Jump to content
Forum Śląskich Motocyklistów

TDM

Użytkownicy
  • Content Count

    35
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutralna

About TDM

  • Rank
    Podglądacz

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1,186 profile views
  1. mija już rok od zakupu monocykla, przejechałem nim w pierwszym sezonie blisko 5 tys. km, co chyba oznacza że ten pojazd bardzo mi się spodobał i znakomicie sprawdził się w użytkowaniu. Przez cały ten czas ani jednej przewrotki czy jakichś problemów technicznych. Zrobiłem 2 kilkudniowe [b]wyprawy monocyklowe po Polsce[/b], 800km + 700km. Jesli ktoś chciałby sobie obejrzeć to fotorelacje i opisy z tych wyjazdów sa dostepne pod tym linkiem (obrazki pokażą się po zalogowaniu, rejestracja na forum jest darmowa): https://forum.ecojazda.pl/index.php/start/gotway/665-fotorelacja-z-podrozy-800km-n
  2. minęło 4 m-ce od zakupu monocykla. Pojazd chyba mi się spodobał bo mam nawinięte już 2,5 tysiąca km. Najdłuższy wyjazd 122km, ale idzie lato to pewnie będzie więcej :). Dzięki możliwości doładowania po drodze w każdym miejscu posiadającym gniazdko z prądem - zasięg monocykla ogranicza głównie wydolność fizyczna kierowcy. Jeżdżę głównie po trasach którymi poruszają się rowerzyści (mniejsze szosy, wiejskie asfalty, chodniki, ścieżki rowerowe, szutry, offroad przez pola i lasy) . Moje ciało stopniowo nabiera kondycji w tej aktywności, tutaj pracują inne partie ciała a przy tych dystansach zmę
  3. Przecież monocykla w ogóle nie musisz nosić jak idziesz do sklepu...... Myślałeś że to się nosi na ramieniu ? ? Prowadzisz monocykl obok siebie trzymając za wysuwaną z obudowy rączkę a on jedzie sam dopasowując się do tempa człowieka. Światła można wyłączyć a silnik jest niesłyszalny. Dla osób postronnych wygląda to jakbyś miał podróżną walizkę na kółkach, nikt nie zwraca uwagi. Nie wyobrażam sobie chodzenia po sklepach z pojazdem elektrycznym na plecach......duże to, ciężkie i - przy obecnej pogodzie - brudne. Z jakąś zabawką z malutkim akumulatorem może i się da, ale dobre hul
  4. trzymanie w domu....jak najbardziej ? monocykl znakomicie się do tego nadaje. Sam mieszkam na 3 piętrze (bez windy) i monocykl po naładowaniu stoi sobie w szafie. Generalnie wszystkie elektryczne pojazdy o ile się da dobrze jest trzymać w domu, gdyż baterie li-ion osiągają optymalną wydajnośc w temperaturze pokojowej. waga...Poza największym modelem (Monster) wszystkie pozostałe ważą 15-24kg i wniesiesz je bez problemu na dowolne piętro. Generalnie - jeśli porównywać sprzęt o podobnych parametrach - monocykle są lżejsze i tańsze od innych e-sprzętów, bo monocykl to sama esencja pojazdu e
  5. co do cen to solidne monocykle zaczynają się od ok. 5 tys., używki czasem i za 3,5 da się znaleźć. Monocykle są tańsze od większości markowych e-bików. Zastosowanie w sumie może być różnorakie: dojazdy, rekreacyjnie po mieście, podróże 70-140km (rowerem da się, ale kosztuje na tyle dużo wysiłku że wiele osób nawet nie próbuje tych dystansów). Dzięki małym wymiarom można bezproblemowo łączyć wyjazdy z inną komunikacją - np. dojazd autem/tramwajem/autobusem w jakiś ciekawy rejon i dopiero tam przesiadka na kółko. To na tyle praktyczny sprzęcik, że można go stosować na wiele sposobów.
  6. pojechałem dziś nieco dalej w teren, 32km po lasach i polach, zwykłe zaniedbane ścieżki o szerokości 20-40cm z patykami, korzeniami, piachem i trochę na przełaj przez las po trawie. Oczywiście prędkość adekwatna do warunków, na tyle aby czuć kontrolę na kołem i żeby był komfort. Jedzie to to jak mały czołg, jedyne co nas ogranicza to umiejętności. W przyszłości muszę się wybrać na tor offroadowy dla crossów. Było mi chyba nawet wygodniej niż te same trasy na rowerze górskim, z racji opony dużo grubszej niż w górskim rowerze wstrząsy są małe i nie przenoszą się na kręgosłup. Jeśli ktoś chc
  7. spoko, wiem że to wygląda dość niepozornie i niezorientowanym może wydawać się że to tylko kolejna "hulajnoga na minuty" o znikomych możliwościach. W sumie to nawet jest pozytyw, przechodnie nie obawiają się tych sprzętów. Znajomy z forum wykorzystując mobilną ładowarkę w jeden dzień zrobił na monocyklu z baterią 1600wh - 214km: http://najednymkole.pl/214-kilometrow-w-jeden-dzien-na-king-songu-ks-18xl/?fbclid=IwAR2jSht9ueeXzWnOfLR-89JYxyqufuzl7klQEBN2OZpahwO71xUuv3BhI-U
