Jump to content

YAMAHA_111

Użytkownicy
  • Content Count

    12
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About YAMAHA_111

  • Rank
    Podglądacz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. witam, jestem już po pierwszej rozprawie, sąd przychylił się do mojego zażalenia o umorzeniu postępowania. można powiedzieć, że bitwa wygrana, ale.. to dopiero początek i wszystko teraz zależy, zdaje się, od tego co zazna świadek zdarzenia. tutaj nie jestem szczególnie optymistycznie nastawiony. co prawda w zaznaniach świadek nie potrafił powiedzieć jednoznacznie czy jechałem po przeciwnym pasie ruchu, czy w prawym pasie, ale kwestia do rozstrzygnięcia jest taka, czy w ogóle była możliwość poruszania się tym samym pasem ruchu przez TIRa i motor. ehhh. mało we mnie wiary. jeśli świadek stwierdzi, że raczej trzymał się bliżej osi jezdni (co nie jest prawdą), to pozamiatane.
  2. Witajcie. Przepraszam za dłuższą przerwę, ale nie chciałem bić piany wokół przedstawionych już faktów, a poczekać na kolejne, jakie pojawią się w drodze toczącego się śledztwa. Na dzień dzisiejszy "już" w marcu odbędzie się pierwsze posiedzenie sądu, na którym to zdecyduje on, czy przyjąć moje zażalenie na wniosek o umorzenie postępowania wobec kierowcy osobówki. Póki co nic nie wiem, mam jednak nadzieję, że będzie po mojej myśli i sprawa będzie się dalej toczyć. Obawiam się podejścia typu "zły motocyklista/poczciwy pan kierowca samochodu osobowego". Jedyna nadzieja, że sąd będzie miał inne spojrzenie, bo biegły wykazał się wyjątkową stronniczością i brakiem profesjonalizmu. Będę informował na bieżąco, jak się sprawy mają.
  3. Dodam jeszcze, że dla ubezpieczalni wina ich klienta (kierowcy osobówki) jest bezsporna, jak napisali, moją postawę określili jako "przyczynienie się do wypadku", ale to na marginesie... Chodzi o to, że wszyscy potrafią jednoznacznie wskazać sprawcę, a biegły jakby na zlecenie upiera się, że wina całkowicie leży po mojej stronie. Jeżdżę samochodem 17 lat, motocyklem 9, nigdy żadnego mandatu czy kolizji i uważam, że jeżdżę bezpiecznie. Sytuacja, w której gość z podporządkowanej ma więcej praw niż ten na głównej jest kuriozalna. Podkreślanie, że gość nie włączał się do ruchu to jakby twierdzić, że ziemia jest płaska... i trzeba z tym jeszcze dyskutować. Pozostaje mi dalsze odwoływanie się i walka o swoje. Można się zdziwić, że opinia jednego gościa może zmienić bieg wydarzeń o 180 stopni. Zdaje się, że będę musiał zasięgnąć opinii drugiego biegłego...
  4. No tak, zdaję sobie sprawę, ze sprawa może potrwać, bo już mija 3ci miesiąc... Co do biegłego, aktualnie stwierdza on w zaznaniach, ze samochód osobowy rzekomo "nie włączał się do ruchu", a korzystał z faktu, iż inny kierowca go wpuszczał i sam z zachowaniem "najwyższej ostrożności" wyjeżdżał na drogę.. Dlatego sądzę, że jest stronniczy, skoro bagatelizuje w ogóle nakaz ustąpienia pierwszeństwa przez osobówkę, mnie z kolei zarzuca stworzenie zagrożenie w ruchu drogowym, bo poruszałem się zbyt szybko (tzn. na tyle, ze w miejscu nie zatrzymałem pojazdu). Miałem nadzieję, że ktoś z Was miał, lub słyszał o podobnym zdarzeniu. Mimo wszystko, dziękuję za wszelki odzew.
  5. Mam adwokata, tez mówi, ze w sadzie nie jest to takie oczywiste, a biegły wydal jednak opinie bardzo stronniczą i krzywdzącą dla mnie... sprawa rozbija się o koszty i czy warto w takiej sytuacji w ogóle próbować dochodzić sprawiedliwości... jakie macie doświadczenia z opiniami biegłych i kosztami sadowymi...
