Skocz do zawartości

Zdjęcie

Kawasaki Zzr 1100 ,1200


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 adam36

adam36

    Wąchacz spalin

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 170 postów

Napisano 05 październik 2009 - 07:43

jestem zainteresowany kupnem tego sprzeta i interesuje mnie wszystko na temat szczególnie posiadaczy takowych jak sie sprawuje ile pala itp

#2 monroe74

monroe74

    Podglądacz

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 24 październik 2009 - 07:50

Jest to duży sprzęt dla dużych chłopców ma potężną moc lubi trasę podczas śmigania po mieście poniżej 100km trochę się grzeje. Przy normalnej jeździe pali około 7l 100km Jak będziesz go mocno kręcić to łyknie więcej.Ten sprzęt kocha trasę lubi prędkości powyżej 100km.Pali na dotyk jest bardzo wygodny nie lubi jeździć na tylnym kole.Nigdy mnie nie zawiódł nie zamieniłbym go na inny chyba że zzr 1400.

#3 strazak1972

strazak1972

    Polerant felg

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 252 postów
  • SkądTychy

Napisano 13 styczeń 2010 - 02:46

moj to samo mam zx 11 (amerykanska wersja) ciezki motocykl stabilny idealny na turystyke . Choc jezeli chcesz poszalec to bez problemu mozesz scigac sie z najlepszymi to prawdziwy potwór. Jak masz jakies pytanie pisz odpowiem na pewno.tak wyglada na zdjeciu z kuframina trasie spokojna jazda we dwie osoby pali 6l a nawt moznzejsc nizej. na pełnym baku spokojnie 350-400km . Duza ealstycznosc mozna smigac na 6 od 50

#4 prezesartur

prezesartur

    Polerant felg

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 358 postów

Napisano 20 styczeń 2010 - 03:33

Generalnie 1100 a 1200 to praktycznie to samo tylko design inny. Niby czytałem gdzieś opinie, że 1200 lepiej się zbiera ale raczej będzie to efekt autosugestii patrzących na pojemności. Osobiście tego nie zauważyłem zresztą wagi są podobne moc coś 5 koni różnicy, a z danych technicznych wynika, że osiągi identyczne. Ogólnie moto to lokomotywa chyba najcięższy i największy plastik. Hayaba może i pół cm dłuższa ale za to dużo niższa i lżejsza. Jeśli potrzebujesz czegoś poręcznego i lekkiego to możesz sobie darować to typowe moto na trasę. Prędkości poniżej setki rzeczywiście nie lubi 100 to minimum. Zresztą na takim klocu stówki praktycznie nie czujesz. Pozycja za kierownicą wygodna, może nie jak w rasowym turystyku ale miejsca jest na tyle, że można się pochylić, a kto nie lubi może jeździć wyprostowany. Moto ciężkie więc stabilne. Do jazdy na kole nie stworzony mimo, iż rama jest w nim wyjątkowo masywna i mocna dobrze znosząc nawet dzwonki to jednak częste stawianie go na gumę zaowocuje podpisaniem się pod mitem pękających ram w zygzakach. Spalania nie znam gdyż nie interesuje mnie to ale jak to przy 1100-1200 sposób jazdy może spowodować dużą rozbieżność jednakże jest ono rozsądne (ogólnie z opinii posiadaczy wynika, że jest niskie). Wiadomo 1100 i duża waga więc opony i napęd skończą nieco szybciej. Buja się bardzo ładnie i mimo gabarytów na gumę pójdzie z manetki. Na 1 do odcięcia ok 100 na 2 około 160-170 km/h. Zbiera się ładnie, a przy 6000 dostaje nowego oblicza. Elastyczność duża. Potworna porażka w zygzaku to dostęp do akumulatora dopiero po odkręceniu baku (w modelu od 93). Ze względu na gabaryty raczej dla większych kolesi chociaż osobiście do takich nie należę i jakoś daję radę. Faktem jest, że notorycznie się przewracam ale to na parkingach, cpn'ach itp. w czasie jazdy już nie ma tego problemu. Koszta eksploatacji typowe dla tej pojemności ani taniej ani drożej. Wkurw...ący jest brak automatycznego ssania ale za to można postrzelać z tłumików. Nie wiem co by można jeszcze napisać podsumowując ciężkie wygodne moto z ładnym pierd....ęciem. Masz konkretne pytania to pytaj.

#5 tmmotocykle

tmmotocykle

    Podglądacz

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 10 lipiec 2010 - 12:16

Witam! Niedawno stałem się posiadaczem takiego potwora.. Jeszcze nie wiem czy szczęśliwym, wyjdzie w praniu. Spostrzeżenia na już? Może zacznę od tego co kupiłem Model D6, rok 98, przebieg 35tyś km, jeden właściciel obecnie 60ciolatek, 3 kufry Givi na wingrack'u, wydech 4w1 Micron, teoretycznie pełen serwis itd. Po 3 latach postoju moto o dziwo odezwało się bez większych oporów, nowa bateria, 4ta próba i pięknie mruczał, od razu wymiana oleju i filtra (za ok 500km wymienię ponownie), narazie chodzi OK. Jak się troszkę obudzi to mu zrobię zaworki, gaźniki, wymianę wszystkich płynów i filtrów. Tylko teraz kilka pytań.Problem polega na tym że bardzo często w mieście startuje mi wentylator, nie wiem czy to normalny objaw. Miałem kilka motocykli i w żadnym tego nie było, pomijam Fazera 600 w którym tylko raz się załączył podczas godzinnej regulacji gaźników. Nie ukrywam że nie znam modelu, nigdy nie byłem fanem bardzo ciężkich maszyn, ale cena była niesamowicie atrakcyjna. Póki co poradziłem sobie z zapieczonym zaciskiem z przodu (założyłem 6cio tłoczkowe Tokico (poezja) i czeka mnie wymiana tylnego amora (cieknie) ale trudno, Wziąłem za półdarmo to mogę trochę dołożyć... Dajcie znać co z tym wentylatorem (stan płynu w porządku, obieg jest). Pozdrawiam!

#6 brutus333

brutus333

    Polerant felg

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 378 postów

Napisano 11 lipiec 2010 - 06:12

A ja mam takie pytanie: Wiele się słyszy że w Kawasaki silniki się rozlatują, że korby bokiem wychodzą itp. Jasne jest że taki stan jest spowodowany np. zaniedbaniem serwisu. Jak wyczaić taką usterkę kupując używany motocykl żeby się nie narazić na koszty?





Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych