Skocz do zawartości

rozan

Użytkownicy
  • Zawartość

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana rozan w Rankingu w dniu 9 Listopad

rozan posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

5 Neutralna

O rozan

  • Tytuł
    Podglądacz
  • Urodziny 11.11.1981

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Mikołów
  1. Pamir 2017

    Tutaj jeszcze trochę statystyki przygotowanej przez kumpla (Honda Transalp). U mnie ceny paliwa będą trochę niższe... GSik to mistrz ekonomii Przez cały wyjazd skrupulatnie prowadziłem statystyki podróży i o to moje zapiski i obliczenia Czas: 26 days Dystans: 12 864km (średnio 494,8km) Największy dzienny przebieg 976km (13h40min) Najkrótszy 87km 1 dzień opoczynku 1 wywrotka 6 krajów 10 przejść granicznych (najszybsze 30min, najdłuższe 3,5h UKR/RUS Najniższa wysokość poniżej poziomu morza -30m okolice morza Kaspijskiego Najwyższa wysokość 4655m.n.p.m - przełęcz Ak Baital 51 -tankowań 531,33l zużytej benzyny Średnie spalanie 4,13l/100km Najtańsze paliwo $0,4/l (Kazakhstan), najdroższe $1,23/l (Polska) 2 mandaty za przekroczenie prędkości 3 łapówki na granicach 5 noclegów w namiocie 1 nocleg w jurcie Koszt wyżywienia, noclegów, mandatów, łapówek i opłat wstępu, itd.: 1950zł Koszt paliwa 1630zł
  2. ktoś chętny w lato 2018 ???? Opcjonalnie Bajkał przez Mongolie i Ałtaj...jeszcze sami nie wiemy gdzie nas poniesie
  3. Niedzielna przebieżka

    Niestety... najgorsze że Polska jest super jeśli chodzi o sieć dróg leśnych i urozmaicenie terenu a w zasadzie jest całkowicie niedostępna dla motorków. W okolicach Mikołowa w zasadzie przy wjeździe na każdą boczną jest ten okrągły znak z czerwoną obwódką. Już zaczynam się zastanawiać czy go nie zacząć zwyczajnie ignorować
  4. Niedzielna przebieżka

    Noo niestety jest u nas coraz większy z tym problem.... wszędzie jest okrągły biały znak z czerwoną obwódką :(. Trzeba przekroczyć granicę na wschodzie... tam można wjechać gdzie wzrok Cie poniesie....
  5. Niedzielna przebieżka

    Oczywiście przejazd leśną drogą jest dozwolony.... tzn nie ma zakazu wjazdu...
  6. Niedzielna przebieżka

  7. Niedzielna przebieżka

    cz.1 - później z leśnicy niedaleko "doliny leśnicy" jest przejazd leśną drogą na niebieski szlak i potem dalej na osiedle torkania... domyślam się że znasz ... to prawie Twoje strony
  8. Niedzielna przebieżka

    Nooo ok... super
  9. Niedzielna przebieżka

    leciutko da radę... to taki ultrasoft offroad :). Około 12 z Mikołowa????
  10. Ktoś chętny w niedzielę 12.11.2017 na przelocik Mikołów-Suszec-Jasienica-Brenna-Wisła-Skoczów-Landek-Strumień-Kryry-Mizerów-Suszec-Mikołów??? Raczej dla Enduro. Wszystko boczne drogi...przejazd jasienica-górki wielkie oraz brenna-wisła (osiedle tokarnia) offem.... więcej niż 50 samochodów nie miniemy!!!
  11. Pamir 2017

    Ooo wielkie dzięki.... obadam dzisiaj pod wieczór temacik konkretniej. Zagadam do chłopaków jak już będzie "tak daleko".
  12. Pamir 2017

