Jump to content

powolny

Użytkownicy
  • Content Count

    360
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    36

Everything posted by powolny

  1. Raczej każdy kto więcej jeździ ma wykupionego assistansa ,ale w większości są na kilkaset ( przeważnie 200) km . Samotni jeźdźccy ,raczej potrafią ogarnąć większość drobnych awarii ,ale wszystkiego nie da się przewidzieć i w tym właśnie jest urok takich wyjazdów .
  2. Wczoraj był drugi raz rzeczoznawca . Zgłaszając reklamację dołaczyłem potwierdzony przez sklep cennik i wykaz uszkodzonych elementów i były teraz weryfikowane . Cikawe co odpiszą ??? Dla mnie i tak naprawa nie wchodzi w grę ,rama ,wahacz,koło to jużjest szrót . Chodzi tylko o relne ceny w/g ubezpieczyciela rama jest cztery razy tańsza niż w serwisie ,a przełożenie wszystkiego to 4,5 roboczo godziny .
  3. Jest prawdą co wyżej napisane ,że solo jest git ,ale wieczorem przy piwku ,dobrze było by mieć do kogo gębę otworzyć . Zauważyłem ,że ( a , ja nocuję przeważnie na campach ) u nas ludzie są jakoś bardziej zamknięci . Mają swój obóz ( parawan) i go chronią , Natomiast już za granica sprawa się zmienia 180 st. , Ludzie stają się bardziej otwarci ,a co do innych nacji ,to z kim ja nie ... . Prawdą jest stwierdzenie ,że podróże kształcą .
  4. Teraz mam plażing nad naszym morzem i śmiga tutaj mnóstwo elektrycznych hulajnóg ,trójkołowców i motorków .Zapieprza to ,że hoho . Porozmawiałem z gościem z wypożyczalni tych cudów i tak ; po naładowaniu jeździ to około 4-5 h ,wszystkie podobno mają homologacje ,ale są niezarejestrowane ,bo (wiadomo ) i koszty i uprawnienia ,a tak to haj lajf . Zapytałem jakie to ma aku ,nie wiedzieli ,ale pokazali i są to takie wkłady około 4kg ze wskaźnikiem ,tak że raczej li-pole. Podobno zasięg do 100km i że są jeszcze dodatkowo poblokowane .Natomiast co do ceny to mówił ,że ponad 9 tys. Tyle się dowiedziałem to też piszę ,zapyla to dobre 40 i aż dziw ,że się nie słyszy o wypadkach ,bo jeżdżą tym wszyscy ,od łebków ,po dziadki ,solo i z plecakami po chodnikach, ulicach i w porcie .Jedno jest pewne narybek rośnie .Wstawiłbym zdjęcia ale dodorodo ;( .
  5. Też się cieszę ,że wyszedł mi telemark ,( bo jak to ja ) jechałem na zdrapkę , a parę metrów przeleciałem . Z drugiej strony tak sobie pomyślałem ,już ładny kawałek Europy się przejechało ,a trafiło mnie prawie pod domem . Co do motorka ,to właśnie dlatego też piszę żeby przedstawić działanie ubezpieczycieli ,zima idzie ,mam czas ,może coś wysądzę ?? Na razie chyba odwiedzę Słowenię ,żeby się odstresować Show must go on .
  6. Cha ,o takich rzeczach się słyszało ,że komuś ,że podobno ,a tu ... ,, mam i ja " .Końcem lipca kupiłem sobie w saluuunie motorek . Po wszystkich operacjach rejestracyjno - przeglądowych ,,O" ,odebrałem go i zaczęło się nawijanie i poznawanie . Wprawdzie dla mnie motocykl to armatura ,ale po tegorocznej Grecji poszedłem troszkę w cuś co może zjechać troszkę z asfaltu .Dojazdy do dzikich greckich plaż mnie urzekły . No zrobiłem w trzy dni ponad 300 km i w Rybniku zatrzymałem się przed pasami ,żeby przepuścić pieszych , stoję ,sprzęgło ,jedynka wbita ,hamulec ,piesi przechodzą ,a tu ... jak mnie coś nie zacznie wpychać na pasy ...AAAAA .Pamiętam ,że mocniej zacisnąłem ręce na kierownicy ,bo szarpnęło w tył ,później coś mnie zaczęło wyrzucać przez kierownicę do przodu i .......... czarna dziura ,nie pamiętam ,świadkowie mówią ,że wystrzeliło mnie jak z procy . Następne co kumam , to jak stałem kilka metrów za przejściem ,motocykl leży najechany przez Skodę , a piesi którzy przechodzili mają wielkie oczy 😲 . Młody kierowca auta stwierdził ...., że się zagapił 🤯 ,a mnie adrenalina znieczulała . Na szczęście opatrzność nade mną czuwała ,bo poza kilkoma obtarciami na rękach i nogach wszystko wyglądało OK . Niestety o motorze już tego nie można było powiedzieć . Felga szprychowego koła wgnieciona do środka ,kufry popękane ,w ogóle cała lewa strona do wymiany .Laweta i do domu . Rzeczoznawca przyjechał po ośmiu dniach i stwierdził rama i + i+ i+ i szkoda całkowita .Myślę tyle dobrze ,uff , a na drugi dzień przychodzi kosztorys ... na 2 100 AAAAAA ,dzwonię ,że chyba się pomylili ,powiedzieli ,że sprawdzą i przysłali kolejny na ...2 300 . W zeszłym tygodniu odebrałem w W K twardy dowód i już mogę się w pełni cieszyć nowym SPRZĘTEM w garażu . Masakra , jak zawiozłem zdjęcia do salonu gdzie zanabyłem sprzęta , to zrobili mi wycenę za to co na zdjęciach ( bez rozbierania ,bo morze coś jeszcze wyskoczyć ) 12 000. Oczywiście ja będę ten motocykl i tak złomował ,bo nie sprzedam nikomu miny ,.Ciekawi mnie jak to się kończy ??? jak nie zejdę przez (ubezpieczyciela sprawcy ) na zawał to napiszę .
  7. Tramp ,miał podobno stan przedzawałowy ,jak się dowiedział ,że ich kultowy motocykl będzie produkowany w Chinach i o pojemności 300+(bodajże 360 ) . Niestety zarząd firmy miał przedstawić mu wyliczenia ,że bez nowych rynków zbytu ,mogą zostać pozamiatani . Cóż rynek rządzi wszędzie i wszystkim .
  8. Ciekawe czy będziecie mieli podobne doznania do moich . Jak wracałem niedawno z Grecji przejechałem tam i wspam przez Bułgarię i niestety z wszystkich mijanych krajów są ( w-g mnie oczywiście ) najbardziej zapóźnieni . Troszkę jak gdyby nie potrafili wykorzystać unijnej kasy ?? ,albo wchodzili już z wielkimi tyłami ?? nie wiem . Takie wszystko tam smutne wyglądało .
  9. Dzięka wczoraj wróciłem ,prawie tydzień prędzej , Na szczęście w porę ,niestety , już w Grecji zauważyłem ,że tylny laczek kończy się w zastraszającym tempie .Jak wyjeżdżałem było jakieś 1.5 mm do wskaźnika zużycia ,myślę da radę , a po przejechani Bułgarii i kawałka Grecji , Środkowy rowek ( ) ,zniknął cały .Upuściłem jeszcze troszkę powietrza i musiałem zacząć myśleć o powrocie . Niestety już na Węgrzech przy hamowaniu tył jeździł jak wściekły ,ale jakoś udało się dojechać . Tak ,że proszę sprawdzajcie i na dłuższe wyjazdy ,raczej nowa oponka ,szczególnie w te gorące kraje ,tam asfalt ma chyba więcej cementu i na pewno kamieni przez co jest bardziej oponożerny . Jakieś fotki będą troszkę później ,ale napiszę Wam ,że trzeba mijane kraje przejechać bocznymi drogami ,żeby cieszyć się później ( jak dziecko ) z tego ,że miało się szczęście urodzić właśnie tutaj .Bułgaria ,niestety nr 1 na smutnej liście .
  10. Miały być Włochy w maju , wyszła Grecja w czerwcu , pozdrawiam z Kavali All :) .
  11. Chyba byłem niegrzeczny , urlop jest i siedzę na dupie (aaaa) . Jak planowałem wolne ,to nawet nie przyszło mi do głowy ,że w Alpach będzie ponad metr śniegu i najzimniejsza wiosna w Rzymie od 60-ciu lat .Gdyby chociaż miało nie padać ,to pojechałbym wygrzać kości w Lido ,a tak to zostało siedzieć przed compem i przeglądać stare fotki . Jak na chwilkę wyjdzie słonko ,to kręcę komin , cóż .
  12. powolny

