Jump to content

powolny

Użytkownicy
  • Content Count

    383
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    37

Everything posted by powolny

  1. Dobrze ,że wybieracie drugą połowę czerwca ,bo w tym roku 11 .06 wypada Boże Ciało ,a to święto jest też wolne u nich i niestety taki widok https://photos.app.goo.gl/bTFVWSSZuvsjFXbJ9 jest dosyć powszechny ( tylko w ten dłuższy łikend) ,a podróżowanie w tym okresie też jest ... średnie https://photos.app.goo.gl/6wQckf39XigbMLNt6 , na szczęście poza w/w czasem i najlepiej w środku tygodnia Alpy będą Wasze https://photos.app.goo.gl/1nWsQyhj2KixYiMw5 no prawie Wasze .
  2. Warunek tańszego noclegu to odpowiednio wczesna pora dnia na rezerwację .Jesienią 2018 w Rumunii ,nad Dunajem ,początek łikendu i późno ,to najtańsza jaką trafiłem kosztowała 80 eurasów . Fakt ,że za dwójkę ,ale byłem sam ... cóż . Troszkę dziwi mnie ,że motocykliści i stki ( zwłaszcza one , bo dzisiaj są często lepiej ogarnięte od nas ) chcą mieć wszystko pod kontrolą ,przewidziane i zaplanowane . Szkoda ,że nie chcą zostawić furtki na spontan ,przygodę itp . Może następnym razem .Jako stary zrzęda mogę tylko zapewnić ,że w pamięci wypalają się te najbardziej extremalne przygody . Jednak szacun dla Wszystkich ,którzy podejmują wyzwanie przygody i ruszają poza horyzont . Dla większej pewności i spokoju ,to proponuję znaleźć sobie tu : Kempingi - Europa Kilka miejsc na trasie na wypadek "W"
  3. Odwiedziłem Portugalię i Hiszpanię trzy lata temu ,tam i curik na kołach . Ze względu na niedosyt wrażeń planuję tam wrócić ,ale teraz na pewno wybiorę opcję łączoną z promem .Francja jakoś dupy mi nie urwała ( i nie chodzi o wysoki mandat ) ,ale czas i nudne autostrady , a jeszcze nudniejsze (co dziwne ) drogi boczne . Można jednak zamustrować się w Genui na prom i za 130 E , po 22h zjechać na ląd w Barcelonie . Fakt mijają nas Pireneje ,ale do nich jest akurat niedaleko (z Barcelony ) ,a żeby przejechać je na sucho ,to trzeba mieć szczęście ( ja nie miałem ). Sama Hiszpania ,choć na pewno dla nas brzmi egzotycznie , to ... ,ale zobaczyć warto i fajnie w CV motocyklowym wygląda . Najlepsze są sępy ,które w okolicach Burgos krążą nam nad głowami , wypatrując ...padliny . Poniżej albumik z drogi powrotnej ,jak się komuś nudzi ,choć to nie post o tym kierunku , sorki https://photos.app.goo.gl/BGljo84gyPozkeK52
  4. Zawsze najlepszy jest "złoty środek " , naprawdę warto popróbować lokalnych specjałów https://photos.app.goo.gl/pbvJGxacXGDJtewWA ale dobrze jest zakosztować przysmaków w plenerze ,jakoś zawsze lepiej smakują https://photos.app.goo.gl/hTjzJxEcZBfXme9j6 Dobrze jest też mieć jakąś żelazną rezerwę ,kupioną wcześniej ,bo często zdarzyło mi się , ,że po dojechaniu na miejsce sklepy były już zamknięte ,albo zapomniałem (np. w Austrii ) , że to niedziela ,a zasypianie na głodniaka ( i jeszcze przysuszonego ) , może zirytować .
  5. Wiem,że MY Polacy ,mamy zawsze z tyłu głowy obawy ,że nam coś KTOŚ zapie...li . Nie byłem i nie jestem wyjątkiem ,ale ile razy ,nakręcony czymś co mnie zafascynowało ,zostawiłem moto ... z kluczykiem ... , ...kask z kamerką ... , telefon w uchwycie i plus i jeszcze i... może miałem szczęście ,ale raczej dochodzę do tego ,że ludzie po prostu nie kradną tak nagminnie . Co innego jak idziemy w tłoku do jakiejś atrakcji ,gdzie kieszonkowcy są , bo z tego żyją ,ale w takich różnych przypadkowych miejscach ? ? ? ,nie wiem mi się nic złego nie przytrafiło ,chociaż jak coś się zapodziało ,to pierwsza myśl ... ukradli... ,ale po chwili się znajdowało .
  6. powolny

