 1080 pikseli. To jest trochę ponad 2 megapiksele. Nie ma więc fizycznej możliwości, by na takiej matrycy wyświetlić każdy jeden punkt z 15 megapikselowej matrycy. Procesor więc zbiera sąsiednie piksele, przerabia przez w niewiadomy sposób zaprogramowany algorytm i wyświetla je jako 1. Uśredniając wszystkie wartości (światło, kolory...) Zakładając, że mamy jednak 4K i chcemy 'zainwestować w aparat': przy proporcji boków 16:9 (czyli z powodu niższych kosztów produkcji najbardziej popularnym formacie) rozdzielczość wynosi 3840 × 2160 pikseli. To jest 8,3 megapiskela. Więc i tak taka 15 megapikselowa matryca to prawie dwa razy za dużo. Jeśli chodzi o wydruki zdjęć, sprawa ma się następująco: zdjęcie, żeby nie było na nim widać pikseli z bliska, musi mieć rozdzielczość 300 dpi (punktów na cal). Dla naprawdę dużych formatów, których nie ogląda się z bliska można zejść nawet do 100 dpi. Ale skupmy się na tym, co drukujemy najczęściej do domu: 13 x 18 cm (czyli 5 x 7 cali), 300 dpi. Z prostego wyliczenia (5 cali x 300 punktów, itp) wynika, że wystarczy nam 1500 x 2100 pikseli. Czyli 3,6 megapiksela. Dla wydruków 15 x 21 cm (6 x 8,5 cala, czyli mniej więcej połowa A4), wystarczy 1800 x 2550 pikseli, czyli 4,6 megapiskela... Wszystko powyżej to jest bełkot marketingowy i wyciąganie kasy z naszych kieszeni. Wygoda i bajery w aplikacji to oczywiście sprawa indywidualna. Na iPhone'a SE można było pobrać aplikację (niestety nie pamiętam nazwy), która w taki sposób uruchamiała wibracje, że telefon stojący na najwęższej krawędzi na płaskiej i w miarę poziomej powierzchni obracał się o 360 stopni rejestrując obraz. Fajny bajer... Tylko jakość była taka, jaka była. Wracając do jakości zdjęć, dużo ważniejszy parametr od ilości pikseli (co wykazałem powyżej) to po prostu fizyczna wielkość matrycy. I jednocześnie, co wprost z tego wynika, fizyczna wielkość każdego piksela rejestrującego obraz. Im jest on większy, tym jakość zarejestrowanego obrazu będzie lepsza. Na szczęście niektórzy producenci zaczęli to dostrzegać i matryce zaczęły fizycznie rosnąć. Oczywiście, technologia idzie do przodu i postęp powoduje, że matryce coraz lepiej rejestrują obrazy. Ale i tak argument z fizyczną wielkością matrycy jest kluczowy dla jakości zdjęcia. Ostatnio widziałem przesłane mailem zdjęcia z któregoś z nowych samsungów (któryś z serii 10). Czekam, aż wpadnie mi w ręce, bo to, co widziałem na maili mi się spodobało. No ale kolega wyżej pytał o smartfon, który nie kosztuje kilka tysięcy, więc nawet nie wspominałem.
  2. Że niby ja jestem roszczeniowy? Bo chcę się dowiedzieć, czy warsztat jeszcze istnieje? Gdzie jest i czy nadal pracuje tam polecany jakiś czas temu mechanik? To, że napisałem, że nie mogę namierzyć warsztatu w necie to tylko informacja, żeby pokazać, że coś zrobiłem w tym kierunku, ale mi się nie udało. Tak czy inaczej, ja sobie odpuszczam. Mam inne standardy. Poza tym mi nikt tajemnej wiedzy na temat lokalizacji nie dał, więc wnioskuję, że 'nie dla psa kiełbasa'. Fantastyczna pomoc kolegi...
  3. W dobrych warunkach oświetleniowych większość telefonów ze średniej i wyższej półki zrobi dobre zdjęcie. Problemy zaczynają się, gdy światła nie ma... Ja od trochę ponad roku używam Huawei P10. Niedawno dostał ostatnią aktualizację (do Androida 9) i razem z nią aktualizację aplikacji robiącej zdjęcia. Jest lepiej, niż przedtem. Z tego, co widziałem, to jest to ta sama aplikacja, która jest w P30 (kolega z pracy miał P30 właśnie). Gdybym miał kupować teraz, to myślę, że wybrałbym P20 (znaczy nie - ja bym nie wybrał, bo jest za duży, dlatego rok temu kupiłem P10). Jeszcze niedawno widziałem P10 w jakimś dużym sklepie (chyba Euro). Zdjęcia robione tym telefonem masz u mnie na Instagramie - ostatnie 6 zdjęć (profil kilka postów wyżej).
  4. Dzięki, to są konkretne argumenty Szkoda tylko, że nigdzie nie mogę tego pokrowca znaleźć Czekam na odpowiedź z tych sklepów, które 'podobno' go mają w ofercie.
  5. Poczytałem. Trzy artykuły sponsorowane, z czego tylko jeden tak opisany. Opinii użytkowników w internecie jak na lekarstwo. Strona producenta to nagle 'portal dla motocyklistów', podstrona sklepu nie istnieje. Produkty są 'podobno dostępne' w kilku sklepach, ale nie znam żadnego z nich. scigacz.pl już ich nie ma w swojej ofercie. Na znanym portalu aukcyjnym również znaleźć nie można. Poza tym ceny horrendalnie wysokie, poziom Oxforda Stormexa. Pół mototentu. Masz? Używałeś? Wiesz, gdzie można kupić i dlaczego powinienem wybrać właśnie jego, a nie Rainexa albo Stormexa?
  6. Wątków na ten temat jest przynajmniej kilka, ten zdaje się być najświeższy. Więc odgrzewam. Parkuję na parkingu strzeżonym i głównie tam jest mi ten pokrowiec potrzebny. Zimuję w garażu. Do tej pory pod pokrowcem, teraz będzie pod prześcieradłem. Jeszcze jak jeździłem skuterem kupiłem Oxforda Aquatexa w sklepie stacjonarnym w okolicach 100 PLN. Wytrzymał niewiele ponad sezon. Wkurzony kupiłem taki z Biedronki, za 25 czy 30 PLN. Wytrzymał praktycznie tyle samo. Porwała go solidna wichura trochę ponad rok temu. Potem kupiłem czarne moretti. Skuter był w użyciu dwa miesiące w zeszłym roku, ten sezon praktycznie przestał, bo w listopadzie kupiłem Hondę Shadow, w komplecie z kolejnym Oxfordem Aquatexem. Tym razem z Niemiec, znaczy kupiony tamże, też stacjonarnie. Miał sezon, ale poprzedni właściciel parkował motocykl w garażu. I kilka dni temu najpierw przedarł się leciutko na lewym lusterku, a w niedzielę przy zakładaniu poleciał na wysokości prawego lusterka od przodu do samego tyłu. Z poprzednimi było to samo - pruły się nie od przetopień na wydechu, tylko od na górze, jakby od słońca i / albo może opadów. Zacząłem obmacywać moretti (który ma faktycznie grubszy materiał, niż Oxford Aquatex), licząc na to, że jest cały. Ale niestety się przeliczyłem. Rozszedł mi się w rękach. Tak więc wychodzi na to, że pokrowce niezależnie od producenta rwą się od słońca albo opadów. W moim przypadku w przedziale trochę więcej niż jeden sezon, ale mniej niż dwa. Może coś robię źle (np. sposób zakładania - zarzucam trochę jak sieć rybacką), a może po prostu te pokrowce są takie beznadziejne? Na innym forum ktoś poleca Naxę - aktualnie nie znalazłem nic poza wersją na quada. Sprzedawca w sklepie poleca (hahahah...) polską firmę JMP. Ale wg niego odporność podobna do Oxforda Aquatexa. Tutaj @arthi 5 lat temu polecał firmę kagel. No ale dwa miesiące, to niezbyt długi czas używania, żeby można było wyciągać wnioski. Ludzie radzą spróbować droższe Oxfordy - wersje Rainex i Stormex. Rozważałem mototenta, czy ogólnie namiot. Znalazłem kilka opcji, ale ludzie piszą, że pomiędzy stelażami potrafi zrobić się jeziorko, bo materiał 'siada'. No a to oznacza, że zacznie przeciekać Wiem, taki namiot to jednak koszt, ale wbrew pozorom może wcale nie jest tak drogo: 1x mototent = 2x Stormex = 3x Rainex = 6x Aquatex = 18 tanich pokrowców z Biedry / Lidla. Oczywiście ceny zaokrągliłem dla równego rachunku... Więc Stormex powinien mi wytrzymać przynajmniej 4 sezony, żeby opłacało się wydać taką kasę. Rainex - 3, no a namiot to w ogóle powinien być niezniszczalny Ktoś ma jakieś doświadczenia? Przy założeniu, że ma to być na czas sezonu, pod chmurkę. Słońce operuje do wczesnego popołudnia, potem jest w cieniu.