    ktos w wieku 14-18

    Nie ma co gasić Młodego ," Podróż za jeden uśmiech " inspiruje mnie do dzisiaj . Niestety jak nie pisze ,że rodzice robią mu kłopoty z wyjazdem ,to prawdopodobnie nic nie wiedzą ,albo nie chcą . Zgodnie z prawem nieletnie dziecko nie może bez opiekunów prawnych przebywać ,nie tylko w obcym kraju ,ale i w naszym ,zbyt daleko od domu . O ile u nas sprawa skończyć się może dowiezieniem do domu i karą dla rodziców , to w krajach kinder (amtów ,czy jak tam się zwą ) , żarty się kończą . Śmigaj Młody na razie w koło komina ,bo samotna noc pod namiotem ,na dziko wszędzie smakuje podobnie .Zdobyte doświadczenie na pewno przyda się w dorosłym życiu i podróżach już dalszych .Poczytaj zapiski o podróżach Mnicha ,to Cię bardziej zainspiruje ,a jak już teraz nie planujesz życia z nosem w compie ,tylko na campie ,to już wygrywasz .
  13. Ustaw sobie krótsze dzienne przebiegi ,bo już Francja potrafi dogrzać w czerwcu ,a jak jedziesz 125-ką ,to chłodzi ją powietrze i olej ,a jest go niecały litr . Mam nadzieje ,że prawko masz, bo na "B" ,to można u nas ,a każdy kraj ma swoje przepisy . Czasu powinno Ci wystarczyć ,ja wracałem z SdC pięć dni z V 100 max (bo lubię powolutku ) i połowę lokalnymi drogami . Marzy mi się jeszcze raz ,tak właśnie na trzy tygodnie ,spokojnie i może za dwa lata ?? , najbliższe terminy już zajęte . Buen Camino. https://photos.app.goo.gl/BGljo84gyPozkeK52
  14. Porozumienie polsko - polskie wytrzymało zaledwie tydzień ,wczoraj ogłosili ,że w przyszłym roku znowu dwie imprezy .
  15. Co rusz jakaś gleba ,i wyprzedzanie na wariata ,stanowczo nie moje klimaty . Za to jak byłem tam w zeszłym roku w poniedziałek winkielki były nasze ,na luzie i tylko podesty cierpiały .
  16. Wujek dobra rada ,co do wyjazdów w Alpy na tzw. długie weekendy .Jeżeli lubicie takie klimaty https://photos.app.goo.gl/yTB5TZ7YrK4sGVpi9 i takie info https://photos.app.goo.gl/YLFCazkF8vRLkX898 To spoko ,ale jak chcecie być tam względnie sami ,to tylko w tygodniu .Kiedyś też myślałem ,że tylko MY mamy wolne ,długie weekendy i właśnie wtedy dowiedziałem się ,że większość cywilizowanej Europy ma podobnie i z tego również lubią korzystać ,a ceny wtedy idą ostro w górę ,jednak nie chce nikomu patrzeć do portfela ,na wszystko jest klient . Niech to jednak Was absolutnie nie zraża ,bo są to najpiękniejsze zakątki Włoch .
  17. Zakład Usługowy TAPICERSTWO - Radlin ul Rymera27F .Telefon: 32 456 72 29 Co do zdjęć to nie wiem dałem linka i ?? ,u mnie są .
  18. Początek sezonu już dawno zastukał do drzwi ,aura odpowiednia więc ćwiczenia czas rozpocząć . Wiadomo im więcej włożysz ,tym więcej dostaniesz .Moja coroczna siłownia wygląda tak
  19. Podjechałem na moto i pokazałem o co mi chodzi ,umówiliśmy się ,że za pięć dni dostarczę siodło i w czwartek był tydzień od dostarczenia . Pojechałem po nie drugim motorkiem i stąd te dwa odciśnięcia ,pajączek , a zdjęcie pstrykałem zaraz po przyjechaniu ,bo się już ćmiło . Poprosiłem też o dołożenie troszeczkę gąbki i teraz jest dużo wygodniej .Zrezygnowałem jednak z fabrycznych wodotrysków ,bo nie były praktyczne .
  20. Właśnie odebrałem świeżo obite siodło Zrobione u tapicera w Radlinie 150 zeta
  21. Dobrze mieć znajomych ,bo można się dużo dowiedzieć . Trzy razy byłem nad Gardą i trzy razy szczena mi opadała ,a ostatnio zostałem uświadomiony ,że jeszcze mało co tam widziałem . Otóż z okolic Limone prowadzi droga na "tarasy grozy" . Sprawdziłem ,i wiem co chcę zobaczyć w maju . SP 38 ,bo o tę drogę chodzi ,ścigał się nią 007 w jednym z ostatnich filmów . Myślę ,że chociaż nie mam wszystkich jego licensji ,to przejechać się mogę Znalazłem filmik ,który tylko mnie utwierdził w planach .Byle do maja .
  22. Była dzisiaj niedzielna i nawet pierwsza w tym roku ,po drodze se pomachałem bo wypełzło nas troszku ,na asfalcik .
  23. W mojej 750-tce są chyba trzy wolne wężyki ,przelew z baku , gaźnika i z odmy .tak że luz .
  24. Wprawdzie za kasę zbieraną na Dominara kupiłem w grudniu kociołek ,to cały czas gdzieś on za mną chodzi ,a może jeździ . Znalazłem fajny artykuł i filmik reklamowy ,w/ g mnie super zrobiony https://www.scigacz.pl/Bajaj,Dominar,400,2019,kilka,dobrych,zmian,34711.html Smutne jest to ,że nie ma w ofercie sprzedażowej nowych choperów ,bo i używek z tego wkrótce też niestety nie będzie .Nawet motocykle od Harleja jakieś takie coraz bardziej skuterowe . W zeszłym sezonie udało mi się nakręcić 18k + ,tak że muszę się już rozglądać za następcami , bo dobrze nie mieć w trasie przygód ,tych z padniętym moto .
  25. powolny

    Jakie piwo?

    Teraz to bym machnął nawet " nie takie słodkie jak myślisz" byle tylko mógłbym to zrobić na np. Chudowie i oczywiście na moto .
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.