  6. Witam, Panowie, przed paroma tygodniami miałem wypadek, gdzie mijałem kolumnę kierowców stojących w korku. Z poprzecznej drogi wyjechał gość korzystając z luki miedzy samochodami i zawiną mnie na skrzyżowaniu, przecinając mój pas ruchu (gość nie widział co się dzieje na skrzyżowaniu bo widok zasłaniał mu TIR). Policja orzekła na moja korzyść, gość naruszył nakaz ustąpienia pierwszeństwa (znak pionowy), ale on nie przyjął mandatu. Po kilku tygodniach biegły stwierdza, ze całość to moja wina... Rzekomo to ja stworzyłem zagrożenie w ruchu drogowym, a do tego jechałem za szybko. Od tej pory rośnie dokumentacja w prokuraturze, ta chce umorzenia prowadzenia sprawy pod kontem ukarania kierującego osobówką i ukarania mnie, ja wnioskuję zażalenie na tą decyzję, policja przesłuchuje biegłego, ten broni swojego stanowiska i... i chyba mnie udupią, albo skończy się w sadzie! Dodam, ze TIR-owiec świadczy na moją niekorzyść, zeznając ze w jego ocenie "mogłem w trakcie mijania najechać na linie środkową drogi lub ją przekroczyć"!!! Nie wiem jakie mam szanse na wygraną. Mieliście może podobny przypadek? Jak to możliwe, ze jedna opinia byle biegłego zmienia stanowisko organów o 180 stopni? Jak się ratować? Iść w zaparte czy odpuścić? Pomocy!
  7. witam,piszę ku przestrodze, gdyby ktoś z was miał ochote wybrać sie na kosztowną (przynajmniej dla mnie taka była) wycieczkę do bochni po moto. nie polecam kontaktu z gościem, który to w bochni właśnie handluje motocyklami (ślizowski moto). po wyprawie na miejsce z mechanikiem odkryliśmy ku mojemu zdziwieniu, że było grzebane w silniku (nowe uszczelki + wymieniony blok z chamskim grawerem jakiś dziwnych numerów wyrytych jakby scyzorykiem). moto odpicowane, nie powiem (wszystkie plastiki malowane, mimo że w nakedzi jest ich mało, ale są), ale żeby było śmieszniej, drugi kluczyk za cholere nie chciał sie przekręcić w stacyjce. kolo bezczelnie stwiedził, że on się wywiazał z umowy zatrzymując dla mnie moto dzięki wpłaconej przeze mnie wcześniej zaliczce, więc mi jej nie zwrócił. dodam, że chodzi o horneta cb 600 (pewnie wkrótce ogłoszenie zawiśnie w necie). mnie nie pozostaje nic tylko pluć sobie w brode, że kase wtopiłem, ale jeśli ktoś z was ma zamiar sie tam wybrać, to nie sobie to jeszcze przemyśli.pozdrawiam,
  8. hej manka, daj proszę namiar tych gości z mysłowic, chciałbym do nich podjechać i pogadać, może oni mają coś co warto by kupić. będę wdzięczny. dzieki, pozdrawiam.
  9. hej, a może z tych zdjęć coś konktretnego o oferowanym motorku można by powiedzieć???http://moto.allegro.pl/item908626932_najpi...600_czarna.html
  10. dzieki za info. swoją drogą to rzeczywiscie te motorki z rzeszowa troszke dziwne mi sie wydaja, ale jak sie chce cos kupic to warto sprawdzic wszystkie opcje. z tym rzeszowem to o tyle problem, że dosc daleko od katowic, no i gdzie tu szukac fachowca co by na to zerknal i subiektywnie ocenil.jakbyscie panowie mieli jakies info o godnym polecenia motorku dajcie prosze znac.z góry dziękuję i pozdrawiam.
  11. Witam,możecie mi pomóc w spawie tego ogłoszenia:http://moto.allegro.pl/item915753801_honda...an_idealny.htmlchodzi o obiektywną ocenę czy warto się w ogóle wybierać zobaczyć ten motorek,a może ktoś może mi pomóc w ogledzinach (podjechać, polecić fachowca z okolicy rzeszowa, który sprawdzi moto..)???z góry dzieki za wszelkie porady.pozdrawiam,
  12. YAMAHA_111

    Witam

    Witam,mam na imie adam, jestem nowy na forum i zgodnie z nickiem jestem świeży w temacie. od kilkunastu lat jeżdzę samochodem, na motorze od roku.. (w zeszłym roku zrobilem prawko). aktualnie rozgladam sie za pierwszym moto. Pewnie nie raz bede sie do Was zwracał o pomoc i porady, z góry dziekuje za Wasze odpowiedzi i proszę o wyrozumialość...Pozdrawiam:)
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.