    Będzie pełny film to zapodam...poki co trailer na początku postu. Co do bezpieczeństwa to tam gdzie nie ma ludzi jest bezpiecznie. Generalnie Tadzycy i Kirgizi są baardzo przyjaźni i pomocni... tutaj najprawdopodobniej nic złego Cię nie spotka. W uzbekistanie mieliśmy przygodę... tzn chciano kumplowi ukraść telefon ale trochę na własne życzenie. Spaliśmy w Czajhanie w dużej stali po której krzątało się sporo ludzi a on zostawił telefon na widoku. Kazachowie nie wiem bo spaliśmy tylko w namiotach na stepie. Rosjanie baaardzo wporzo, ukraińcy też raczej ok choć zarówno w raosji jak i na ukrainie spaliśmy tylko w gest hausach. Nooo pytanie jeszcze na co sie nastawiasz... bo jeśli tylko na spanie w hotelach to wtedy faktycznie nie ma po co brać namiotu. Ja jednak w razie czego bym wziął.... bo np. w Kazachstanie od wioski do wioski potrafi być nawet 150 km. Wówczas warto jechać do zachodu....potem 300 m wgłąb stepu żeby nie budzić specjalnego zainteresowania kierowców samochodów i rozbić namiot. Raczej namiot i konkretny śpiwór (w nocy w Alicur - wioska gdzie spaliśmy temepratura spadła poniżej zera... kałuże rano były pozamarzane. Pod pikiem lenina to samo, na stepie niewiele lepiej... w dzień upał ale w nocy całkiem chłodno) należy jednak wziąć. Za to nie trzeba brać zbyt dużej ilości ciuchów... dwa komplety bielizny z wełny nerynosa (czy coś takiego żeby się nie zaśmierdło zbyt szybko) i styknie. długie spodnie i jakaś bluz z powerstretchu (czy coś takiego), czapka, rękawice letnie i zimowe, obuwie a'la crocks... to szystko. Aaa no i warto jednak wziąć podpinkę do kurtki i coś na deszcz (w drodze tam praktycznie od granicy UKR-ROS do Borysoglebska waliło deszczem ). wszystko siłowo ugnieść w bananie (nie pakować się w twarde bagażniki- tylko miękkie lub wręcz właśnie banan na zic :)). Im mniej, im lżej tym lepiej. Zalać do pełna, ustawić motorek w kierunku wostok i ogień na tłok
  13. Pamir 2017

    Tylko nie baw się w żadne ciężkie duże GSy bo to się w ogóle nie nadaje do jazdy poza asfaltem. Ponadto musisz to jeszcze umieć podnieść. Bo to że będą wywrotki jest sprawą oczywistą. Ja chyba ostatecznie pozostaję przy małym giesiku. X challenge za wysoki dla mnie. Jeszcze chodzi mi po głowie X country.... super bo tylko 140 kg, 50 KM... tylko że znów bak 9 litrów :(. W każdym razie musi być lekki.... Banana dokupić na zad i ogień na tłok....;)
  14. Pamir 2017

    Się zobaczy... póki co robi się duży film z Pamiru. A co do wyjazdów to nie ma co odkładać "na później". Trzeba znaleźć przynajmniej jeszcze jedną osobę spakować się i jechać. Tamte strony są bezpieczne i co najważniejsze arcyciekawe... Ja chętnie pojeździłbym też po skandynawii i alpach ale niestety trzeba tam mieć ze sobą złotą kartę. Uważam że są lekko oderwani od rzeczywistości żeby nie powiedzić że są zdziczali... dlatego dla samej zasady póki co moja noga a ściślej dwa koła po ich asfalcie nie będą się obracały. Może za jakiś czas jak trochę tam znormalnieją to i w tamte strony sie zapuszczę.... Maciek R
  15. Pamir 2017

    Witaj Palnik... :). Tak... z Bułgarem wcześniej się kontaktowaliśmy. On tam jechał z kumplem i myśmy jechali jego trasą. W zasadzie wszystkie punkty kontrole wyglądają nadal tak samo. Nad iskander kul mieszkaliśmy nawet w tym samym domu co Oni :). Bułgar w tym roku jechał do Mongolii w tym samym czasie co my do Pamiru. W przyszłym roku my jedziemy nad Bajkał.... też przez mongolię i ałtaj.... o ile oczywiście wiatry dobrze powieją.... Pozdrawiam
×