Jump to content
Forum Śląskich Motocyklistów

MikiZ75

Użytkownicy
  • Posts

    258
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Everything posted by MikiZ75

  1. W pełni się z Tobą zgadzam i nie tylko z powyższym zdaniem tylko z całą wypowiedzią.
  2. MikiZ75

    ?2022?

    Widzę, że śniegi nie straszne to chyba przy okazji trening morsowania był
  3. Dobrze napisane i wielu się z tym zgodzi ale kupuje się wielokrotnie emocjami a później... jakoś to będzie. "Młody", przeczyta ten tekst i i tak zrobi po swojemu bo jak się jest młodym, to się jest nieśmiertelnym Sam taki byłem i "szedłem na skróty" kupując od razu GPZ 900 i wracając nim ponad 1000 km - na szczęście mój anioł stróż lata równie szybko. Hmm... i chyba nie wiele się zmieniłem tylko wolniej jeżdżę Nie żebym się z Tobą nie zgodził bo wymieniłeś i opisałeś wszystko bardzo dobrze ale jak wielu weźmie to do serca kiedy przed oczami będzie stać ich wymarzona maszyna ? Zarówno kupuję jak i sprzedaję a poza tym jestem handlowcem (nie handlarzem) więc "stety - nie stety" tak to nie działa. Ale moim zdaniem najważniejsze przy tym pierwszym zakupie: "Asysta kompetentnego kolegi jest nieodzowna" I nie tylko chodzi o stan techniczny ale też o ostudzenie emocji. p.s. Jako forumowy sceptyk podejrzewałem plagiat artykułu ale się wyjaśniło
  4. Niestety nadal nic nie widać. Z naszej perspektywy wygląda to tak jak poniżej więc jakieś słabe te marzenia
  5. A mówili, kup bo starsza Pani tylko do kościoła jeździła
  6. Nie wszyscy z filmiku są bez winy ale wiadomo też, że cmentarze pełne tych co mieli pierwszeństwo. Zawsze żartuję, że we Wro. na skrzyżowaniach obowiązują cztery rodzaje świateł; dodatkowo jest "wczesne czerwone". Wczesne czerwone + liczniki zmiany na prostopadłej gdzie nie musi się zmienić sygnalizator a samochód rusza bo "przecież licznik pokazał, że powinno być zielone" - dużo podobnych sytuacji samochodowych więc tym bardziej trzeba być ostrożnym na dwóch kółkach. Bezpiecznego sezonu 2022
  7. MikiZ75