  7. Na forum jestem dopiero od kilku dni, ale fotografuję od dawna. Cieszę się, że trafiłem, zupełnie przez przypadek, na ten wątek Jest późno, zamiast wybierać i wstawiać gdzieś zdjęcia, żeby móc wkleić je tutaj, to podeślę dwa linki, gdzie można obejrzeć zdjęcia mojego autorstwa: Przestrzeń miejska, głównie zdjęcia robione urządzeniami mobilnymi (w opisie jest zawsze info, czym było zrobione zdjęcie): https://www.instagram.com/fotog.raf/ Ludzie (głównie w kategorii 18+, głównie w czerni i bieli), Canon 30D, szkła różne: http://www.megamodels.pl/rbadowski.html Jeśli pojawi się coś nowego interesującego, to będę wrzucać też tutaj.
  8. To znaczy, że na pytania zadane w sierpniu przez haidisssa nikt nie odpowiedział, więc nadal nie wiadomo, czy serwis nadal funkcjonuje, czy nie. Nie wiadomo też gdzie i jak wygląda aktualny poziom obsługi. Sam Tomek był tu ostatni raz 4 i pół roku temu, więc myślę, że jednak niewarto się nim interesować...
  9. Ja używam Calimoto w wersji bezpłatnej. Rejestruje trasy w 3 przyległych województwach (opolskie, śląskie i małopolskie). Jest też planner, sam może zaproponować Ci trasę, także 'w kółko'. Takiej starej trasy również można użyć jako nawigacji. Wersja premium poza nieograniczonymi mapami ma niebezpieczne punkty, dodatkowo rejestruje wysokość, przypieszenie i nachylenie, przedstawiając to na wykresach, poza tym pokazuje aktualną pogodę i prognozę. Wersja Premium jest dość droga (170 PLNów na rok, ale można kupić tylko na tydzień, na przykład na jakiś dalszy wyjazd). Dodatkowo MotoSave. Do ratowania 'd...', jak coś się stanie. Trzeba skalibrować, a potem jeśli telefon uzna, że miałeś wypadek, to wysyła SMSa z lokalizacją pod wskazany wcześniej numer. Oczywiście nawigacja, no ale to myślę, że każdy ma jakaś swoją ulubioną. Czasami zaglądam do aplikacji Moto-Opinie. Nie tylko korzystając z motocykla. To aplikacja społecznościowa, ale ma między innymi opcję 'Odkryj nowe trasy', więc można znaleźć jakieś interesujące miejsca w nieznanej (lub pozornie znanej) okolicy. Jako 'książkę serwisową' do wszystkich pojazdów używam Fuelio. Testowałem kilkanaście różnych i ta najbardziej mi odpowiada (interfejs, łatwość wprowadzania danych, itp).
  10. Witam, Ktoś coś wie? od sierpnia cisza w temacie...
  11. raffa

    Powitanie ;)

    Witam Koleżanki i Kolegów Na forum trafiłem w poszukiwaniu sprawdzonego mechanika motocyklowego na Śląsku. Od mniej więcej roku jestem posiadaczem Hondy Shadow VT125 z japońskiej produkcji (rocznik 1999), chociaż pierwszą przygodę z motocyklem miałem jeszcze w latach 90 Motocykl kupiłem głównie na dojazdy do pracy i by sprawnie poruszać się po Aglomeracji. Ale uwielbiam uczucie, które powoduje wiatr we włosach (nawet schowanych pod kaskiem), więc oczywiście jeżdżę nie tylko do pracy Hmm... Myślałem, że może informacje z profilu wyświetlają się pod miniaturką przy poście, ale nie. Więc uzupełniam Interesuję się motoryzacją (hahah, dziwne...), zarówno tą na dwóch, jak i czterech kółkach, fotografią, nowymi technologiami. Od kilku lat pracuję w IT, chociaż większość 'kariery' zawodowej spędziłem z dala od komputerów. Lubię 'wyrwać się' z miasta w plener, odkąd mieszkam w Aglomeracji Śląskiej w góry mam zupełnie niedaleko, co bardzo mi pasuje O wietrze we włosach pisałem kilka linijek wyżej - uwielbiam go do tego stopnia, że nawet moje 'puszki' nie mają 'dekielków' Pozdrawiam
  12. Witam, Szukam mechanika na Śląsku i trafiłem na ten wątek. Cóż, mam 17 lat doświadczenia w sprzedaży i zarządzaniem sprzedażą, w tym także w branży motoryzacyjnej. I bardzo dziwi mnie, jak można wymagać wpłacenia czy to zadatku, czy zaliczki w celu rezerwacji bez oględzin pojazdu? Rozumiem sytuację, że zaliczka wpływa w trakcie oględzin, ale faktycznie, tłumaczenie się i brnięcie coraz głębiej, zamiast zwykłego 'przepraszam', jak napisał Tomek_J nie robi wizerunkowi firmy dobrze. Jestem tylko małym żuczkiem na swojej 125, ale sam będę omijał.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.