  8. Akurat dziś robiłem test zasięgu. Mój monocykl ma baterię 1600Wh i zrobiłem na niej 75km (temp. +6C, jeździec 80kg brutto, niskie ciśnienie w oponie, 1/3 trasy silny wiatr z przodu, prędkości do 35 km/h, teren równinny, głównie wiejskie asfalty średniej jakości + z 10km offroadu i z 10km po mieście). Przy wyższej temp. akumulator będzie miał wyższą sprawność, można też dopompować oponę. Gdyby jeszcze tak mocno nie wiało to sądzę że po tych zabiegach latem może dobiję do 90km. Jeśli uważasz to za bajkę...no cóż, cieszę się że mam tak bajkowy sprzęt Ale to nie koniec zasięgu.
  9. po pół roku zastanawiania się kupiłem sobie w końcu elektryczny monocykl. Podobny jak widac na tym filmie: http://www.youtube.com/watch?v=Dt8MVYdkS0U Pojazd przypomina możliwościami szybki rower elektryczny, aktywność fizyczna jest podobna do narciarstwa zjazdowego, pracują nogi, mięśnie postawy i wszystko co odpowiada za utrzymanie równowagi. Kierowanie polega na balansowaniu ciałem. Nie jest to jakoś specjalnie trudne, kilka godzin praktyki i każdy kto próbował jazdy na rolkach, łyżwach, nartach albo czymś podobnym spokojnie sobie poradzi. Motocyklowe wyposażenie w sam
  10. przykładowa przejażdżka EUC po okolicy, pokazująca zachowanie tego pojazdu w różnych sytuacjach i na różnych nawierzchniach, w tym też offroad: Temat EUC trochę mnie wciągnął, w międzyczasie miałem okazję wypróbować kilka takich kół u znajomych i nauczyłem się podstaw jazdy ? . Naprawdę fajna zabawa, ma się uczucie zintegrownaia z kołem. Jakby to nie był osobny pojazd ale cybernetyczna część naszego ciała, która pozwala nam nagle poruszać się 5x szybciej niż na nogach i pokonywać dystanse nieosiągalne dla pieszego. A jednocześnie czujemy się nadal jak pieszy, zupełnie coś i
  11. duże pojazdy elektryczne - o takiej budowie jak obecne auta - pewnie długo jeszcze będą drogie. Dzisiejsze auta są duże i ciężkie, a do napędzania takiej masy potrzeba duuuużo energii. Ale czy chcąc przemieścić się 5 km do sklepu czy do pracy koniecznie trzeba taszczyć ze sobą dodatkowe 1.5 tony metalu ...? Trochę to przypomina erę pojazdów parowych, gdzie żeby przejechać taką trasę pakował się człowiek do kilkutonowego kolosa i musiał wytworzyć ogrom energii żeby to w ogóle wprawić w ruch. Z dzisiejszej perspektywy - absurd. Może rozwiązaniem byłyby małe, tanie i lekkie pojazdy "tr
  12. no cóż, nie jest to sprzęt do przewożenia ciężkich bagaży. Raczej UTO (Urządzenie Transportu Osobistego). Żonka jedzie na swoim kole, a lżejszy bagaż przewozi się po prostu w plecaku. Zaletą takich sprzętów w porównaniu z motocyklem jest jakaś aktywność fizyczna - na moto posadzisz dupsko, zero ruchu i brzuch rośnie. Tutaj pracują nogi i mięśnie postawy, dodatkowo jazda w pozycji stojącej wymusza prawidłową postawę i oducza garbienia się. A z ciekawostek: Rządy wielu państw ( Niemcy, Wlk. Brytania, Holandia, Francja, Hiszpania, Dania, Irlandia, Indie, Chiny, itp. itd.)
  13. Trafiłem ostatnio na fajne urządzenie które może stanowić pewną alternatywę dla motocykli/skuterów i być może zainteresuje kogoś z forum. Chodzi o monocykle elektryczne, tzw. EUC. Wygląda to tak: a jeżdzi tak: http://www.youtube.com/watch?v=MwoF1K-omHM&list=LLy7R81u1bETO-2tNC_iE2aA&index=2&t=0s https://www.youtube.com/watch?v=mjlppTi28fw Produkuje to kilka firm, np. Gotway, Kingsong, Segway, Inmotion. Monocykl ma wbudowany żyroskop automatycznie utrzymujący równowagę przód/tył. Od zabawkowych pojazdów elektrycznych różnią monocykle duże motocyklowe koła (16-22") i z
  14. gratuluję udanej wyprawy. Jeśli można prosiłbym póki jesteście "na świeżo" po podróży o uwagi co dokładnie warto odwiedzić w tych krajach, szczególnie w 2 ostatnich. Nie chcieliście zahaczyć o Azerbejdżan po drodze? Czy do ww. miejsc da się dotrzeć asfaltem lub ubitym szutrem? Interesują mnie też miejsca noclegowe w tych dwóch krajach - gdzie nocowaliście, jakie tam ceny itp. I w ogóle wszelkie uwagi będa pomocne. Pozdrawiam.
  15. tak w sumie to co jakiś czas zmieniam sobie motorki, żeby spróbować czegoś nowego. Aktualnie mój wierny trampek ma już nowego właściciela a ja ujeżdżam nowy model Vstroma 650. Aczkolwiek transalp to bezsprzecznie jeden z najlepszych motocykli jakie miałem, gdyby producent dodał mu ze 20 koni, zmniejszył spalanie i unowocześnił całą konstrukcję to pewnie dalej bym nim jeździł, bo np. pod względem zawieszenia trudno znaleźć równie wygodną i udaną konstrukcję.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.