    Budowa domu

    Przecież to jakiś bot podbijający wyszukiwania serwisu tudzież innego wklejonego linka. Nawiązując to wcześniejszych wpisów "ledy" składam najserdeczniejsze życzenia z okazji dnia kobiet wybudowania domu wraz z serwisem Peugeota i spider man-em na dachu.
  8. A mi jakiś czas temu "przypałętało" się coś takiego; dobre do jazdy Ale tylko ten jedyny ich kawałek mi się podoba:
  9. Dzięki Panowie, z tym, że ten post nie dotyczy jedynie mnie i mojego apetytu tylko też innych forumowiczów stąd ja zapraszam w swoje rejony co byście głodni nie byli Pomyślałem co by zrobić małą "bazę" gdybyśmy wyjechali od domu zbyt daleko i kanapki się skończyły, z której zapewne ja jak i inni będą korzystać. Wicher - moja mama mawiała, że "je aby żyć a mój ojciec żyje żeby jeść" - nie co różnili się kubaturowo A ja w sumie nie wiem jak jest ze mną. Osobiście zapewne prędzej pojawię się w Twojej okolicy, którą wskazał ajk4send na tej bardziej "dietetycznej" krówce Poza tym widzę słodką alternatywę dla moje żony. victoryMP - "Wrazidok" : https://goo.gl/maps/SZJmKN9BuDWDZeS8A przypomina mi Karczmę Rajcula, którą zapewne większość kojarzy pojawiając się w czwartki pod Bumerangiem. Te miejsca znam bo moja siostra mieszka w Paniówkach a ja tam byłem jeszcze w latach 90-tych jadąc Jawą 350 TS z Ostródy - nie wiem czy wówczas już były spotkania. Oczywiście teraz też się pojawiam co jakiś czas ale raczej samochodem.
  10. Kolejne moje miejsce kawowe tym razem na północ od Wrocławia i zdecydowanie bliżej. Tu jadę ze swoją połówką na kawę jak mamy mniej czasu a jednak gdzieś chce się za miasto na chwilę wyskoczyć. Tu też mam albo większą albo mniejszą orbitkę. Krótka (ok. 150 km) to Wrocław - Trzebnica - Milicz - Żmigród - Wrocław, dłuższa (ok. 230 km) to za Miliczem - Krotoszyn - Rawicz i znów powrót na Żmigród. Kawiarnia położona jest w samym centrum Milicza. Nie jest to oficjalny rynek miejski ale trochę tak wygląda. Sama kawiarnia również jest ewenementem ponieważ należy do znanej we Wrocławiu sieciówki "Piekarnia Familijna" gdzie kupuje się przede wszystkim wypieki. W Miliczu zrobili jednak to w innym stylu i podejrzewam, że 80% obrotów tego miejsca to kawiarnia. https://goo.gl/maps/8FWr7R21W6Dyrdrp7 Jeśli chcielibyście obejrzeć to Street View to zdecydowanie dużo się zmieniło, bo właśnie sam jestem w szoku; tam zdjęcie jest z 2012 i jest już mocno nie aktualne. Jest to częsty postój różnej maści motocyklistów bo obok są dwa parkingi a obok okazały kościół z pruskim murem.
  11. I o stworzenie właśnie takiej listy mi chodziło. Dzięki ajk4send. Ja nie samym tylko żarciem w trasie się kieruję, bo może tak to wygląda. Szczerze to szukam dobrej kawy a jak już ją wypiję a do tego jakieś ciacho to jeść się przez jakiś czas nie chce. Ale czasem jak zassie to coś by się zjadło a omijam szerokim łukiem wszelkie sieciówki typu fast food i hot dogi ale taką dobrą szakszukę by się wciągnęło więc nie zawsze musi to być mięcho. Chociaż po całodniowym spacerze lubię sobie wynagrodzić np. dobrą karkówką. I tu polecam znów swoje rejony. Niepozorna miejscówka, do której trafiłem również z polecenia. Zapewne bez tego nigdy bym tam nie wstąpił ze względu na mało zachęcającą jak dla mnie nazwę. Jest to bar doklejony do stacji paliw Shell w Dzierżoniowie o nazwie "Bar Pizza Shell" : https://goo.gl/maps/nDCNPPKk3Fe1XhsEA Gdyby np. ktoś robił wspomnianą przeze mnie "orbitkę" z kawą w Białej Lokomotywie to tu ma prawie po drodze Wcześniej była to chyba jedna z pizzerii nieistniejącej już sieci "NYC Pizza" więc zarówno nazwa jak i część menu to pizza, której ja nie jadam. Nie zareklamuję jej więc ale mogę z pewnością polecić dania obiadowe. Kiedyś zdarzało mi się, i to nader często, nadrabiać trasy aby tam wstąpić na "pieczeń z karkówki z duszonymi podgrzybkami w sosie śmietanowym", która rozpływa się w ustach Jakość nie zmienia się od lat i wciąż smakuje tak samo dobrze. Obsługa ekspresowa, rotacja też spora więc długo nie trzeba czekać chyba, że trafimy na weekendową porę obiadową. Wówczas odnoszę wrażenie, że bardzo duża część mieszkańców Dzierżoniowa jedzie tam rodzinnie w ramach obiadu i o miejsce trudno a i czas oczekiwania na wolne miejsce znacznie się wydłuża.
  12. Hmm... tak naprawdę to liczyłem, że przyjmie to trochę inny wymiar. Że ktoś zrobi rozprawkę na temat każdego miejsca, doda jakąś ciekawostkę a także własne wspomnienie. Wyszło na zasadzie "byłem tu" a liczyłem, że opis będzie trochę dłuższy niż komentarze na gmaps. Założyłem post nie z myślą o sobie tylko z myślą, że knajpa może być jednym z celów samych w sobie, bo jest tam coś co warto zobaczyć. Przykładowo sami tam bywacie i można Was tam spotkać. "Piekielne Doły" - super ale nadal nic nie wiem o tym miejscu. Sorry, może trochę zrzędzę ale liczyłem, że będzie tu trochę zachęcającej treści. A może tylko ja taki "gadatliwy" jestem.
  13. Jak już wyciągnąłeś TSA to coś archiwalnego co mi przypomina moje początki motocyklowe; a muzyka w tle
  14. Tak, dokładnie o tej mówiłem ale podałem ją jedynie dla przykładu, bo wiem jak tam trafić jako były Zabrzanin Zwyczajnie liczę, że ktoś podejmie temat. Nie pozycjonujemy, nie pobieramy za reklamę więc mam nadzieję, że w tym poście nie pojawią się autoreklamy. Chodzi o miejsca gdzie lubicie się w trasie posilić a może coś po drodze widzieliście ciekawego i było całkiem smacznie albo ładna kelnerka
  15. Pierwszy był o kawie a ten o miejscach gdzie można bezpiecznie posilić się w trasie. Mam na myśli miejsca gdzie nie spotkacie się z odgrzewanymi kartoflami czy długo "dojrzewającym" mięsem. Każdy z nas zna małe, czasem niepozorne miejsca gdzie nie musi dużo kosztować a być dużo lub smacznie albo miejsca gdzie jest finezyjnie i rachunek ma drugorzędne znaczenie. Nie mówię tu o wyszukanych miejscach tylko o takich gdzie możesz wejść w ciuchach motocyklowych i nikt Cię nie przegoni. Takich gdzie możesz zostawić bezpiecznie motocykl w nie wielkiej odległości. Sam co prawda ostatnio z racji kubatury zacząłem dietę "MŻ" ale czasami jak najdzie ochota to zżarło by się jakiś kawał "stejka", tym bardziej w trasie. Tym razem czekam na Wasze propozycje bo ja kiedyś z polecenia poznałem niepozorną budkę z hamburgerami pomiędzy Zabrzem a Gliwicami, którą podobno każdy zna na Górnym Śl. ale bardzo dawno tam nie byłem więc nie wiem czy to jeszcze istnieje. Pamiętam jedynie, że dużego hamburgera nigdy nie dałem rady.
  16. Zainspirowany wczorajszą rozmową z Wichrem postanowiłem założyć dwa nowe posty. Ten jako pierwszy (drugi o żarciu) gdyż jako nałogowy kawosz zazwyczaj obieram azymut na jakąś dobrą kawę i nie ważne, że jest to 100 km od domu. No i nikt nie powiedział, że trzeba tam jechać bezpośrednio. Natomiast lubię w połowie dnia lub trasy usiąść i posiorbać małą czarną. Jako, że forum w przewadze z Górnego Śl. to chętnie poznam Wasze miejsca co by sobie odległość do kawiarni zwiększyć. Jakieś linki do g.maps, tripadvisor mile widziane. Jako, że zacząłem to powtórzę się ale polecam: 1. "Biała Lokomotywa" - Nowa Ruda. [maps: https://g.page/bialalokomotywa?share ] Kawiarnia, wydaje mi się, że jest bardzo znana wśród motocyklistów dolnośląskich bo z polecenia do niej trafiłem i się nie zawiodłem. Co do zalet i minusów: + właściciel, pasjonat, który zawsze opowiada ciekawe historie więc warto usiąść w środku. Co prawda ze względu na ilość gości nie zawsze się udaje to udaje. + ciekawe smaki. - brak menu oraz cennika więc nie do końca wiesz ile zapłacisz. - w sezonie na kawę trzeba poczekać nawet do 1h ale oczekiwanie wynagradzane jest małym lodem waniliowym nie wspominają o podanej kawie i deserach. - stosunkowo mała więc czasami trzeba poczekać na wolny stolik. p.s. Ostatni artykuł o kawiarni: https://dziendobry.tvn.pl/styl-zycia/leszek-kopcio-kolekcjonuje-lyzeczki-od-40-lat-5565076?fbclid=IwAR3HnbEx1RounQR0cFYqNOiUeRN3NP_cVWAbaTmNTIJw53A3UPEnN-ndJo4
  17. Polecam "Białą lokomotywę" w Nowej Rudzie, której właścicielem jest Leszek, który co drugą niedzielę wystawia duży ekspres z darmową kawą dla motocyklistów. Ale dla ochłody koniecznie trzeba spróbować kawy macerowanej z dodatkiem prażonych żołędzi. Poza tym to człowiek z pasją i serwuje nie tylko kawę ale też bogate opowieści a siebie nazywa "kaworobem" Poszukajcie na YT umieszczony ponad 30 min. filmik "kaworób". Z tym, że w sezonie wakacyjnym u Niego polowanie na miejsca i godzinne oczekiwanie na kawę więc żałujemy ale często jedziemy dalej. Lądek Zdrój "Kawiarnia Artystyczna Dom Klahra" - tutaj cisza i spokój. No i przy okazji polecam malowniczą trasę, od Waszej strony: Nysa - Złoty Stok - Lądek Zdrój - Stronie Śl. - Bystrzyca Kł. - Kłodzko - wersja A: Nowa Ruda (przez Ścinawkę), wersja B: Kudowa - Nowa Ruda - Bielawa. - My na ogół robimy "orbitkę" w przeciwnym kierunku często lądując w Mosznej po miodek Wiem, że obiecałem trochę w sezonie 2021 opisów ale wstyd się przyznać ile kilometrów zrobiłem. A espresso jak najbardziej
  18. Może być ekstremalnie jak zacznie wiać; mojej bym tam nie wciągnął a i sam z pełnym pampersem i na kolankach Ale niedaleko od mojej tradycyjnej "orbitki" kawowej więc kto wie. Z tym, że na początku zapewne będzie ekstremalnie oblegany.
  19. MikiZ75

    Witam,

    O gustach się nie dyskutuje ale mi się podoba. Też nie mój typ na ten moment ale...jak nogi wysiądą
  20. Napisałem złośliwy komentarz ale skasowałem - odpuściłem.
  21. MikiZ75

    Witam,

    Witaj na forum.
  22. Cześć, ale proponuję Ci zacząć od powitalni. Bo tak proponujesz a my tu nie wiemy czy rekrutujesz do obozu pracy, czy jako dawców narządów i strach tak z kimś jechać jak człowieka nie znasz.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.