    wyciek w pan europan

    Jak piszesz ,że po załączeniu silnika ,to prawdopodobnie będzie to ze sprzęgła ( wprawdzie nie znam sprzęta ,ale zakładam ,że kolosy mają sprzęgło hydrauliczne ) i klamkę się przeważnie wdusza przy włączaniu .
  7. I pamiętajcie ,że policmajstry z drogówki na Bałkanach ,ale i węgierscy także ,kochają swoją pracę i się do niej przykładają . Fakt ,że lokalsi tego nie lubią i światłami mrygają ,ale jak się tnie na szpicy ... . Na autostradach kontrole też nie są rzadkością . Wiem , że dla ludzi z ułańską fantazją to siara ,ale najpewniej jest jechać za lokalsem ,oni wiedzą gdzie można . Piszę to może nie jako stary zgred , ale pozdrowienia już się przytrafiły ,a stawki mają zacne . Zawsze byłem zwolennikiem poznawania i podróży ,dlatego troszkę Wam zazdroszczę tej adrenalinki ,przed pierwszym większym wyjazdem ,ale z drugiej strony cza się spieszyć ,póki jeszcze granice mamy pootwierane . Co do granic ,na Bałkany mus brać ze sobą zieloną kartę , tak jeszcze jest coś takiego. A se człowiek wirtualnie powspominał . Powodzenia w planowaniu .
  8. Dołączam się do życzeń świątecznych i oby do wiosny LWG .
  9. Mnie nikt nie przeganiał ,mało nikogo tam nie było .To jest dosyć daleko od domów i na totalnym zadupiu . nie wiem jak teraz ,ale na wiosnę możesz podjechać w niedzielę i pogadać z użytkownikami . ja tam wpadam jak mam chwilkę wolnego i jeszcze nikogo nie spotkałem . Tor motocrossowy Skrzyszów – Mapy Google
  10. Ćwiczę , jak przyjechałem do domciu to ... matko z córką ?!?!?! ,jak te moto wyglądało ,karcher i jechane . To jest na byłej hałdzie KWK 1 V , kawałek za Wodzisławiem Śl . Dokładnie trzeba zjechać na węźle Mszana i przejechać kilka km . Ja tam jeździłem w normalne dni ,ale zauważyłem (jadąc kilka razy autostradą ) ,że w niedzielne popołudnia zwożą tam ludziska qady i crosy na lawetach ,ale i homologowani też są i trenują .Ja solo ,bo ubogi krewny jestem , ale ten teren jest trudny i szkoda Twojej Afryki . Jak zostałem wisieć na ostrzejszej górce ,to osłona silnika przyrysowana . Będzie się czym pochwalić , że niby taki hardkor jestem ,a jak zjeżdżałem z dosyć stromego zjazdu i dupa myszkowała ,to adrenalinka też skakała i cykorek o motek.
  11. Czas za oknem wszawy i aura na lans czoperkiem niezbyt sprzyjająca ,ale można ćwiczyć w terenie . https://photos.app.goo.gl/G9AN3n9iXoVCFkjo8 Kurna chyba mnie na starość poorało .
  12. Jeżeli ten filmik nakręcono u nas ,to potwierdza on tezę o naszej nieżyczliwości "ja nie mogę ,to nikt " i to nic ,że jak np.pada to się tacy śmieją " o jak ciul moknie " .Raczej nic nie poradzimy ,chociaż przyznać muszę ,że niekiedy jak sam wymijam korek i w sytuacji potencjalnie problematycznej na chwilkę się zatrzymam ,to nie raz zostałem wyminięty przez kolegę LWG i ten szedł na całość ,co też może później wzbudzać agresję . Sory ,taki klimat , dla tego zawsze i wszystkim polecam wycieczki do motocyklowego raju zwanego "Italia " ,tam jak motocykl jedzie za puszką ,to jest wstyd dla kierowcy puszki ,że wychodzi na buraka i nie pomaga się wyprzedzić . Mają to tak we krwi ,że teraz już trzymam większy dystans jak nie chcą wyprzedzać ,bo kiedyś jadąc 80 przez Rzym (za lokalsem , oni wiedzą gdzie można ) ,ten coraz bardziej zjeżdżał na prawo ,a ja nie chciałem bardziej przeginać 😮 . Jest też u nas małe światełko w tunelu ,bo rzeczywiście od kiedy na B można nawijać mniejszymi jednośladami ,wielkie rzesze spróbowały i ... diametralnie zmieniły zdanie w sprawie niektórych zachowań , a i ich podejście ewoluowało .
  13. https://photos.app.goo.gl/gcekLBtPCKHgJAc3A
  14. Waludi ,ty żyjesz . Fakt karteczka i cola były tak około rok temu . Kurna rzeczywiście prognozy do 3 - y . Wyjeżdżać w deszczu i moknąć to kicha , ale spotkać się by było fajnie .
  15. Oby tylko pogoda dopisała ,bo wiecie starość i łupanie . Mam w sobotę na rano ,ale około 15 będę .
  16. Ja wjechałem w Hyżnem ,ale całkiem prawdopodobne ,że trasę miel dłuższą ?? . Miałem wtedy trasę do Timisoary i szkoda mi było czasu na wyciągnięcie aparatu ,ale teraz żałuję ,bo na camp przyjechałem i tak o 23,30 i był zamknięty , a fotki by zostały .
  17. Jak w czerwcu jechałem do Grecji ,to na Słowacji mijałem dziesiątki motocykli i samochodów od powojnia do tak bella epoka .Super to wyglądało ,mieli jakiś zlot z przejazdem . Fakt ,że co jakiś czas stała laweta i coś ładowali ,ale coś za coś . Nawet nie wiedziałem ,że tyle tego jeszcze jeździ. Co zaś do starości j jej odczuwania ( jakiegokolwiek ) ,to myślę że jak ktoś już tu tylko zagląda ,to nie jest jeszcze źle .
  18. Spadają ,bo się dosyć nawisiały , w przyszłą sobotę w Twinpigsie w Żorach impreza motocyklowa mus coś zorganizować ??? .
  19. Za auta płacą , nie płacą za jednoślady .
  20. Obawiam się ,że może być jeszcze ciekawiej . Poza tym pisałem najsamwprzód ,że nabyłem moto na szutry ,a HD jaki by nie był ,średnio się wpisuje , dobra bo sam zlazłem z tematu . Wracając do szkody ,otóż gdy chcemy wyzłomować motocykl ,to ... szrót nic nie płaci (nam ) ,jeżeli czegoś w motocyklu brakuje ,to płacimy ( my ) 100 ,a jeśli jest to sama rama ( bez dynama ) ,to dopłacamy 2 stówki . dowiadywałem się wczoraj w dwóch miejscach .
  21. Właśnie specjalnie nie pisałem ,bo chciałem w ciemno przedstawić tylko mechanizm likwidacji ,a najechany , stojąc na pasach może być każdy . Jak dane mi będzie nabyć nowy to raczej pojawi się w jakiejś relacji na fotce . Zezwłoka raczej nie odsprzedam bo go poklepią i sprzedadzą jako nówkę sztukę ,a nie chciał bym takiej nabyć . o i nie jest to ta Afrika ,którą ostatnio ktoś wstawił z pytaniem, o możliwość naprawy , aż tak mnie (nas) nie sponiewierało , na szczęście .
  22. No to tak , nie jest źle ,jest uczciwie . Dzisiaj dostałem "nowe " ,a raczej rzeczywiste wyliczenie szkody , na sumę 130% wartości pojazdu . Oczywiście wyliczona jest też wartość zezwłoka i dane warsztatu , który za cenę ( troszkę niższą 36 % nowego ) jest w stanie odkupić motocykl . Do mnie ma przyjść przelew w wysokości 71% wartości nowego ( oczywiście pomniejszony o 23% ,które wysłali po pierwszej wycenie ) . AAAA ,ja też tego nie skumałem ,dlatego zadzwoniłem i mi wyoślili . W gotówce dostaję 71% wartości motocykla + 36% od warsztatu ,który chce go nabyć .Oczywiście sprzedawać nie muszę tam ,mogę zrobić cokolwiek . Podsumowując ,w przypadku wypadku ,najbardziej cieszymy się z tego ,że ( jak ) możemy własnoręcznie , nożnie , głownie etc. starać się o ewentualnie należne odszkodowanie i próbować ( naprawdę nie jest to łatwe ) nie stresować się pierwszymi wyliczeniami ,tylko przygotować własne potwierdzone wyliczenia i pisać odwołanie ( 30 dniowy okres na odpowiedź również stresuje ale ... ) .
  23. Raczej każdy kto więcej jeździ ma wykupionego assistansa ,ale w większości są na kilkaset ( przeważnie 200) km . Samotni jeźdźccy ,raczej potrafią ogarnąć większość drobnych awarii ,ale wszystkiego nie da się przewidzieć i w tym właśnie jest urok takich wyjazdów .
  24. Wczoraj był drugi raz rzeczoznawca . Zgłaszając reklamację dołaczyłem potwierdzony przez sklep cennik i wykaz uszkodzonych elementów i były teraz weryfikowane . Cikawe co odpiszą ??? Dla mnie i tak naprawa nie wchodzi w grę ,rama ,wahacz,koło to jużjest szrót . Chodzi tylko o relne ceny w/g ubezpieczyciela rama jest cztery razy tańsza niż w serwisie ,a przełożenie wszystkiego to 4,5 roboczo godziny .
  25. Jest prawdą co wyżej napisane ,że solo jest git ,ale wieczorem przy piwku ,dobrze było by mieć do kogo gębę otworzyć . Zauważyłem ,że ( a , ja nocuję przeważnie na campach ) u nas ludzie są jakoś bardziej zamknięci . Mają swój obóz ( parawan) i go chronią , Natomiast już za granica sprawa się zmienia 180 st. , Ludzie stają się bardziej otwarci ,a co do innych nacji ,to z kim ja nie ... . Prawdą jest stwierdzenie ,że podróże kształcą .
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.